Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rocznie z powodu smogu przedwcześnie umiera 7 milionów ludzi na całym świecie. Przed niebezpieczeństwem, jakim jest złej jakości powietrze, nie uciekniemy nawet do swoich domów. Jak pokazują badania, w 2022 r. w dwóch trzecich krajów, z których zebrano dane, zarejestrowano wyższe stężenie pyłu PM2.5 w pomieszczeniach niż na zewnątrz.
Dane te pochodzą z pierwszej edycji projektu Global Air Quality Connected Data, przygotowanego przez firmę Dyson. W ramach badania analizie poddane zostały dane dotyczące jakości powietrza w pomieszczeniach zebrane przez ponad 2,5 mln oczyszczaczy powietrza na przestrzeni 2022 i 2023 roku. Badanie obejmujące 39 krajów i 44 miasta, miało pokazać jakość powietrza w domach na całym świecie (uwzględniając osobno zanieczyszczenia stałe i gazowe), a także zbadać, jak zanieczyszczenia zmieniają się na przestrzeni dni, miesięcy, poszczególnych pór roku i w skali całego roku.
We wszystkich krajach średnie miesięczne poziomy PM2.5 w pomieszczeniach, przez co najmniej 6 miesięcy w roku, przekraczały długoterminowe wytyczne WHO. We wszystkich regionach najwięcej zanieczyszczeń pyłem PM2.5 występowało zimą lub wczesną wiosną. Najbardziej zanieczyszczonym miesiącem w Polsce był marzec, w którym poziom PM2.5 w pomieszczeniach zamkniętych przekroczył ponad 4,5-krotnie dopuszczalne normy WHO2. W ciągu doby średnio najwięcej zanieczyszczeń (PM2.5) występowało między godz. 18 a północą, czyli wtedy, kiedy ludzie na ogół przebywają w domach.

Globalna średnia dobowa stężenia pyłów PM2.5 wewnątrz pomieszczeń (z czerwoną linią trendu wytycznych WHO dotyczących globalnej jakości powietrza)
Globalny roczny trend zanieczyszczenia cząstkami stałymi (w tym LZO), ukazany sezonowo.
Ogromną liczbę danych przeanalizowano pod kątem dwóch rodzajów zanieczyszczeń – pyłu zawieszonego PM2.5 oraz lotnych związków organicznych (LZO). Pył PM2.5 składa się z cząstek o średnicy do 2,5 mikrometra, czyli nawet 25 razy mniejszych od średnicy ludzkiego włosa. Te niedostrzegalne gołym okiem ultradrobne cząsteczki mogą być przez nas wdychane, a naukowcy i lekarze poświęcają im coraz więcej uwagi. Powstają one w wyniku spalania – np. drewna w kominkach lub gazu w kuchenkach i instalacjach grzewczych. Pył ten składa się też z sierści, popiołu i kurzu. LZO to zanieczyszczenia gazowe, w skład których wchodzą m.in. benzen i formaldehyd. Mogą one powstawać np. wskutek gotowania i sprzątania, a także pochodzić z takich artykułów jak dezodoranty i inne kosmetyki, świeczki, meble czy tapicerki.
Często wydaje nam się, że problem zanieczyszczenia dotyczy tylko powietrza na zewnątrz lub przy ulicach i drogach. Choć naukowcy coraz częściej zwracają uwagę na stan jakości powietrza wewnątrz pomieszczeń, ten obszar badań wciąż jest słabo rozwinięty. Z tych ustaleń (...) możemy dowiedzieć się wiele na temat rzeczywistych poziomów zanieczyszczeń w domach na całym świecie, co pomaga nam zrozumieć, jak zmieniają się one w ciągu dnia, miesiąca i kolejnych pór roku. Zebrane dane mają ogromny potencjał edukacyjny i mnóstwo możliwych zastosowań. Zrozumienie, na czym polega problem, stanowi pierwszy krok do ograniczenia kontaktu z zanieczyszczeniami” - skomentował profesor Hugh Montgomery z Zakładu Intensywnej Terapii University College London.
Wyniki przeprowadzonych badań niestety nie napawają optymizmem. Analizie poddano dane pochodzące z blisko 12 000 urządzeń z kraju. Jak wypadliśmy? Polska zajmuje 9. miejsce spośród badanych krajów pod względem poziomu PM2.5 w pomieszczeniach zamkniętych, przekraczając prawie 3-krotnie wytyczne WHO. Najgorszym pod tym względem miesiącem okazał się marzec (4,5-krotnie przekroczone normy WHO) oraz listopad i grudzień (4-krotnie przekroczone normy WHO). Co istotne wraz z Austrią i Włochami znajdujemy się w tym niechlubnym rankingu wyżej, niż z pozoru bardziej zanieczyszczone kraje, takie jak Tajlandia, Malezja, Filipiny czy Niemcy.

Stosunek stężenia pyłów PM2.5 wewnątrz pomieszczeń do stężenia na zewnątrz w Polsce w ciągu roku.
Okazuje się, że również nocą, we własnych domach, nie możemy liczyć na regenerację organizmu w warunkach czystego powietrza. Na wykresie przedstawiającym dzienne średnie stężenie pyłu zawieszonego PM2.5 wewnątrz pomieszczeń można wyraźnie zauważyć, że rośnie ono późnym popołudniem i ten wysoki poziom utrzymuje się przez całą noc. Co bardzo alarmujące – między godziną 21:00 a 23:00 przekraczał limit WHO dotyczący krótkotrwałego narażenia na pył PM2.5. Na drugim wykresie przedstawiono zależność między zanieczyszczeniami na zewnątrz, a wewnątrz pomieszczenia. Wartości powyżej 1 wskazują, że roczne poziomy PM2.5 w pomieszczeniach przekraczają poziomy na zewnątrz oraz o jaką proporcję – jeśli współczynnik wynosi 1,35, poziom PM2.5 w pomieszczeniach jest 1,35 razy (lub 35%) wyższy niż na zewnątrz.

Średnia dobowa stężenia pyłów PM2.5 wewnątrz pomieszczeń w Polsce (z czerwoną linią trendu wytycznych WHO dotyczących globalnej jakości powietrza)
To jednak nie koniec złych wieści. Po przeanalizowaniu danych stwierdzono, że Polska zajmuje 5. miejsce pod względem najwyższego, średniego rocznego stężenia LZO, za Austrią, Rumunią, Niemcami i Szwajcarią, a znajduje się przed Indiami, Chinami i Meksykiem. W większości krajów poddanych analizie stwierdzono wyższy poziom lotnych związków organicznych nocą.

Średnia dobowa stężenia Lotnych Związków Organicznych wewnątrz pomieszczeń w Polsce.
W Polsce trend ten również jest zauważalny, co widać na załączonym wykresie. Nie są to jednak znaczące różnice. Jak pokazują wyniki przeprowadzonych badań, nawet we własnych domach nie możemy się czuć bezpiecznie pod względem jakości powietrza. W ciągu 3 z 12 miesięcy jakość powietrza w domach w Polsce przewyższała poziom zanieczyszczeń na zewnątrz (czerwiec, lipiec, wrzesień).
ZGN opracowane na podstawie mat. pras. Dyson
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze