Zdaniem specjalistów kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna powinna być procesem: wdrażanym jak najszybciej po zachorowaniu lub przebytej operacji kardiochirurgicznej, kontynuowanym w sposób ciągły i wieloetapowy, dostosowanym do indywidualnej sytuacji klinicznej, akceptowanym przez chorego i jego otoczenie. Eksperci podkreślają: ważne, aby wskazane cele były możliwe do realizacji w ramach systemu opieki zdrowotnej. Dziś możliwości rehabilitacji kardiologicznej najmłodszych pacjentów nie są adekwatne do potrzeb klinicznych – przyznają specjaliści i wskazują, czego potrzeba, aby poprawić sytuację chorych.
Według definicji rehabilitacja kardiologiczna jest programem indywidualizowanej interwencji wielodyscyplinarnej, zaplanowanej na cały okres życia chorego. W piśmiennictwie podkreśla się jej wieloaspektowy pozytywny wpływ na życie pacjentów, w tym: zmniejszanie nasilenia objawów chorobowych, poprawę sprawności fizycznej, stanu psychicznego i sytuacji społecznej oraz jakości życia osoby z chorobą układu krążenia. Zdaniem specjalistów rehabilitacja kardiologiczna jest niezwykle istotnym elementem wsparcia terapii pacjentów w każdym wieku, w tym najmłodszych chorych, u których specyfika wsparcia procesu leczenia jest jednak inna niż u dorosłych, chociaż nie znajduje to pełnego odzwierciedlenia w systemie opieki zdrowotnej.
– Cele rehabilitacji kardiologicznej u młodszych dzieci są inne niż u młodzieży i dorosłych, u których głównym celem jest prewencja wtórna chorób na podłożu miażdżycy, to jest zawału serca, udaru mózgu czy stenozy zastawki aortalnej. U dzieci chodzi przede wszystkim o efektywną rekonwalescencję, ustalenie zasad i możliwości wdrażania aktywności fizycznej w celu zapewnienia dziecku prawidłowego rozwoju, w tym właściwego dojrzewania wszystkich układów organizmu, w szczególności układu nerwowego i mięśniowo-szkieletowego, a także funkcjonowania społeczno-emocjonalnego - mówi prof. Dominika Szalewska, kierownik Kliniki Rehabilitacji Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i ordynator Kliniki Rehabilitacji Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Reklama
- Biorąc pod uwagę kluczowe zadania rozwojowe dzieciństwa, takie jak zdobywanie podstawowych umiejętności, kompetencji społecznych i wiedzy w szkole podstawowej, dodatkowy nacisk podczas rehabilitacji jest kładziony na zmniejszenie ryzyka zaburzeń rozwojowych i poznawczych, związanych ze zdrowotnymi konsekwencjami choroby układu krążenia i operacji kardiochirurgicznej. Rehabilitacja kardiologiczna najmłodszych chorych nie stanowi jednak obecnie oddzielnego zakresu rehabilitacji leczniczej – przyznaje prof. Dominika Szalewska.
Ekspertka wyjaśnia jednocześnie, jak ścieżka pacjenta-dziecka wymagającego rehabilitacji kardiologicznej wygląda według obecnych zapisów prawa:
– Lekarz kierujący na rehabilitację decyduje o optymalnym ośrodku rehabilitacyjnym w zależności od stanu funkcjonalnego i deficytów chorobowych stwierdzanych u pacjenta. Dzieci mogą być rehabilitowane w warunkach stacjonarnych, w warunkach oddziału dziennego, w warunkach ośrodka wczesnej interwencji i wspomagania rozwoju, w ramach fizjoterapii ambulatoryjnej czy rehabilitacji domowej – mówi prof. Dominika Szalewska.
Zdarza się, że dziecko po operacji kardiochirurgicznej wymaga na przykład rehabilitacji ogólnoustrojowej lub neurologicznej w warunkach stacjonarnych albo jest w stanie na tyle dobrym, że może być kierowane na fizjoterapię ambulatoryjną.
- Od rodzaju rehabilitacji, na którą kierowany jest pacjent zależy czas oczekiwania w kolejce. W ramach Kliniki Rehabilitacji Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku taką opieką objęci są pacjenci powyżej 15. roku życia, co wynika z profilu Kliniki, w tym wyposażenia w sprzęt i udogodnienia przeznaczone dla młodzieży i dorosłych – dodaje specjalistka.
Katarzyna Parafianowicz, prezes Fundacji Serce Dziecka uważa, że należy poszerzać wiedzę opiekunów o możliwych formach wsparcia terapii dzieci z wrodzonymi wadami serca i innymi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego. Przedstawicielka organizacji pacjenckiej jest zdania, że dostęp do świadczeń z zakresu rehabilitacji kardiologicznej jest niewystarczający w stosunku do potrzeb.
– Jako Fundacja od wielu lat słyszymy od rodziców dzieci z wrodzonymi wadami serca (WWS) pytania o możliwość skierowania dziecka na rehabilitację kardiologiczną. Brakuje wiedzy, ale także zaplecza; specjalistów i infrastruktury. Ośrodki oferujące taką formę wsparcia terapii są często oddalone od miejsca zamieszkania rodziny pacjenta a czas oczekiwania na świadczenia długi. Intensywnie zabiegamy o lepszy dostęp do rehabilitacji kardiologicznej zarówno u dzieci, jak i młodych dorosłych po zabiegach kardiochirurgicznych, ponieważ niestety dziś z całą pewnością nie jest on wystarczający – mówi Parafianowicz.
Katarzyna Parafianowicz podkreśla, że wiedza sama na opiekunów młodych pacjentów nie spłynie, a oni, nie mając podstawowych informacji nie wiedzą, o co pytać. W rezultacie pojawiają się problemy, którym można łatwo zapobiegać, odpowiednio informując rodziców dzieci po operacjach kardiologicznych, jak należy zająć się dzieckiem.
– Problem pojawia się już w ośrodkach. Rodzice młodych pacjentów po przebytych operacjach kardiochirurgicznych rzadko otrzymują fachową wiedzę: ile trwa zrastanie mostka po operacji, jak prawidłowo trzymać i podnosić dziecko oraz jak je rehabilitować, aby nie doszło do deformacji klatki piersiowej. Rodzice i pacjenci nieczęsto otrzymują również informację, gdzie mogą udać się po pomoc w najbliższej okolicy swojego miejsca zamieszkania. Brakuje fachowców specjalizujących się w rehabilitacji kardiologicznej najmłodszych chorych. Ideałem byłoby stworzenie systemu kierowania najmłodszych i starszych pacjentów na rehabilitację kardiologiczną bezpośrednio po wyjściu ze szpitala, jednak w obliczu niedoborów lub braków takich placówek, specjaliści nierzadko nie kierują pacjentów nigdzie. Dla zobrazowania problemu dodam, że kilkanaście lat temu zlikwidowano jedyne w Polsce sanatorium kardiologiczne dla dzieci. Od tamtej pory brak w naszym kraju takiej placówki – alarmuje Parafianowicz.
Kolejną trudnością, z jaką spotykają się rodziny najmłodszych pacjentów po przebytych zabiegach kardiochirurgicznych jest strach i obawa nauczycieli oraz wychowawców o to, jak postępować z dzieckiem z wrodzoną wadą serca lub innymi schorzeniami kardiologicznymi.
– Nauczyciele obawiają się zabierać dzieci z WWS i innymi schorzeniami serca i naczyń na wycieczki szkolne, kolonie i obozy. Co więcej, bardzo często nauczyciele wychowania fizycznego proszą o dostarczenie zwolnienia z zajęć w-f dla dziecka z wadą serca. A przecież sprawność fizyczna, ćwiczenia są formą rehabilitacji i wzmacniania organizmu! Nie trzeba dużego wysiłku, aby dać dziecku łatwiejszy lub mniej wyczerpujący zestaw ćwiczeń – tak, aby mogło ono uczestniczyć w zajęciach ze swoimi rówieśnikami. Zwalnianie z zajęć to stygmatyzacja chorego dziecka, pozbawianie go bycia w grupie. Podczas spotkań, warsztatów i konferencji dla nauczycieli i opiekunów wspólnie z lekarzami przekonujemy, jak ważny jest ruch i dbanie o kondycję dla lepszej pracy serca takich dzieci. Kierujemy też apele, aby lekarze nie wystawiali zwolnień z wf-u, jeżeli nie jest to bezwzględnie konieczne – mówi Katarzyna Parafianowicz.
Prof. Dominika Szalewska podkreśla ważną rolę aktywności fizycznej w przypadku dzieci po operacji kardiologicznej.
- Zaniechanie rehabilitacji może być szkodliwe dla zdrowia i życia pacjentów z chorobą układu krążenia, również dla dzieci, które mają wskazania do usprawniania leczniczego z powodu chorób układu krążenia, na przykład z powodu obecności wady wrodzonej serca. Wpływ indywidualnie dostosowanego wysiłku fizycznego, zorientowanego na rozwój zdolności motorycznych, redukcję zdarzeń sercowo-naczyniowych oraz poprawę stanu psychosomatycznego jest udowodniony – mówi ekspertka rehabilitacji kardiologicznej.
- Dla większości pacjentów z wadami wrodzonymi serca regularne, prawidłowo zaplanowane ćwiczenia połączone z edukacją, z uwzględnieniem stratyfikacji ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych podczas wysiłku, stanowią bezpieczną i skuteczną terapię poprawiającą nie tylko jakość życia, ale też w wielu przypadkach rokowanie. Dotyczy to większości grup diagnostycznych, w tym pacjentów „objawowych” i obejmuje głównie ćwiczenia aerobowe i siłowe. Ponadto, z uwagi na wydłużenie spodziewanej długości życia, pacjenci z wadami wrodzonymi są zagrożeni rozwojem klasycznych, nabytych chorób sercowo-naczyniowych, na przykład choroby wieńcowej. Z tego powodu wysiłek fizyczny, w tym uczestniczenie w zajęciach wychowania fizycznego lub gimnastyki korekcyjnej w większości przypadków nie powinien być odradzany – podkreśla prof. Szalewska.
źródło: mat. pras.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze