Psychiatria i pomoc psychologiczna to obszary potężnie zaniedbane i niedoinwestowane - podkreśla Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów. Jak punktuje problemem jest m.in. brak zachęt do wybierania specjalizacji w psychologii klinicznej i psychoterapii dzieci, mimo przewidywanego wzrostu liczby tych specjalistów, konieczność samodzielnego finansowania tych specjalizacji przez psychologów, zbyt niskie finansowanie świadczeń w sektorze publicznym, co powoduje odpływ kadr do sfery prywatnej, zbyt wolne tempo reformy i nowych punktów opieki dla osób z problemami psychicznymi zwłaszcza w obliczu pandemii, która spowodowała wzrost zaburzeń.
Związek podkreśla, że cieszy informacja, że resort zdrowia priorytetowo traktuje poprawę opieki zdrowotnej nad osobami z zaburzeniami psychicznymi, a psychiatria dziecięco-młodzieżowa jest pod "szczególną uwagą" ministra zdrowia oraz premiera. - Psychiatria i pomoc psychologiczna, to również naszym zdaniem, zdecydowanie obszary zdrowia potężnie zaniedbane" - ocenia związek w piśmie z uwagami do projektu strategii „Zdrowa przyszłość. Ramy strategiczne rozwoju systemu ochrony zdrowia na lata 2021-2027, z perspektywą do 2030 r.”.
Związek zwrócił uwagę, że "rzekomo specjalizacja w psychologii klinicznej oraz psychoterapii dzieci i młodzieży też (oprócz specjalizacji lekarskiej w psychiatrii - przyp. red.) są ważne, ale w tym przypadku nie ma zachęt jak w przypadku lekarzy, którzy są premiowani finansowo w trakcie takiej specjalizacji. "Poza tym specjalizacje lekarskie i pielęgniarskie finansowane są przez budżet państwa. Psycholodzy za specjalizację płacą i to olbrzymie kwoty" - podkreśla związek.
Cena szkolenia zamyka drogę do specjalizacji
Jak wylicza OZZP, "szkolenie specjalizacyjne w psychoterapii dzieci i młodzieży ma niezwykle wysoką cenę - ok. 90 000 złotych, gdy w szkole psychoterapii przygotowanie do certyfikatu psychoterapeuty to ok. 50 000 złotych. Nawet jeśli kursy są dofinansowane - tak wysoka cena zamyka drogę do specjalizacji w psychoterapii dzieci i młodzieży osobom, które nie uzyskały dofinansowania z programu POWER" .
Z kolei w przypadku specjalizacji z psychologii klinicznej brak wzrostu wynagrodzeń w jej trakcie powoduje, że jest na nią coraz mniej chętnych. "Już teraz dostępne miejsca w ramach specjalizacji w psychologii klinicznej oraz psychoterapii dzieci i młodzieży nie są obsadzone. W trakcie specjalizacji wynagrodzenie jest tak niskie względem tego uzyskiwanego w prywatnym gabinecie i nie ma chętnych, żeby poświęcać 4-5 lat na uzyskanie kwalifikacji, które są rozpoznawalne tylko w ochronie zdrowia" - alarmuje związek.
Ponadto OZZP zwraca uwagę na to, iż mimo zapowiedzi, że do 2027 roku pojawi się 1200 specjalistów psychologii klinicznej i psychoterapeutów dzieci i młodzieży na rynku, nie wiadomo jak miałoby się to stać. Związek przypomina, że szkolenie trwa 4 lata, a potem ok. 6 miesięcy czeka się na egzamin. Obecnie zaś jest ok. 350 miejsc specjalizacyjnych w psychoterapii dzieci i młodzieży.
Zbyt niskie kontrakty z NFZ
Według psychologów, także stawki za pracę w ośrodkach z kontraktem NFZ są zbyt niskie, co powoduje, że już teraz pracują tam głównie osoby w trakcie szkolenia, które po jego ukończeniu odejdą do sektora prywatnego.
Dodają, że niedofinansowanie dotyczy też narzędzi diagnostycznych niezbędnych do diagnozy psychologicznej. Ponadto aktualnie ograniczane są kontrakty dla Przechodni Zdrowia Psychicznego (PZP) dzieci i młodzieży funkcjonujących w starym systemie, a uwolnione w ten sposób środki są przesuwane, aby finansować jednostki powstające w nowej formule. Jednak jak zaznacza związek, tym samym zmniejsza się dostępność porad w ramach PZP na rzecz porad na I poziomie referencyjnym, co nie jest tożsame.
Psycholodzy podkreślają, że mimo wzrostu zapotrzebowania na leczenie zaburzeń psychicznych w wyniku pandemii COVID-19, niepokojące są dane o braku wzrostu liczby podmiotów udzielających świadczeń w rodzaju opieki psychiatrycznej. W opinii OZZP niezbędne jest radykalne przyspieszenie powstawania nowych Ośrodków I, II, III poziomu, a także nowych PZP. Zwiększone powinny zostać też kontrakty dla już istniejących placówek.
Jak przekonuje OZZP, aktualny poziom finansowania poradni I poziomu jest zbyt niski, aby zatrudnić dobrze wykształconą kadrę i wymusza zatrudnianie na umowę zlecenie lub kontrakt. Wyliczają, że może to stanowić jedną z głównych barier przy powstawaniu nowych ośrodków tego typu.
Psycholodzy bez wsparcia finansowego z MZ w rozwój zawodowy
Związek ostrzega też przed "wysoce niepokojącym" - w jego opinii - planem likwidacji miejsc w istniejących obecnie stacjonarnych oddziałach psychiatrii dziecięco-młodzieżowej, które są ciągle przepełnione. Psychologowie apelują, aby najpierw stworzyć nowe miejsca i oddziały w szpitalach wielospecjalistycznych, a później dopiero - po zaspokojeniu zapotrzebowania - stopniowo zmniejszać liczbę łóżek na istniejących oddziałach w szpitalach monospecjalistycznych.
W dokumencie - jak zwraca uwagę OZZP - akcentowany jest wzrost znaczenia asystentów zdrowienia oraz możliwość finansowego wspierania przygotowania zawodowego do pełnienia funkcji przez asystentów zdrowienia. Wspierani są również finansowo lekarze i pielęgniarki, podczas gdy resort zdrowia nie przewiduje stworzenia systemu finansowego wspierania rozwoju zawodowego psychologów pracujących w publicznej ochronie zdrowia.
"Psycholodzy to jedyna grupa zawodowa, która nie jest wspierana finansowo przez MZ w rozwoju zawodowym" - alarmują psycholodzy i apelują o "stworzenie systemu rozwoju kadr psychologicznych, który zachęci psychologów do pozostawania w publicznej ochronie zdrowia i powstrzyma odpływ wykwalifikowanego personelu do sektora prywatnego".
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!