Prawomocnie, bez prawa do kasacji, sąd apelacyjny oddalił powództwo lekarza o zapłatę dodatku covidowego. Ten powoływał się na Polecenie Ministra Zdrowia z 2020 r., które przyznało świadczenie dodatkowe m.in dla osób wykonujących zawód medyczny, które uczestniczyły w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i miały bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem zakażenia i zakażeniem wirusem SARS – CoV – 2. Więcej o wyroku pisze Katarzyna Sikorska, radca prawna z kancelarii Fortak Karasiński.
Przypomnijmy, że Minister Zdrowia, poleceniem z 30 września 2020 roku, zobowiązał Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia do przyznania wybranym grupom medyków, dodatku 100% wynagrodzenia za pracę w związku ze zwalczaniem epidemii COVID-19 . Jednak jak wskazują lekarze, istnieje wielki chaos w zakresie wypłaty dodatku oraz dramatycznie różna interpretacja tych samych przepisów przez różnych dyrektorów szpitali.
8 maja 2024 r. zakończyła się sprawa z powództwa lekarza przeciwko spółce – podmiotowi leczniczemu. Sąd II instancji oddalił apelację lekarza występującego z roszczeniem o zapłatę dodatków covidowych.
W pozwie strona powodowa żądała wypłaty dodatków, opierając się na treści Polecenia Ministra Zdrowia (wg stanu po zmianach z dnia 1 listopada 2020 r.), mocą którego zostało przyznane świadczenie dodatkowe m.in dla osób wykonujących zawód medyczny, które uczestniczyły w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i miały bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem zakażenia i zakażeniem wirusem SARS – CoV – 2.
Pozwana spółka zakwestionowała roszczenie zarówno co do zasady jak i co do wysokości. Zaznaczono, że sam fakt współpracy stron nie jest równoznaczny z uprawnieniem lekarza do żądania wypłaty dodatku covidowego, a powód udzielał świadczeń pacjentom zakażonym incydentalnie oraz wystąpił z żądaniem wypłaty już po zakończeniu współpracy z podmiotem leczniczym i nie złożył wymaganych dokumentów. Wskazano również, że dodatki covidowe zostały wprowadzone Poleceniem MZ, którego adresatem jest Prezes NFZ. Polecenie Ministra nie jest aktem prawnym powszechnie obowiązującym, nie stanowi źródła prawa i nie rodzi żadnego stosunku zobowiązaniowego pomiędzy powodem a pozwanym. Pomiędzy powodem a pozwanym nie została również zawarta żadna umowa regulująca zasady wypłaty dodatku covidowego. W tej sytuacji brak było również kontraktowej podstawy dla dochodzenia roszczeń od pozwanego.
Strona powodowa reprezentowała stanowisko odmienne, twierdząc iż pomimo braku wpisów w dokumentacji medycznej, powód udzielał świadczeń pacjentom zakażonym. Na potwierdzenie zostały powołane dowody z tzw. księgi raportów lekarskich, które jednak w ocenie pozwanego, potwierdzały jedynie fakt przyjęcia na oddział pacjenta covidowego, a nie udzielanie mu konkretnych świadczeń zdrowotnych. Pełnomocnik roszczącego lekarza wskazywał również, iż Polecenie Ministra Zdrowia może stanowić bezpośrednie źródło roszczenia oraz powoływał się na art. 735 § 1 ustawy z 26.04.1964 r. Kodeks cywilny (dalej k.c.) który stanowi, iż jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie. Uzasadniano, że praktyczne znaczenie tego przepisu polega na tym, że brak postanowienia o obowiązku zapłaty wynagrodzenia przez dającego zlecenie, nie oznacza braku takiego obowiązku.
Sąd I instancji, przyjął za udowodnione, iż w okresie objętym pozwem strony łączyła umowa oraz że powód udzielał świadczeń tzw. pacjentom covidowym. Mimo przyjęcia przez Sąd, iż lekarz miał kontakt z pacjentem covidowym, powództwo zostało oddalone. Przyczyną dla nieuwzględnienia roszczeń powoda było przychylenie się do argumentacji pozwanego, zgodnie z którą Polecenie Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r. nie było źródłem powszechnie obowiązującego prawa, gdyż nie było żadnym ze źródeł, o których mowa w art. 87 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd uznał również, iż przepisy dotyczące umowy zlecenia nie znajdą zastosowania w przedmiotowej sprawie, gdyż strony sporu łączyła inna umowa nazwana – umowa o udzielanie świadczeń zdrowotnych, uregulowana w art. 26 i 27 ustawy z 15.04.2011 r. o działalności leczniczej. Z uwagi na uregulowanie w odrębnej ustawie, umowa na udzielanie świadczeń zdrowotnych nie jest inną umową o świadczenie usług, do której w myśl art. 750 k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i nie można do niej zastosować wyżej cytowanego art. 735 k.c.
Strona powodowa zaskarżyła wyrok Sądu Rejonowego. W apelacji podniesiono zarzuty dotyczące naruszenia zasad współżycia społecznego, Konstytucji, przepisów dotyczących umowy zlecenia oraz usiłowano wskazać alternatywną podstawę roszczeń. Powództwo zostało oddalone. Sąd II instancji w ustnych motywach rozstrzygnięcia wskazał, iż podziela ustalenia faktyczne i wnioskowania prawne wysnute na bazie tychże ustaleń wyrażone w wyroku sądu I Instancji. Odnosząc się do zarzutów stawianych przez stronę powodową, Sąd wskazał, iż nie można rozpatrywać podstawy dochodzenia roszczeń, nie wskazanej w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji i że w postępowaniu apelacyjnym nie można wystąpić z nowymi roszczeniami. Strona powodowa w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji jako podstawę dochodzenia roszczeń wskazywała Polecenie Ministra Zdrowia jak również art. 750 k.c. oraz art. 735 k.c. tj. odpowiednie stosowanie przepisów o umowie zlecenia, a te nie stanowiły podstawy dla uwzględnienia powództwa o wypłatę dodatków covidowych wniesionego przez lekarza zatrudnionego na podstawie umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych.
Wyrok Sądu II instancji jest prawomocny i niekasacyjny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze