Zima to trudny czas dla naszej skóry. Niskie temperatury i suche powietrze, mogą prowadzić do odmrożeń i innych problemów. Dermatolodzy z USK we Wrocławiu podpowiadają, jak skutecznie ją chronić.
Zimowa aura nie sprzyja naszej skórze – to czas, kiedy jest ona szczególnie narażona na uszkodzenia. Dr hab. Alina Jankowska-Konsur, kierująca Uniwersyteckim Centrum Dermatologii Ogólnej i Onkologicznej USK, tłumaczy, że w zimie gruczoły łojowe zwalniają swoją pracę. To oznacza, że skóra traci swoją naturalną ochronę, przez co łatwiej ucieka z niej woda. Efekt? Przesuszenie, które objawia się uczuciem ściągnięcia, zaczerwienieniem, a często także swędzeniem i łuszczeniem się naskórka. Na domiar złego zimowy wiatr i mróz, mogą podrażniać skórę jeszcze bardziej, co prowadzi do bólu i uczucia dyskomfortu.
- Problematyka zagrożeń czyhających na naszą skórę jest złożona. Na przykład, w okresie zimowym gruczoły łojowe pracują znacznie słabiej. Konsekwencją jest osłabienie bariery ochronnej naskórka, co prowadzi do zwiększenia transepidermalnej utraty wody i postępującego wysuszenia - wyjaśnia dr hab. Alina Jankowska-Konsur, kierująca Uniwersyteckim Centrum Dermatologii Ogólnej i Onkologicznej USK.
Reklama
Zimą często zapominamy, że promieniowanie UV może być równie groźne jak latem. Ekspertka ostrzega, że im wyżej jesteśmy – na przykład podczas wyjazdów w góry – tym promieniowanie jest silniejsze. Podobnie jest w ciepłych krajach, gdzie zimą również warto chronić skórę przed słońcem.
Nasza skóra zimą traci naturalną ochronę przed słońcem. Dzieje się tak, ponieważ po miesiącach bez kontaktu ze słońcem produkujemy mniej melaniny, przez co skóra staje się cieńsza, delikatniejsza i bardziej podatna na uszkodzenia. Dodatkowo, wiatr sprawia, że nie czujemy ciepła promieni słonecznych, co usypia naszą czujność.
Dlatego ważne jest, aby nawet zimą pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej. Warto stosować kremy z filtrem SPF, nakładać je co 2-3 godziny, chronić skórę przed wiatrem i nosić okulary przeciwsłoneczne.
- W trakcie swojej kariery lekarskiej miałam już okazję zobaczyć dramatyczny przypadek oparzenia słonecznego u młodej pacjentki. Przybyła do mnie po powrocie z włoskich Alp z całkowicie zniszczoną skórą twarzy. Jej skóra była dosłownie spieczona. Problem polegał na podwójnym działaniu promieniowania UV - bezpośredniego ze słońca oraz odbitego od śnieżnej powierzchni. Śnieg może odbijać nawet 80-90% promieniowania, co w jej przypadku doprowadziło do poważnych oparzeń. Pacjentka kompletnie zlekceważyła podstawowe zasady ochrony, nie stosując kremów z filtrem ani nie zakładając odpowiedniego sprzętu ochronnego - wspomina dr hab. Jankowska-Konsur.
Reklama
Eksperci podkreślają, że zimą skórę najlepiej chronić, zanim pojawią się problemy. Dr hab. Alina Jankowska-Konsur przypomina, że zapobieganie jest zawsze łatwiejsze niż leczenie. Odpowiednia pielęgnacja powinna obejmować delikatne oczyszczanie, unikanie drażniących składników, takich jak kwasy, oraz intensywne nawilżanie. Zimą warto sięgać po kremy o bogatej, tłustej konsystencji i z dodatkiem składników odżywczych, takich jak ceramidy, witaminy A, E, B5 czy naturalne oleje.
- Zimowe kremy powinny być zdecydowanie bardziej odżywcze niż te stosowane latem. Pacjenci często zapominają o dostosowaniu pielęgnacji do zmieniających się warunków atmosferycznych - zaznacza specjalistka.
Reklama
Dodała, że osoby zmagające się z przewlekłymi chorobami takimi jak egzema, łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry, wymagają wyjątkowej uwagi.
- To pacjenci szczególnie narażeni na zimowe uszkodzenia. Ich naturalna bariera ochronna jest już na wstępie osłabiona - podkreśla prof. dr hab. Joanna Maj z Uniwersyteckiego Centrum Dermatologii Ogólnej i Onkologicznej USK.
Ekspertka radzi, by emolienty nakładać na wilgotną skórę, na przykład po kąpieli, i stosować je regularnie, nawet kilka razy dziennie. Dodaje, że taka pielęgnacja zmniejsza utratę wody, łagodzi podrażnienia i wzmacnia ochronną warstwę skóry.
- Emolientoterapia to metoda leczenia i pielęgnacji skóry suchej, łuszczycowej lub atopowej, poprzez stosowanie specjalnych preparatów nawilżających. Powszechnie dostępne w aptekach i drogeriach kosmetyki z emolientami uzupełniają braki lipidów w warstwie rogowej skóry, tworząc ochronną warstwę, która zmniejsza utratę wody, łagodzi stany zapalne i poprawia barierę ochronną naskórka. Kluczowe zasady stosowania obejmują regularne nakładanie, nawet 2-3 razy dziennie oraz wybór preparatu dostosowanego do rodzaju skóry. Łatwiej aplikować go na wilgotną skórę, najlepiej po kąpieli lub prysznicu - wyjaśnia prof. Joanna Maj.
Eksperci przypominają też o noszeniu rękawiczek i ciepłego nakrycia głowy, które zabezpieczają skórę przed wiatrem i gwałtownymi zmianami temperatury. Odpowiednia odzież może być dodatkową linią obrony przed zimowym chłodem i jego negatywnym wpływem na skórę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze