Szpitale zaczynają mieć kłopoty z wypłacaniem wynagrodzeń, a w kolejnych miesiącach może być jeszcze trudniej. Rząd nie zamierza rezygnować z ustawowych podwyżek dla pracowników ochrony zdrowia, co dodatkowo obciąży budżety placówek. Zdaniem ekspertów, jeśli nie znajdą się dodatkowe środki, problem może się pogłębić, a lekarze i personel medyczny będą musieli czekać na swoje pensje jeszcze dłużej.
Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", coraz więcej szpitali ma problemy z terminowym wypłacaniem wynagrodzeń dla lekarzy. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy lekarzy kontraktowych, którzy nie są chronieni przez przepisy prawa pracy i często muszą czekać na swoje pieniądze nawet kilka miesięcy. Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) Grażyna Cebula-Kubat alarmuje, że w wielu placówkach opóźnienia wynoszą już dwa lub trzy miesiące.
W lepszej sytuacji są lekarze zatrudnieni na etatach – jeśli nie otrzymają wynagrodzenia do 10. dnia miesiąca, sprawą może zająć się Państwowa Inspekcja Pracy, która nakłada na szpital kary. Kontraktowcy takiej ochrony nie mają, a ich pensje wypłacane są dopiero wtedy, gdy szpital znajdzie na to środki.
Według Sebastiana Goncerza, przewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL, opóźnienia zaczynają dotykać także lekarzy stażystów, co dodatkowo pogłębia kryzys w ochronie zdrowia.
Sytuacja finansowa wielu placówek jest coraz trudniejsza, a w połowie roku może się jeszcze pogorszyć. Jak zauważa "DGP", rząd nie planuje rezygnować z ustawowych podwyżek w ochronie zdrowia, co oznacza, że szpitale będą musiały znaleźć dodatkowe środki na wynagrodzenia. W efekcie problem opóźnień w wypłatach może stać się jeszcze bardziej powszechny.
Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", sytuacja finansowa szpitali, zwłaszcza powiatowych, staje się coraz bardziej dramatyczna. Maria Miklińska zwraca uwagę, że wiele placówek jest zadłużonych na poziomie 30–50 proc. wartości umów z Narodowym Funduszem Zdrowia, a niektóre mają zobowiązania nawet dwukrotnie większe. To efekt wieloletnich zaniedbań – organy założycielskie często nie pokrywały strat na bieżąco, licząc, że w kolejnych latach sytuacja się poprawi.
Z danych przytoczonych przez "DGP" wynika, że po trzech kwartałach 2024 roku, zadłużenie szpitali wzrosło do 21,7 miliarda złotych – o miliard więcej niż rok wcześniej. Eksperci ostrzegają, że w drugiej połowie roku problem może się jeszcze pogłębić.
Wzrost wynagrodzeń dla pracowników medycznych, wynikający z tzw. ustawy podwyżkowej, obciąży budżety placówek o dodatkowe 17,1 miliarda złotych. To oznacza, że opóźnienia w wypłatach dla lekarzy i innych pracowników, mogą się jeszcze wydłużyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze