Reklama

Fentanyl w leczeniu bólu: zalety i zagrożenia

Codzienny system monitorowania wystawiania i realizacji recept na opioidy, w tym fentanyl, już ruszył. Szefowa resortu zdrowia wydała polecenie dla Centrum e-Zdrowia do zdawania codziennych raportów. To między innymi efekt ostatnich zatruć i zgonów po zażyciu właśnie takich substancji. „Bardzo ważne jest to, żeby nie przesadzić” – mówi dr hab. n. med. Tomasz Dzierżanowski, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej z Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Czym jest fentanyl?

Stosowany od 30 lat w leczeniu bólu nowotworowego, ma też swoją ciemną stronę. Fentanyl jest dziś używany w Polsce do znieczulenia pacjentów, uśmierzania bólu operowanych pacjentów, a także jako lek stosowany powszechnie w opiece paliatywnej oraz w onkologii u pacjentów z bólem nowotworowym do stosowania w przypadku ciężkiego oraz przewlekłego bólu. W Stanach Zjednoczonych zyskał złą sławę jako pozyskiwany nielegalnie środek uzależniający. Dziś mówi się wręcz o epidemii – fali zgonów związanych z uzależnieniem od tego leku, a chodzi głównie o pozyskiwany nielegalnie środek z równie nielegalnych fabryk działających m.in. w Meksyku.

– Nawet tam – to podkreślę wyraźnie – problem nie dotyczy fentanylu stosowanego farmakologicznie – mówi dr hab. n. med. i n. o zdr. Tomasz Dzierżanowski, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Reklama

Kontrola recept na opioidy

Tymczasem w Polsce narasta strach przed tym lekiem. W rezultacie minister zdrowia Izabela Leszczyna poleciła dyrektorowi Centrum e-zdrowia wdrożenie stałego monitoringu wystawiania i realizacji recept na opioidy, który ruszył w miony poniedziałek, 17 czerwca. Jak wyjaśnia szefowa resortu zdrowia na antenie Polsat News, obserwując trendy i nieprawidłowości, będzie można natychmiast reagować poprzez Głównego Inspektora Farmaceutycznego i zawiadamiać organy ścigania:

- Chcę wyraźnie podkreślić, że ten monitoring będziemy prowadzić na poziomie lekarzy i podmiotów medycznych, natomiast dane pacjenta nie będą absolutnie nigdzie przekazywane - wyjaśniała.

Reklama

Policja podała, że w Polsce od stycznia 2022 r. do połowy kwietnia 2024 r. policjanci zabezpieczyli dokładnie 252,2 g fentanylu i jego pochodnych. To relatywnie mało, zwłaszcza biorąc pod uwagę ok. 21 ton środków odurzających zabezpieczonych przez funkcjonariuszy w ubiegłym roku.

Środowisko lekarzy opieki paliatywnej: potrzebna dyskusja

- Jeżeli chodzi o Polskę, problem fentanylu jest marginalny. Oczywiście, musimy liczyć się z tym, że przepływ substancji psychoaktywnych zwanych narkotykami będzie istniał, bo zawsze istniał, natomiast dotyczy to substancji nierejestrowanych. My, lekarze specjalizujący się w leczeniu bólu, nie obserwujemy w ogóle nadużywania leków opioidowych, czyli szerzej: nie tylko fentanolu, ale także morfiny, oksykodonu przepisywanych na recepty w opiece paliatywnej. Sporadycznie zdarza się pacjent, który ma w swojej historii nadużywanie substancji psychoaktywnych, nie tylko narkotycznych, ale jakichkolwiek psychoaktywnych. Dlatego też bardzo ważne, żeby nie przesadzić w poziomie wprowadzanych ograniczeń i restrykcji – komentuje dr hab. Tomasz Dzierżanowski.

Reklama

I dodaje:

- Ministerstwo zdrowia kierowane zamiarem ukrócenia procederu narkotyzowania się, podejmuje kroki, które obawiam się, że idą kompletnie w złym kierunku. Faktycznie, fentanyl stosowany w leczeniu bólu nowotworowego może być użyty do narkotyzowania się, ale to w Polsce problem marginalny - w porównaniu z nadmiernym przepisywaniem innych niebezpiecznych środków jak benzodiazepiny, czyli leków nasennych, które są nagminnie przypisywane w sposób niezgodny ze wskazaniem w tzw. receptomatach. Na nasze postulaty pozostają głusi kolejni ministrowie. Nie chcą z nami rozmawiać o najrozsądniejszych rozwiązaniach, które z jednej strony ukrócą nadmierną preskrypcję, a z drugiej ułatwią pracę z pacjentem z bólem przewlekłym, która dziś jest niezmiernie trudna ze względu na nadmiernie rozbudowaną biurokrację. Jednocześnie są podejmowane chaotyczne, kompletnie niezrozumiałe ruchy i to bez konsultacji ze środowiskiem opieki paliatywnej - z najbardziej zainteresowanymi, zaangażowanymi w leczenie bólu nowotworowego i przepisujący w największej ilości opioidy lekarzami w Polsce.

Reklama

Nierówne uprawnienia lekarzy w dostępie do historii preskrypcji opioidów 

Dr hab. Tomasz Dzierżanowski - jako wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej - zwrócił się w ubiegłym roku do wiceministra ds. lecznictwa, a później też do minister zdrowia z postulatem o to, żeby lekarzom pracującym w jednostkach opieki paliatywnej dać takie same uprawnienia do sprawdzania historii wypisywanych leków, jaką mają lekarze POZ. Dziś ich wciąż nie mają, mimo iż to właśnie ci specjaliści przypisują największą ilość leków opioidalnych w Polsce.

Jeśli nie mam tych samych uprawnień co lekarz POZ, to przepisując lek, nie mam możliwości sprawdzić, czy pacjent np. nie był już u kogoś i tenże lek nie został mu przepisany. Gdyby lekarz wiedział, że taka sytuacja ma miejsce, byłby pierwszym ogniwem zabezpieczającym przed nadmierną preskrypcją opioidów. Właściwie nie wiadomo, dlaczego takiego wglądu automatycznego jak lekarze POZ, nie mamy – mówi Dzierżanowski.

Reklama

Jak mówi ekspert, prawidłowo stosowane leki opioidowe u pacjenta z bólem niezmiernie rzadko powodują uzależnienie, nie wspominając o kontekście, jakim jest krótki prognozowany czas przeżycia w przypadku pacjentów paliatywnych.

Oczywiście, mamy również pacjentów uzależnionych od różnych substancji psychoaktywnych. Ludzie nie są świętymi, zdarzają się osoby z uzależnieniem, np. od alkoholu - one będą wymagały wyższych dawek leków opioidowych, ale doskonale sobie z tym radzimy. Wprowadzając kontrole recept, raporty, dodatkowe formularze, nie rozwiążemy przecież problemu uzależnienia od - podkreślam raz jeszcze - opioidów z nielegalnych źródeł. Wylejemy dziecko z kąpielą! – zaznacza dr hab. Tomasz Dzierżanowski.

Reklama

Demagogiczne ograniczenia dostępu do leczenia?

Jak podkreśla wiceszef PTMP, wszelkie pomysł ograniczania dostępu do leków jak fentanyl, oksykodon, buprenorfina czy morfina, tworzone bez konsultacji ze specjalistami medycyny paliatywnej, będą złymi rozwiązaniami.

Odczytuję to jako demagogię, ruchy wykonywane jedynie po to, aby uspokoić opinię publiczną, a nie żeby rozwiązać jakiś problem. Co gorsza, przede wszystkim znowu uderzą w pacjentów, którzy potrzebują tych leków najbardziej, czyli pacjentów cierpiących na przewlekły ból. To dla nas specjalistów leczenia bólu są najzwyklejsze leki, które z dobrym skutkiem stosujemy mądrze, nie przepisujemy ich za dużo, zwykle stosujemy najmniejsze skuteczne dawki. Co więcej to są leki tanie, bardzo dobrze sprawdzone, w rękach specjalisty bezpieczne – mówi.

Reklama

Zespół ds. dostępności opioidów

W walce ze nielegalnym fentanylem najpierw trzeba rozprawić się z receptomatami – uważa ekspert, dodając:

Apeluję do pani minister, by - nim wprowadzi zmiany dotyczące opioidów - zaprosiła lekarzy Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej, bo wiemy, co trzeba zrobić, by zracjonalizować dostępność tych leków. Bardzo chętnie się włączymy, jesteśmy społecznie bardzo aktywni, to dla naszego środowiska naturalne, że jesteśmy blisko naszych pacjentów, więc tym chętniej pomożemy, by nie zgubić w tym procesie najważniejszego – pacjenta opieki paliatywnej i cierpiącego na przewlekły ból - mówi Dzierżonowski.

Reklama

Apelują o powołanie zespołu przy ministrze zdrowia, który opracuje kompleksowo temat stosowania opioidów, bo jest kilka ważnych kwestii do uregulowania w tym temacie, takich jak niesprawiedliwe refundacje czy nadmiernie rozrośnięta biurokracja, która blokuje dostępność do terapii bólu wielu pacjentom, np. w ośrodkach poza dużymi miastami. Nierozważnymi ruchami możemy zablokować dostępność do opioidów cierpiącym pacjentom, a dostępność terapii to podstawowe prawo człowieka, prawo pacjenta.

Proszę pamiętać: każdy lekarz nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek przepisania leku przeciwbólowego, a nieleczenie bólu jest w Europie traktowane na równi z torturami – zaznacza ekspert.

Reklama

Zdaniem dr hab. Dzierżanowskiego, nie można wprowadzać rozwiązań chaotycznych.

Nie mamy w tej chwili jeszcze problemu z nadużywaniem opioidów w Polsce. Jeżeli przeczytamy raporty dotyczące zgonów z powodu przedawkowań substancji psychoaktywnych, to jest ich kilkanaście rocznie i nie dotyczy to absolutnie zastosowania medycznego, tylko opioidów pozyskanych nielegalnie. Odpowiadając na zapotrzebowanie społeczne, jakim są szybkie działania pokazujące, że ministerstwo ma rękę na pulsie, czuwa i przeciwdziała potencjalnemu rozwojowi epidemii narkomani fentanylem, warto powołać zespół ekspertów, w którego skład wejdą ludzie, którzy pracują z tymi środkami na co dzień. Gwarantuję, że system zaostrzonego monitorowania wystawiania i realizacji recept na opioidy, w tym fentanylu, to działanie, które do niczego nie prowadzi.

Reklama


***

Dr hab. n. med. i n. o zdr. Tomasz Dzierżanowski, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej kieruje Kliniką Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz ośrodkami medycznymi Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej. Jest autorem ponad 150 artykułów, rozdziałów, książek, podręczników i poradników. W pracy naukowej zajmuje się wieloma aspektami medycyny paliatywnej, przede wszystkim diagnostyką i leczeniem bólu nowotworowego i objawów ze strony przewodu pokarmowego, wyniszczeniem nowotworowym, leczeniem żywieniowym, opioidami i kannabinoidami. Interesuje się również organizacją i dostępnością opieki paliatywnej i leków przeciwbólowych w Polsce, lękiem przed śmiercią, a także zagadnieniami etycznymi i duchowymi końca życia. Propaguje zasady Evidence Based Medicine. Współautor wielu zaleceń praktyki klinicznej międzynarodowych oraz krajowych, w tym European Society for Medical Oncology (ESMO), Multinational Association of Supportive Care in Cancer (MASCC) oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej, członek the Cochrane Collaboration.
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/06/2024 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości