Premier Mateusz Morawiecki wygłosił w Sejmie expose. Nakreślił w nim fundamenty budowania silniejszej Polski oraz 7 wyzwań, z jakim nasz kraj (i jego potencjalny przyszły rząd) będą musiały się mierzyć. Jednak kwestie zdrowotne w tym wystąpieniu za bardzo nie wybrzmiały.
Expose Mateusza Morawieckiego trwało ponad godzinę. W tym czasie zdążył przedstawić 3 fundamenty, na których powinna być budowana silniejsza Polska oraz 7 wyzwań, jakie przed nami stoją. W swoim wystąpieniu skupił się na kwestiach gospodarczych - mówił o dążeniu do trwałego dołączenia do grupy państw rozwiniętych oraz zwiększeniu pensji minimalnej do 10 tys. złotych brutto.
W 7 wyzwaniach przedstawionych przez premiera Morawieckiego znalazły się kwestie dotyczące sztucznej inteligencji, ucyfrowienia usług publicznych, miejsca Polski we współczesnym świecie i w Europie oraz edukacji i rozwoju sztuki. Na tej liście zabrakło jednak kwestii związanych z ochroną zdrowia.
Prezes Rady Ministrów wspomnial zaledwie, między słowami, o potrzebie wprowadzenia profilaktyki, zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia czy oddłużeniu szpitali powiatowych. Mówiąc o osiągnięciach swojego rządy wspominał jednak o inwestycjach w szpitalach powiatowych i darmowych lekach dla seniorów. Na tym skończyło się poruszanie kwestii zdrowotnych w jego wystąpieniu.
Jednym z wyzwań przedstawionych przez Mateusza Morawieckiego jest "Ambitna polityka srebrnego wieku". Premier podkreślał, ile dla "przywrócenia godności osób starszych zrobił rząd PiS-u przez 8 lat. Wspominał o rozwiązaniach socjalnych, w tym własnie darmowych lekach dla seniorów.
Prezes Rady Ministrów przedstawił kolejne działania, jakie chciałby wraz ze swoim rządem podjąć dla osób starszych. Braluje w nich jednak wzmocnienia opieki geriatrycznej. A to zapowiadał już w 2015 roku.
Jednym z wyzwań przedstawionych przez Premiera były działania pro równościowe. Mateusz Morawiecki mówił, że "miejsce kobiety jest i powinno być tam, gdzie sobie wybierze". Poruszył również kwestie dotyczące niepłodności, które wcześniej były tematem niechętnie poruszanym przez posłów PiS. Przypomnijmy jednak, że za ustawą przywracającą finansowanie in vitro z budżetu państwa pod koniec listopada zagłosowało 23 parlamentarzystów z tego ugrupowania, w tym Mateusz Morawiecki.
Do kwestii zdrowia kobiet odniosła się w swoim wystąpieniu posłanka Barbara Nowacka. Zwróciła uwagę na kolejki do endokrynologa, z którego korzystają zarówno kobiety i mężczyźni, jednak te pierwsze częściej.
- A do endokrynologa, kobiety, o których też Pan mówił, czekają po kilkaset dni. Czekają na usługi publiczne. A jeśli by poszły prywatnie, może by było szybciej. Tylko prywatne jest dla bogatszych, a wy tak naprawdę nigdy nie spojrzeliście na ludzi i rodziny w kryzysie - mówił posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Reklama
Odniosła się także do długości kolejek do psychiatrów.
- A wiecie ile za waszych rządów czeka się do lekarza? Katowice, psychiatria - 2265 dni. Tak wygląda wasze bezpieczeństwo zdrowotne - zwróciła się do posłów PiS Barbara Nowacka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze