W ostatnich dniach falę oburzenia m.in. organizacji pacjenckich wywołała negatywna rekomendacja Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji dotycząca finansowania porady dietetycznej kobiet w ciąży oraz małych dzieci. AOTMiT na prośbę Polityki Zdrowotnej tłumaczy tę decyzję. Czy faktycznie jest przeciwko profilaktyce, czy miał inne powody?
- Studząc emocje, pragnę podkreślić, że jak wskazano w Rekomendacji Prezesa dot. porady dietetycznej, negatywne stanowisko wynika przede wszystkim z niejasnego i niespójnego przedstawienia całego wnioskowanego świadczenia i umiejscowienia go w systemie ochrony zdrowia. W nadesłanym projekcie przedstawiono niejako schemat postępowania, który obejmuje już istniejące i finansowanie świadczenia, rozszerzając go o porady dietetyczne informuje Katarzyna Jagodzińska-Kalinowska, Dyrektor Biura Prezesa AOTMiT.
Dodaje, że opis proponowanego świadczenia był w wielu miejscach niejasny i niespójny, powielał elementy już funkcjonujące, zaś pewnych kwestii nie opisywał precyzyjnie. Niosło to ze sobą trudność w odniesieniu świadczenia do rzeczywistych warunków w jakich miałoby ono funkcjonować, jak również budziło wątpliwości kliniczne.
Jak podkreślają wytyczne kliniczne, w profilaktyce nadwagi i otyłości kluczowe znaczenie ma połączenie ze sobą zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i wsparcia psychologicznego. Porady dietetyka powinny być udzielane z taką częstotliwością, aby postepowanie było dostosowane do stanu klinicznego danego pacjenta oraz umożliwiały stałe kontrolowanie zachowań zdrowotnych i uzyskanie trwałych efektów. W analizowanym świadczeniu założono jedynie 3 wizyty dietetyczne (wstępna i kontrolne), co może nie mieć przełożenia na zmniejszenie się problemu nadwagi i otyłości. Ponadto w wielu aspektach świadczenie powielało obowiązki położnej i pielęgniarki, co budziło wątpliwości co do jego zasadności.
- Ponadto należy mieć na uwadze, że zachowanie zdrowych nawyków, celem utrzymania prawidłowej masy ciała lub jej redukcji zależy nie tylko od dostępnych świadczeń, czy też zaangażowania personelu, ale w dużej mierze od odpowiedniego zaangażowania pacjentów i ich wysokiej świadomości zdrowotnej - podkreśla Katarzyna Jagodzińska-Kalinowska. Zdaniem AOTMiT istotne jest zatem rozważenie działań kompleksowych, które będą opierać się na wskazanych wcześniej 3 kluczowych komponentach. Takie uwagi znajdowały się niejednokrotnie w wydawanych przez Prezesa AOTMIT opiniach dot. zapobiegania nadwadze i otyłości w populacji dzieci i dorosłych. Nie oznacza to, że Agencja nie docenia znaczenia porady dietetycznej, Prezes Agencji wskazał iż, świadczenie to powinno mieć inny kształt, aby było skuteczne.
Problem trzeba rozwiązać
Decyzję AOTMiT komentowała m.in. Ewa Borek z Fundacji MY Pacjenci. Podkreślała, że wniosek o udostępnienie porad dietetycznych w ramach świadczeń z NFZ złożyło 6. konsultantów krajowych. - Do ministra zdrowia apelowali rodzice, którzy podpisali petycję w tej sprawie (10.000 podpisów) oraz środowiska lekarzy, pielęgniarek, dietetyków i ekspertów. Wszystko dlatego, że wyniki badań i obserwacji wskazują, że rodzice nie wiedzą jak zdrowo odżywiać swoje dzieci - podkreślała Borek.
Dodała, że kobiety w ciąży powszechnie stosują diety eliminacyjne, a rodzice podają niemowlętom zbyt wiele posiłków, za słodkich, za słonych i zawierających niezdrowe produkty i dania ze wspólnego stołu.
- Edukacją żywieniową rodziców zajmują się lekarze, którzy sami narzekają, że często z braku czasu i przeciążenia udzielają 30 sekundowych porad dietetycznych – proszę zdrowo się odżywiać a co to znaczy zdrowo to znajdzie pani w Internecie. Efekt jest taki, że co 3. polskie dziecko idące do szkoły ma nadmiar masy ciała. Dzieje się tak gdyż m.in. 88% dzieci po 1. roku życia otrzymuje za mało warzyw w codziennej diecie, a 75% dzieci po 1. roku życia spożywa nadmierną ilość cukru - przypominała Ewa Borek, krytykując decyzję Agencji.
Polecamy także:
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!