Nowe badanie z Yale Cancer Center ujawnia niepokojące dane: aż 15% pacjentów onkologicznych w USA paliło w chwili diagnozy. Prawie połowa osób, u których wykryto raka w 2023 roku, miała w przeszłości kontakt z papierosami. Eksperci podkreślają, że rzucenie nałogu może znacząco poprawić skuteczność leczenia.
Według badań opublikowanych w prestiżowym czasopiśmie "JAMA Oncology", aż 47% pacjentów z nowotworami w USA to byli lub obecni palacze. Co gorsza, 15% z nich wciąż paliło w momencie diagnozy.
- To czterokrotnie więcej niż w populacji ogólnej, gdzie palaczy jest około 12% – zauważył dr Daniel Boffa, główny autor badania i profesor chirurgii klatki piersiowej w Yale School of Medicine.
Badanie oparte było na danych z National Cancer Database (NCDB), największej bazy danych onkologicznych w Stanach Zjednoczonych, która w 2023 roku po raz pierwszy uwzględniła status palenia u pacjentów.
Naukowcy podkreślają, że rzucenie palenia po diagnozie nowotworu może mieć większy wpływ na skuteczność leczenia niż wiele nowoczesnych terapii.
- Rzucenie nałogu może mieć bardziej imponujący wpływ na wynik leczenia niż wiele nowych metod leczenia, które mamy – mówi dr Daniel Boffa.
Palenie bowiem zwiększa ryzyko powikłań, obniża skuteczność terapii i może pogarszać ogólny stan zdrowia pacjenta.
W przypadku raka płuc osoby, które nigdy nie paliły, mają większe szanse na skuteczne leczenie dzięki terapiom ukierunkowanym na konkretne mutacje genetyczne. Dla lekarzy informacja o tym, czy pacjent palił, jest kluczowa przy wyborze najlepszej formy terapii.
Badanie pokazało też, że liczba palaczy różni się w zależności od regionu. Najwięcej aktywnych palaczy wśród pacjentów onkologicznych zanotowano w czterech południowo-wschodnich stanach USA: Kentucky, Tennessee, Alabama i Missisipi.
- Jeśli możemy zapewnić zasoby na rzecz rzucania palenia w stanach, w których pewne grupy są bardziej skłonne do aktywnego palenia, moglibyśmy naprawdę zrobić krok naprzód i poprawić wyniki leczenia raka – podkreśla dr Daniel Boffa.
NCDB zbiera szczegółowe informacje o pacjentach: dane demograficzne, stadium nowotworu, stosowane terapie i ich skutki. Dzięki nowemu podejściu – uwzględnianiu statusu palenia – lekarze zyskali potężne narzędzie do lepszego dopasowywania leczenia.
- Leczenie może mieć różny poziom skuteczności w zależności od tego, czy ktoś ma raka związanego z paleniem, czy nie – tłumaczy dr Daniel Boffa.
Specjaliści liczą, że te dane pomogą w rozwoju programów wspierających rzucanie palenia, które mogą realnie wydłużyć życie pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze