To będzie rewolucja nie tylko na rynku aptecznym. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego. Zgodnie z tymi zapisami apteki zyskają możliwość reklamowania się. Ale uwaga, nie każda forma promocji będzie dopuszczalna.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, apteki w Polsce nie mogą się reklamować. Dlatego ani w telewizji, ani w radiu nie są puszczane spoty zachęcające do przyjścia do konkretnego punktu. To się jednak wkrótce zmieni.
Ministerstwo Zdrowia już przedstawiło projekt zmian prawa farmaceutycznego, który mocno liberalizuje przepisy.
Nie jest to jednak w pełni inicjatywa resortu zdrowia. Polski rząd został zmuszony do zmiany przepisów przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który 19 czerwca 2025 r. orzekł, że całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych narusza art. 8 ust. 1 unijnej dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 roku.
To przepisy mówiące o usługach społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego.
Mówiąc wprost: TSUE zarzucił Polsce naruszenie unijnych przepisów i teraz ten błąd trzeba naprawić – dostosować prawo farmaceutyczne do unijnych norm.
Dodajmy tylko, że zakaz reklamy obowiązuje od 2012 roku.
Od razu zaznaczmy, że zmiany, choć znaczące, nie pozwolą aptekom reklamować się tak swobodnie jak np. sklepom spożywczym czy warsztatom samochodowym.
„Realizując ocenę przedstawioną w wyroku TSUE, proponuje się doprowadzenie do zgodności przepisów prawa krajowego z prawem Unii Europejskiej drogą pozytywnego sformułowania normy prawnej pozwalającej na prowadzenie reklamy przy jednoczesnym wprowadzeniu ograniczeń uniemożliwiających reklamę wykraczającą poza ustanawiany standard obiektywizmu i względnej neutralności przekazu reklamowego” – tłumaczy Ministerstwo Zdrowia, przesyłając projekt nowelizacji do konsultacji społecznych.
Dodaje, że nowe przepisy mają na celu ochronę pacjentów przed negatywnymi skutkami reklamy i ograniczać „nieracjonalne decyzje konsumenckie”.
„Dotyczy to w szczególności praktyk polegających na oferowaniu klientom różnego rodzaju korzyści materialnych i niematerialnych, takich jak nagrody, udział w programach lojalnościowych czy inne formy gratyfikacji, które miały na celu budowanie przywiązania do konkretnej placówki aptecznej. Przepis ma na celu również ograniczenie rabatów warunkowych, które przysługiwałyby np. za przedstawienie dowodu w postaci paragonu dokonania uprzednich zakupów, wydania w aptece konkretnej kwoty czy zakupu oznaczonego produktu” – czytamy w uzasadnieniu.
Reklama
Zasadniczym założeniem przedstawionego projektu nowelizacji jest to, mówiące o uchyleniu zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych zawartego w art. 94a ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne.
Z drugiej jednak strony Ministerstwo Zdrowia proponuje inne ograniczenia.
Po pierwsze taka reklama ma polegać na informowaniu lub zachęcaniu do skorzystania z oferty apteki lub punktu aptecznego, mającej na celu zwiększenie sprzedaży dostępnego w aptece lub punkcie aptecznym asortymentu oraz świadczonych w nich usług i realizowanych w nich świadczeń lub programów.
Po drugie nie będzie można oferować, w sposób pośredni lub bezpośredni, jakiejkolwiek korzyści w zamian za kupno produktu leczniczego, wyrobu medycznego, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub innego asortymentu dostępnego w aptece lub w punkcie aptecznym albo w zamian za skorzystanie z usług, świadczeń lub programów realizowanych w aptece lub punkcie aptecznym albo w zamian za dostarczenie dowodów na skorzystanie z tej oferty.
Po trzecie nie może to być reklama porównawcza.
Po czwarte nie może to być przekaz skierowany do dzieci i młodzieży do ukończenia 18. roku życia. Nie może także zawierać żadnego elementu, który jest do nich kierowany.
Po piąte zakazane będzie w reklamie posługiwanie się wizerunkiem lub głosem osób znanych publicznie. Mowa tu także o naukowcach, osobach posiadających wykształcenie medyczne lub sugerujących posiadanie takiego wykształcenia. Nie będzie można też odwoływać się do zaleceń tych osób.
Po szóste nie będzie można sugerować, że gdy klient-pacjent nie skorzysta z oferty, to jego stan zdrowia się pogorszy lub przynajmniej nie poprawi.
Po siódme reklama nie może wprowadzać w błąd, być sformułowana w sposób mogący wywoływać lęk ani wywierać presję na pacjenta, by skorzystał z oferowanych w aptece lub punkcie aptecznym.
To najważniejsze punkty projektowanych przepisów, a za złamanie zasad będą groziły kary finansowe.
Obecnie jeżeli apteka złamie reklamowy zakaz, może zostać ukarana, w drodze decyzji administracyjnej, karą do 50 tys. złotych. Taką decyzję podejmują wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni i można się od nich odwołać do Głównego Inspektora Farmaceutycznego.
Po zmianach procedura się nie zmieni, ale kary urosną. Ich maksymalny wymiar wyniesie aż 100 tys. złotych.
MZ tłumaczy, że obecna stawka, przy poziomie cen, jest karą zbyt niską i niespełniającą swojej funkcji prewencyjnej i odstraszającej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze