Reklama

Profilaktyka nowotworowa w Polsce: alarmujące statystyki i potrzeba działań. Raport 2022(Maksymalna liczba znaków: 110)

Czy w Polsce doczekamy się sprawnie działającego Narodowego Programu Profilaktycznego, który zapobiegałby rosnącej fali zachorowań na nowotwory? Co zrobić, by Polacy chcieli się badać zanim wystąpią u nich objawy choroby? Na te pytania starają się odpowiedzieć parlamentarzyści i eksperci, zaangażowani w stworzenie rekomendacji dla minister zdrowia.

Według raportu pt. „Dlaczego się nie badamy? Profilaktyka nowotworowa Polek i Polaków”  opracowanego przez Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsami i Czerniaki Sarkoma 2022 r.  aż 46% Polaków nie potrafi wymienić żadnego badania profilaktycznego, 39% Polaków nie wie, że w Polsce są dostępne bezpłatne badania profilaktyczne wykrywające nowotwór na wczesnym etapie, 64% nie wykonuje regularnych badań profilaktycznych w kierunku nowotworów, a 19% uważa, że profilaktyka nie uratuje im życia.  

Codziennie w Polsce umieramy na raka

Polskie statystyki są porażające. 300 osób dziennie umiera w Polsce z powodu nowotworów, to jakby codziennie spadał samolot pełen ludzi. W starzejącym się społeczeństwie rośnie więc znaczenie profilaktyki, ponieważ koszty leczenia poważnych chorób, którym można zapobiegać trudno będzie w przyszłości udźwignąć. Dlatego powstał Parlamentarny zespół ds. profilaktyki nowotworowej RAK STOP, któremu przewodniczy posłanka KO Katarzyna Piekarska. Jak powiedziała podczas inaugurującego prace spotkania, sytuacja w Polsce w kwestii profilaktyki jest zła. Mamy wprawdzie znakomitych specjalistów, ale nie mamy sensownych rozwiązań systemowych dotyczących profilaktyki. Parlamentarny zespół będzie pracował nad rekomendacjami dla ministra zdrowia właśnie w tej dziedzinie.

Reklama

Plan działań profilaktycznych jest niezbędny

Prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii – Instytutu im. M Skłodowskiej – Curie w Warszawie podczas spotkania podkreślił, że jako kraj potrzebujemy programu profilaktyki, która sprawi, że mniej Polaków będzie umierało na raka. Ten truizm słychać od lat, ale teraz jest dobry klimat polityczny, by wcielić wcielić pomysły (przetestowane już w świecie, np. w Czechach, w Szwecji) w życie.

- Profilaktyka to jest inwestycja w zdrowie. W najbliższych latach powinniśmy położyć nacisk na medycynę zapobiegawczą, a nie tylko interwencyjną. Ilość osób, które korzystają z badań profilaktycznych jest niewystarczająca. Miernikiem, który pokazuje, jak prowadzimy profilaktykę jest umieralność, a w naszym kraju wciąż ona jest wysoka. Potrzebujemy procesu edukacyjnego społeczeństwa. Musimy ludziom przekazywać rzetelne informacje i musimy zyskać zaufanie społeczne. Proces ten musi być konsekwentnie realizowany i dobrze zorganizowany. Wtedy ludzie się do niego przyłączą – mówił prof. Bidziński.

Reklama

Politycy w profilaktyce

Specjaliści, biorący udział w spotkaniu sugerowali, by do działań profilaktycznych wykorzystywać zasoby, które już mamy do dyspozycji. Należy wrócić do powiązania profilaktyki z medycyną pracy, wymagać od płatników dobrego wykorzystania nakładów przeznaczonych na profilaktykę. Konieczna jest też egzekucja obowiązków POZ i AOS, wynikających z istniejącego prawa. Niezbędne są bilanse zdrowia oraz zintegrowane bazy danych, które powinny być dla nas ważną informacją o zdrowiu społeczeństwa – takie obszary działań widzą eksperci.

Reklama

O tym, że politycy odgrywają ważną rolę w procesie wypracowania planu działań profilaktycznych mówił Artur Prusaczyk, ginekolog, współtwórca Centrum Medyczno-Diagnostycznego w Siedlcach.

- Profilaktyczny łańcuch wartości zwraca uwagą na proces budowania wartości w zdrowiu. Nie chodzi o to, by wydać pieniądze, ale by wydać je mądrze – mówił. – To się udaje, kiedy jest jednocześnie wizja, pilna potrzeba, plan, zasoby i umiejętności. Najważniejsze są decyzje polityczne i pokazanie priorytetów, potem analiza głównych problemów, legislacja, bo politycy muszą nadać priorytet działaniom i sprawna organizacja. Na końcu jest decyzja polityczna z planem wdrożeniowym. Czesi poszli już tym torem i mają efekty. Musimy mieć bardzo konkretną odpowiedzialność, może trzeba wyodrębnić Narodowy Fundusz Profilaktyki? – zastanawiał się Prusaczyk.

Reklama

COVID pokazał, że są możliwości

Eksperci byli zgodni, że pandemia COVID pokazała, że można było robić wiele rzeczy, by informować Polaków o możliwości np. szczepień czy testowania w kierunku COVID-19. Dziś można te modele wykorzystać. Niewykorzystany potencjał w działaniach profilaktycznych eksperci widzą np. w Internetowym Koncie Pacjenta i e-rejestracji. To, co podkreślali, to namawianie ludzi do przychodzenia na badania profilaktyczne do skutku. Choćby to miało być 30 razy. Eksperci przywołują rok 2016, kiedy załamał się program profilaktyki nowotworów ginekologicznych. Wtedy właśnie po kontroli NIK zaprzestano wysyłania papierowych zaproszeń do kobiet na mammografię i cytologię. Nie zastąpiono tych działań niczym innym, czego efekty widzimy dziś.

Reklama

Pięta Achillesowa polskiej profilaktyki

Parlamentarny zespół, analizując dane pokazał, że wciąż mamy niewystarczające nakłady na medycynę zapobiegawczą.

- Tylko 0,1 % PKB jest przeznaczonych na profilaktykę – mówiła Ewa Prokurat, położna/ koordynator programu profilaktyki raka szyjki macicy w CMD w Siedlcach. - Nie wszystkie środki są wykorzystywane. Tylko 48% osób uczestniczy w działaniach profilaktycznych. Najczęściej to ludzie w wieku 40-50 lat, bo jak mówią „w tym wieku trzeba się już bać”. To nie prawda, że kobiety nie chcą się badać. Chcą, ale kobiety pracują, mają różne oczekiwania i do tego musimy się dostosować. Chcą być prowadzone za rękę, a nie zostawione same sobie. Wtedy stają się łatwiejszymi pacjentkami. Ważne jest poinformowanie, przypomnienie, pilotowanie całego procesu. Do działań profilaktycznych warto wykorzystać położne, których wiedza nie jest wykorzystywana. W profilaktyce kierujemy komunikat do zdrowego odbiorcy, którego trzeba mocniej motywować niż chorego. Styl, w którym lekarz pyta „Co panu dolega” zamieniamy na plan działania, co chcielibyśmy wykonać, by zbadać pacjenta. Do promocji działań profilaktycznych należy wykorzystać tych, którzy się na tym znają, czyli np. marketingowców. Może nim być uśmiechnięta osoba w rejestracji, entuzjastyczna, godna zaufania pielęgniarka czy położna (może pobierać cytologię), na końcu zaangażowany lekarz – dodała Ewa Prokurat.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości