Pamiętam pacjenta z łuszczycowym zapaleniem stawów, u którego od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia właściwej diagnozy minęło… piętnaście lat. W międzyczasie były zaostrzenia i remisje, chwile lepsze i gorsze, ale takie historie powinny być dla nas, medyków, wielką lekcją: zwracajmy uwagę na to, co pacjent mówi, a jeśli nie znamy przyczyny objawów to kierujmy chorego dalej. Nie uspokajajmy siebie i pacjenta, że wszystko jest ok - podkreśla w rozmowie z Polityką Zdrowotną prof. Stanisława Bazan-Socha, specjalistka chorób wewnętrznych, alergologii, immunologii klinicznej z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Mówi się, że jeśli chcemy wroga pokonać to musimy go dobrze poznać. Czy w przypadku chorób autoimmunizacyjnych ta zasada się sprawdza?
Oczywiście. Są to choroby, w których przebiegu dochodzi do nieprawidłowej reakcji układu immunologicznego. Tym „wrogiem” są komórki własnego organizmu. W zależności od atakowanego przez komórki układu immunologicznego narządu czy też układu, rozróżnić możemy wiele jednostek autoimmunologicznych. Chodzi na przykład o nieswoiste zapalenia jelit, reumatolidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty układowy czy zesztywniające zapalenia stawów kręgosłupa.
Diagnostyka trwająca w nieskończoność jest koszmarem dla pacjenta.
Niestety, pamiętam z własnej praktyki wiele takich historii. Na przykład pacjentkę, u której rozpoznanie tocznia układowego postawiono, gdy była po stracie kilku zaawansowanych ciąż. Nietrudno sobie wyobrazić, że ta kobieta doświadczyła ogromnej traumy. Choć w zakresie diagnostyki chorób rzadkich w Polsce zmieniło się ostatnio bardzo wiele, to takie opisy nieustannie przerażają i uświadamiają nam, jak wiele pracy przed nami. W dużych, akademickich ośrodkach faktycznie ta diagnostyka jest na wysokim poziomie. W ośrodkach mniejszych nie jest już tak dobrze. Tu warto podkreślić jedną rzecz: jeśli trafia do nas pacjent, który zgłasza objawy, a my na podstawie wyników badań nie jesteśmy w stanie dostrzec przyczyny takiej sytuacji to skierujmy chorego dalej, podejmijmy działania, a nie kończmy sprawy na tym, że wyniki nie są złe. Medycyna jest jedną wielką nauką pokory.
Jakie jest zatem Pani medyczne marzenie?
Na pewno takie, aby pacjentów którym z różnych względów nie jesteśmy w stanie pomóc, było jak najmniej. Trzeba zwrócić uwagę, że są choroby autoimmunizacyjne, które mogą prowadzić do poważnego kalectwa, a nawet do śmierci. By sytuacji, w których udaje nam się skutecznie chorego leczyć oraz doprowadzić do poprawy jakości jego życia było więcej i więcej.
Prof. Stanisława Bazan-Socha jest specjalistką chorób wewnętrznych, alergologii i immunologii klinicznej związaną od lat z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wśród najważniejszych zainteresowań naukowych i zawodowych wymienia patofizjologię chorób alergicznych i autoimmunizacyjnych, uwarunkowania powikłań zakrzepowo-zatorowych i miażdżycy tętnic, chorobę Fabry’ego oraz matematyczne modele przewidywania wzorca zachowań w medycynie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze