Dezinformacja medyczna to jedno z największych wyzwań współczesnej ochrony zdrowia i będzie się nasilać. Dlatego Uniwersytet Medyczny w Białymstoku (UMB) wraz z NASK szkoli przyszłych lekarzy, jak rozpoznawać fałszywe informacje o zdrowiu. Eksperci podkreślają, że w dobie internetu i sztucznej inteligencji (AI) umiejętność weryfikacji treści staje się kluczowa w pracy medyka.
Na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku (UMB) ruszyły kolejne działania związane z walką z dezinformacją medyczną. To efekt porozumienia zawartego jesienią 2025 roku między uczelnią a NASK.
Studenci pierwszego roku kierunku lekarskiego uczestniczą w praktycznych zajęciach, które uczą ich rozpoznawania fałszywych informacji o zdrowiu oraz ich weryfikacji. To odpowiedź na rosnący problem, z którym lekarze spotykają się już na początku swojej kariery.
Prof. Adrian Chabowski, prorektor ds. kształcenia UMB, nie ma wątpliwości: takie zajęcia są dziś niezbędne. Podkreśla, że lekarze muszą nie tylko znać medycynę, ale też umieć rozmawiać z pacjentem, który zetknął się z fałszywymi informacjami.
Chodzi m.in. o sytuacje, gdy pacjent wierzy w „cudowne terapie” lub niesprawdzone metody diagnostyczne. Lekarz musi zachować spokój i jednocześnie jasno wyjaśnić, dlaczego dana informacja jest nieprawdziwa.
Dr Natalia Gruenpeter z Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK wskazuje, że kluczowe jest korzystanie z wiarygodnych źródeł – publikacji naukowych i instytucji zdrowotnych.
Ekspertka zwraca uwagę także na język przekazu:
Posługujemy się też w ocenie (...) analizą języka, bo to bardzo często (...) jest bardzo perswazyjny, specyficzny język wykorzystujący silne, emocjonalne zwroty, budzący lęk, silne emocje, oburzenie czasami.
Reklama
To właśnie emocjonalny, sensacyjny styl często zdradza, że mamy do czynienia z manipulacją.
Z analiz wynika, że pacjenci najczęściej trafiają na fałszywe informacje dotyczące:
- szczepień i ich bezpieczeństwa
- powiązań szczepień z autyzmem
- leczenia onkologicznego
To obszary, które są trudne do zrozumienia bez wiedzy medycznej, dlatego łatwo stają się celem manipulacji.
Dr hab. Małgorzata Chlabicz podkreśla, że problem będzie się pogłębiał m.in. przez rozwój AI.
Jak mówi:
Niestety AI będzie poszukiwała informacji z różnych źródeł i będzie również posiadała informacje również ze źródeł niewiarygodnych (...) i tę informację niewiarygodną może nam w bardzo ładny, przystępny sposób sprzedać.
Reklama
To oznacza, że pacjenci mogą otrzymywać błędne informacje w atrakcyjnej i przekonującej formie.
Pacjenci coraz częściej szukają wiedzy o zdrowiu w internecie. Dlatego rola lekarza się zmienia – nie tylko diagnozuje i leczy, ale też edukuje i prostuje błędne przekonania.
Eksperci podkreślają, że choć AI może wspierać administrację czy analizę danych, to nie powinna być podstawą decyzji diagnostycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze