Zwykle pokazujemy spektakularne zabiegi czy nowe technologie. Tym razem spójrzmy na „niewidzialną połowę” sukcesu w leczeniu chorób serca: farmakoterapię. W Narodowym Instytucie Kardiologii, przy wsparciu Agencji Badań Medycznych, ruszyły trzy powiązane ze sobą badania, które mogą na nowo zdefiniować, jak i kiedy podawać leki przeciwkrzepliwe i przeciwpłytkowe po zabiegach strukturalnych serca. „Jeśli hipotezy się potwierdzą, zaczniemy leczyć wcześniej i bezpieczniej” - zapowiada dr hab. n. med. Jerzy Pręgowski.
Pacjent opuszczający salę zabiegową po nowoczesnym, małoinwazyjnym zabiegu strukturalnym serca, takim jak: przezskórna naprawa zastawki mitralnej, czy zamknięcie uszka lewego przedsionka, często odczuwa natychmiastową poprawę. Od tej chwili liczy się jednak precyzja doboru i momentu włączenia leczenia przeciwzakrzepowego oraz przeciwpłytkowego. Dziś wiele schematów wciąż opiera się na lokalnej rutynie i zaleceniach o charakterze empirycznym, bez wsparcia dużych, randomizowanych badań. Projekt prowadzony w Narodowym Instytucie Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego - Państwowym Instytucie Badawczym, finansowany przez Agencję Badań Medycznych, ma wypełnić tę lukę, opierając decyzje na wynikach niekomercyjnych badań klinicznych prowadzonych u pacjentów Instytutu.
Podczas zabiegów strukturalnych serca zdarzają się powikłania zakrzepowo-zatorowe, często nieme klinicznie, ale istotne dla funkcji poznawczych. Zakładamy, że wcześniejsze i lepiej dobrane leczenie przeciwzakrzepowe realnie zmniejszy to ryzyko - mówi dr hab. n. med. Jerzy Pręgowski z Narodowego Instytutu Kardiologii.
Narodowy Instytut Kardiologii realizuje, z finansowaniem ABM, trzy komplementarne projekty:
STOP CLOT - ocena, czy wcześniejsze rozpoczęcie antykoagulacji po zabiegu ograniczy powikłania zakrzepowe i krwotoczne w pierwszych 30 dniach.
SAFE LAAC - porównanie schematów terapii przeciwpłytkowej po LAAC, w tym czasu podwójnej terapii przeciwpłytkowej i momentu przejścia na monoterapię lub odstawienia.
SAFE LAAC CKD - wariant dla pacjentów z przewlekłą chorobą nerek wymagających dializ, szczególnie obciążonych ryzykiem krwawień i zakrzepów.
Chcemy dać klinicystom prosty algorytm: kogo, kiedy i jak długo leczyć, aby ograniczyć udary, nieme zatory i krwawienia - podkreśla dr hab. n. med. Radosław Pracoń, główny badacz, we współpracy z prof. Marcinem Demkowem, koordynatorem merytorycznym.
Reklama
Adresatami są pacjenci po procedurach w obrębie lewego przedsionka wykonywanych z dostępu przez przegrodę międzyprzedsionkową: przezskórna naprawa zastawki mitralnej (MitraClip, PASCAL) oraz LAAC u chorych z migotaniem przedsionków.
Jeśli teza STOP CLOT się potwierdzi, antykoagulację będziemy zaczynać wcześniej niż obecnie. Wyniki SAFE LAAC mogą z kolei skrócić albo doprecyzować czas podwójnej terapii przeciwpłytkowej po LAAC - zapowiada dr hab. n. med. Jerzy Pręgowski.
Chodzi nie tylko o kolejną publikację naukową, ale o gotowy do wdrożenia standard postępowania farmakologicznego po przezskórnych zabiegach w lewym przedsionku. Wyniki trzech projektów badawczych: STOP CLOT, SAFE LAAC i SAFE LAAC CKD mają przełożyć się na precyzyjne rekomendacje dla zespołów kardiologii interwencyjnej: kiedy zacząć antykoagulację, jak długo ją kontynuować i w jakim momencie bezpiecznie przejść na monoterapię przeciwpłytkową lub odstawić leczenie. To konkrety, które można wpisać do protokołów oddziałowych i ścieżek klinicznych, a następnie rozliczać w systemie tak, by pacjent w Zamościu, Krakowie czy Białymstoku otrzymywał tak samo skuteczną i bezpieczną opiekę po LAAC czy naprawie zastawki mitralnej.
Niekomercyjne badania kliniczne odpowiadają na pytania, których przemysł zwykle nie finansuje, a które decydują o bezpieczeństwie pacjentów. Dzięki wsparciu ABM możemy rozwiązać je tu i teraz, w naszych realiach” — podkreśla dr hab. n. med. Radosław Pracoń.
Jeśli hipotezy się potwierdzą, efektem będzie jednolity, oparty na dowodach algorytm farmakoterapii okołozabiegowej, który zmniejszy liczbę „niemego” uszkodzenia mózgu, ograniczy ciężkie krwawienia i skróci powrót pacjenta do codzienności. To właśnie tak rozumiana standaryzacja na poziomie decyzji o leku, a nie tylko techniki zabiegowej, przesądzi o jakości i równości opieki po zabiegach strukturalnych serca w Polsce.
Jeśli schematy okażą się skuteczne, przełożą się na mniejszą liczbę zatorów mózgowych, mniej krwawień i krótszy powrót do codzienności. Krótko mówiąc: mniej komplikacji po zabiegu, więcej życia w zdrowiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze