Ministerstwo zdrowia zleciło Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przygotowanie nowych wycen w psychiatrii.
Minister zdrowia po informacjach o tym, że w oddziale psychiatrii dziecięcej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie zrezygnowało z pracy 5 z 6 lekarzy, zwołał na wtorek posiedzenie kierownictwa resortu poświęcone tej sytuacji. Zapowiedział, że będzie mowa m.in. o wzroście wycen w tym zakresie.
Efektem tego posiedzenia jest zlecenie dla AOTMiT, aby przygotowała propozycje nowych wycen w zakresie psychiatrii.
- Minister zlecił Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przygotowanie nowej wyceny procedur w psychiatrii - poinformowała w rozmowie z Polityką Zdrowotną Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z biura komunikacji resortu zdrowia.
Jak dodała, resort chce, aby wyceny te zostały przygotowane jak najszybciej.
Sprawa jest bowiem pilna. O kryzysie w psychiatrii zarówno dorosłych jak i dziecięcej mówi się już od lat, a problemy spotęgowała jeszcze epidemia koronawirusa. Nie dość, że wstrzymała wdrażanie zaplanowanych reform, jak odchodzenie od hospitalizacji i przechodzenie na opiekę środowiskową, to jeszcze liczba osób, które są w kryzysie psychicznym w trakcie pandemii znacznie wzrosła.
Dotyczy to w dużej mierze młodych osób, w przypadku których lockdown i zamknięcie szkół, ograniczony kontakt z rówieśnikami negatywnie odbiły się na zdrowiu psychicznym.
Do tego dochodzą nierozwiązane od lat problemy kadrowe i te związane ze zbyt niskim finansowaniem psychiatrii. To właśnie niedofinansowanie tych świadczeń powoduje, że nie ma chętnych do pracy w sektorze publicznym.
AOTMiT ma więc przygotować propozycje nowych stawek za śwadczenia psychiatryczne.
Nie wiadomo jednak jak długo to potrwa, a także czy nowe stawki zaproponowane przez Agencję i przyjęte przez MZ będą wystarczające, aby nadrobić wieloletnie zaniedbania w tym zakresie i powstrzymać odchodzenie specjalistów do sektora prywatnego. Tam bowiem stawki są obecnie kilkukrotnie wyższe niż w sektorze publicznym.
RPO o agonii psychiatrii
Także Rzecznik Praw Obywatelskich zaniepokojony doniesieniami o możliwości likwidacji oddziału psychiatrii dziecięcej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie zwrócił się do ministra zdrowia z prośbą o pilne działania na rzecz zapewnienia dostępu do tych świadczeń najmłodszym pacjentom.
Według Marcina Wiącka, zamknięcie tego oddziału oznaczałoby "całkowitą zapaść psychiatrii - nie tylko w stolicy, ale w całym województwie mazowieckim oraz podlaskim".
Jak podkreślił RPO, sytuacja w psychiatrii dzieci i młodzieży od lat jest wyjątkowo dramatyczna – brakuje nie tylko miejsc w szpitalach, ale przede wszystkim lekarzy specjalistów, którzy mogliby udzielać pomocy młodym ludziom. "Dzieci leżące na dostawkach czy łóżkach polowych, a nawet odsyłane do domu w stanie zagrożenia życia, to już niestety codzienność" - ocenia RPO.
- Pragnę z całą mocą podkreślić, że nie można dłużej patrzeć na agonię psychiatrii dzieci i młodzieży, bo zaniedbania w tym obszarze, już wkrótce będą dotyczyć całego systemu opieki społecznej. Nieleczone dziecko to najczęściej chory dorosły, który nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie – podkreśla Marcin Wiącek.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!