Reklama

Barometr zawodów 2017: za mało pielęgniarek, za dużo dietetyków

Polityka Zdrowotna
19/01/2017 09:20

Pielęgniarki i położne to nadal zawody deficytowe. Tendencje te pokazuje kolejna już edycja barometru zawodów. Dla poszukujących pracy to bardzo dobra informacja, ale dla systemu ochrony zdrowia, kolejna żółta kartka.

Barometr zawodów to źródło informacji na temat obecnej sytuacji na rynku pracy zarówno w skali kraju jak i poszczególnych województw. Zestawia zawody klasyfikując je jako profesje deficytowe, zrównoważone i nadwyżkowe. To kolejna, siódma edycja barometru w Małopolsce oraz druga dla wszystkich województw. Badanie wykonano na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Koordynatorem był Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie.

Powszechny deficyt pielęgniarek

W skali całego kraju barometr wyraźnie wskazuje na deficyt pielęgniarek i położnych oraz opiekunów osób starszych lub niepełnosprawnych. Oznacza to, iż osoby w tych zawodach nie powinny mieć trudności ze znalezieniem pracy - zapotrzebowanie pracodawców jest duże, a ilość wykwalifikowanych pracowników na rynku niewielka. Zarówno w grupie pielęgniarek oraz położnych jak i opiekunów deficyt w roku 2017 w porównaniu do roku 2016 pogłębi się. Obecnie wśród pielęgniarek i położnych deficyt plasuje się na poziomie 73,2 proc., rok wcześniej wyniósł 64 proc. W przypadku opiekunów w 2016 roku zawód ten osiągał równowagę na poziomie 48,8 proc., w 2017 deficyt wynieść ma już 51,3 proc. W równowadze (liczba ofert pracy będzie podobna do liczny osób zdolnych podjąć zatrudnienie w tym zawodzie) są takie zawody jak asystenci i technicy dentystyczni, biolodzy, biotechnolodzy oraz biochemicy, dentyści, farmaceuci i masażyści, optycy i pracownicy wytwarzający protezy, operatorzy aparatury medycznej, lekarze, psycholodzy i psychoterapeuci ratownicy medyczni oraz terapeuci zajęciowi (logopedzi). W 2017 zakłada się, iż znalezienie pracy specjalistom żywności i żywienia (w tym dietetykom) będzie trudniejsze.

Reklama

Jak sytuacja wygląda w poszczególnych województwach?

W województwie mazowieckim odnotowano deficyt wyłącznie sześciu grup zawodowych, w tym podobnie jak w skali całego kraju deficyt pielęgniarek i położnych. Podobna sytuacja dotyczy województw: opolskiego, śląskiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego oraz lubelskiego - tutaj także odnotowano wzrost zapotrzebowania na opiekunów osób starszych lub niepełnosprawnych. Ponadto na brak tej grupy zawodowej skarżą się województwa: śląskie, zachodniopomorskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie oraz wielkopolskie. W województwie dolnośląskim zadeklarowano deficyt fizjoterapeutów. Ta sytuacja ma miejsce również w województwie opolskim gdzie jeszcze rok temu fizjoterapeuci i masażyści  stanowili grupę, wśród której znalezienie pracy było trudniejsze ze względu na niższe zapotrzebowanie czy wielu kandydatów gotowych na podjęcie pracy w tym zawodzie. Lekarze w skali kraju są zawodem, gdzie zapotrzebowanie zasadniczo pokrywa się z liczbą osób chętnych do podjęcia pracy. Odstępstwa występują wyłącznie w pięciu województwach: śląskim, małopolskim, podkarpackim, pomorskim, świętokrzyskim, wielkopolskim. Tu medyków brakuje. Podobnie jak w przypadku lekarzy, ilość ofert pracy dla farmaceutów i osób chętnych podjąć zatrudnienie jest zrównoważona. Jedynie w województwie pomorskim brakuje tych specjalistów. Jedynym województwem gdzie panuje równowaga w zatrudnieniu pielęgniarek i położnych oraz opiekunów medycznych jest województwo łódzkie.

Reklama

Na jakie przyczyny deficytu wskazuje raport?

Barometr uznał, ze na braki pracowników w poszczególnych grupach zawodowych wpływa: brak doświadczenia zawodowego, niewielka liczba kandydatów dostępnych na rynku, brak lub wygasające uprawnienia, nieatrakcyjne wynagrodzenie w stosunku do wykonywanej pracy, praca poza miejscem zamieszkania oraz problemy z mobilnością, nieatrakcyjne lub szkodliwe warunki pracy, luka pokoleniowa czy nieumiejętne zarządzanie wiekiem.

Pracownicy ochrony zdrowia żądają uwagi

Reklama

Sytuacja kadr medycznych w Polsce jest niedoregulowana. Chodzi tu między innymi o czas pracy tych specjalistów czy ustalenie godnego poziomu wynagrodzeń. To jedne z wielu kwestii, dla których nie przyjęto dotychczas słusznych rozwiązań. Wszystko to wpływa na niedobór kadry medycznej, widoczny w raporcie. Wydawać by się mogło, że po nagłośnionej przez media sprawie śmierci lekarki z przepracowania, rząd weźmie sobie do serca i ureguluje czas pracy lekarzy. Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu groźna dla finansów szpitali została zaś zablokowana. Oczywiście raport, posłużyć może młodym osobom, które analizować będą go pod kątem wyboru przyszłej ścieżki zawodowej, jednak wśród pacjentów brak pielęgniarek wzmóc może niepokój. Absolwentek studiów pielęgniarskich jest tak mało, że nie są one są w stanie zapełnić dostępnych miejsc pracy. Wiele pielęgniarek pracujących w zawodzie z powodu przepracowania, braku ścieżki awansu oraz niesatysfakcjonujących płac decyduje się na wyjście z zawodu, zatrudniając się na innych, atrakcyjniejszych stanowiskach oraz niejednokrotnie także decydując się na wyjazd za granicę.

Barometr sklasyfikował 165 grup zawodowych, w tym 13 medycznych i paramedycznych. Raport przeprowadzony został na podstawie statystyk i informacji gromadzonych przez urzędy pracy.

Reklama

 

Anna Grela

Źródło: Barometr zawodów

Polecamy także:

O tym dlaczego pielęgniarki nie chcą pracować w zawodzie pisaliśmy

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości