Minister zdrowia Izabela Leszczyna zwróciła uwagę na niski poziom obłożenia w polskich szpitalach, wskazując, że mediana zajętości łóżek wynosi tylko 48%. To oznacza, że na niektórych oddziałach jak to określiła - „hula wiatr”, a pustych łóżek jest coraz więcej, co prowadzi do wysokich kosztów dla placówek.
W rozmowie z “Rzeczpospolitą”, minister zdrowia Izabela Leszczyna omówiła sytuację polskiego systemu ochrony zdrowia, w tym projekt reformy szpitali. Jednym z pytań było, czy reforma zostanie zatwierdzona przez Radę Ministrów przed wyborami prezydenckimi. Minister zapewniła, że tak, podkreślając, iż rozmawiała o tym z premierem. Projekt ustawy, który trafił do Stałego Komitetu Rady Ministrów, zostanie przedstawiony w marcu.
- Ustawa nie jest tak szeroka jak w pierwotnej wersji, nad czym ubolewam. W pierwszej odsłonie dawała szpitalom dużo większe pole manewru i rzeczywiście mogła spowodować, że szpitale powiatowe będą uszyte na miarę potrzeb zdrowotnych mieszkańców - powiedziała "Rzeczpospolitej" minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Reklama
Minister zdrowia Izabela Leszczyna wyjaśniła, że nowa wersja projektu ustawy o szpitalach, daje placówkom większą elastyczność. Szpitale będą miały możliwość przekształcenia oddziałów z całodobowych na planowe lub jednodniowe, bez utraty miejsca w sieci szpitali. Jeśli zdecydują się zrezygnować z konkretnego profilu, również będą mogły to zrobić. Minister Leszczyna podkreśliła, że "w szpitalu najdroższe jest puste łóżko". W Polsce są oddziały, które są obłożone tylko w 48%.
- To bardzo ważne, bo w szpitalu najdroższe jest puste łóżko. Jeśli mamy oddziały w Polsce, które są obłożone na poziomie 48 proc., i to jest mediana, a dwa na pięć oddziałów są poniżej mediany, to znaczy, że czasem na niektórych po prostu hula wiatr. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba zapłacić dyżurującym lekarzom, pielęgniarkom i pracownikom, którzy zapewniają opiekę pacjentom. To jedna z przyczyn trudnej sytuacji finansowej szpitali powiatowych - powiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Reklama
Minister zdrowia Izabela Leszczyna wyjaśniła, że nowa wersja reformy przewiduje możliwość wspólnego prowadzenia szpitali przez dwa różne jednostki samorządu terytorialnego. Taka współpraca pozwoli na lepsze porozumienie między szpitalami, eliminując rywalizację między powiatami.
- Będą mogły się umówić, że prowadzą podmiot leczniczy wspólnie i „podzielić się” oddziałami, żeby zabezpieczyć świadczenia dla mieszkańców i żeby nie było tak nisko obłożonych oddziałów. To spowoduje, że skończy się rywalizacja szpitali powiatowych o lekarzy, kontrakt z NFZ i o pacjentów - dodała minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Reklama
Minister zdrowia Izabela Leszczyna podkreśliła, że reforma ustawy przewiduje poprawę jakości planów naprawczych dla szpitali, które do tej pory pozostawiały wiele do życzenia. Proponowane zmiany obejmują wprowadzenie szkoleń dla dyrektorów szpitali, finansowanych z funduszy unijnych, oraz wsparcie ekspertów przy opracowywaniu planów.
Nowe plany będą musiały zostać zaopiniowane przez NFZ, a opinie wojewódzkich oddziałów funduszu mają pomóc w dostosowaniu dokumentów do specyfiki regionalnej. Ponadto, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji uwzględni przy wycenie świadczeń możliwość realizacji tańszych procedur w ramach opieki ambulatoryjnej.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna porównała system ochrony zdrowia do układanki, w której szpitalnictwo jest największym elementem.
- System ochrony zdrowia jest jak puzzle, a szpitalnictwo jest tym największym puzzlem. To ok. 100 mld zł rocznie. Żeby je odciążyć, musimy przekierować pacjentów i określone świadczenia do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Po diagnozie i zastosowaniu właściwej terapii pacjent powinien być przekazany do podstawowej opieki zdrowotnej. To skróci kolejki i pozwoli lepiej wykorzystać najcenniejszy kapitał, jaki mamy w systemie – lekarzy, pielęgniarki i innych pracowników medycznych - twierdzi minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze