Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, prosi Karola Nawrockiego o spotkanie. Rozmowa z prezydentem ma dotyczyć lekarzy spoza krajów UE. Właśnie jest procedowana ustawa, która takim medykom daje jeszcze czas na zdanie egzaminu z języka polskiego.
Po tym, jak w ostatni piątek nowelizację przepisów przyjął Sejm, trafiły one do Senatu. W najbliższy wtorek sprawą zajmie się senacka Komisja Zdrowia.
Przypomnijmy, że w tej strategicznej zmianie chodzi o to, że lekarze spoza krajów Unii Europejskiej, aby móc pracować w Polsce, otrzymają jeszcze rok na zdanie egzaminu z języka polskiego na poziomie co najmniej B1. Nikt nie ukrywa, że chodzi głównie o medyków z Ukrainy.
Zgodnie z obecnymi przepisami tacy lekarze mieli czas do 1 maja tego roku na dostarczenie certyfikatu i przedstawienie go izbom lekarskim. Nie wszyscy dopełnili tego obowiązku. Zgodnie z najnowszymi danymi łącznie wygaszono już 208 uprawnień.
Obecne regulacje wprowadzone po wybuchu wojny miały charakter nadzwyczajny. Umożliwiały one lekarzom spoza Unii Europejskiej, w tym z Ukrainy, uzyskanie warunkowego prawa wykonywania zawodu. Oznaczało to możliwość pracy w polskich placówkach medycznych bez pełnej procedury uznania kwalifikacji.
Tymczasem w poniedziałek Naczelna Izba Lekarska poinformowała, że jej prezes Łukasz Jankowski zabiega o spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim.
– Podczas rozmowy przedstawione zostałoby stanowisko samorządu lekarskiego dotyczące proponowanych zmian prawnych, a także szerszy kontekst ich wprowadzania oraz potencjalnych konsekwencji dla systemu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pacjentów – komunikuje NIL.
Reklama
Zaznaczmy, że podczas głosowania w Sejmie za przyjęciem nowelizacji ustawy opowiedziało się 235 posłów, przeciw było 22, a 182 wstrzymało się od głosu. 176 spośród wstrzymujących się to posłowie klubu PiS. Przeciwko głosowała głównie Konfederacja.
- Proponowane zmiany budzą poważne wątpliwości środowiska lekarskiego, dlatego Naczelna Izba Lekarska będzie wnioskować do prezydenta o zawetowanie nowelizacji ustawy. Spotkanie mogłoby umożliwić przedstawienie argumentów samorządu lekarskiego oraz konsekwencji, jakie nowe przepisy mogą wywołać dla systemu ochrony zdrowia – mówi prezes NRL dr n. med. Łukasz Jankowski.
Reklama
Kierowniczka działu komunikacji Naczelnej Izby Lekarskiej Iwona Kania, z kolei tłumaczy, że NIL stoi na stanowisku, że lekarz musi być w stanie precyzyjnie porozumieć się z pacjentem oraz innym personelem, szczególnie w sytuacjach zagrożenia życia.
- W ostatnich latach pojawiały się bowiem zgłoszenia dotyczące błędów wynikających z nieprawidłowej komunikacji, m.in. przy ordynowaniu leków czy wydawaniu poleceń personelowi – sprecyzowała.
Dodajmy jeszcze, że także w piątek Sejm zgodził się na to zbieranie danych o zarobkach lekarzy po numerach PESEL. Potrzebne jest to do gromadzenia dokładnych danych dotyczących zarobków lekarzy. Na takie rozwiązanie nie zgadzają się sami medycy. oceniają, że może to się stać polem do nadużyć i obawiają się o bezpieczeństwo danych osobowych.
- Jesteśmy wściekli, poprosimy Senat o usunięcie tych wrzutek, a jeśli to nie pomoże, będziemy prosić pana prezydenta o weto do tej ustawy - komentował Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy NIL.
.Tu trzeba wyjaśnić, że zapisy o gromadzeniu danych znajdują się w tej samej nowelizacji, co przepisy dotykające znajomości języka polskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze