Reklama

Androlog ostrzega: "Zdrowie mężczyzn wciąż lekceważone"

Polityka Zdrowotna
06/11/2025 08:00

Coraz więcej mężczyzn szuka pomocy u urologa i androloga, ale często dopiero wtedy, gdy problem staje się poważny. O zdrowiu, profilaktyce, terapii testosteronem i błędach, jakie popełniają pacjenci, mówi lek. Paweł Jędrzejczyk, urolog i androlog.

Choć o zdrowiu mężczyzn mówi się coraz częściej, do lekarzy wciąż trafiają oni zbyt późno – dopiero wtedy, gdy pojawia się ból lub objawy są trudne do zignorowania. Lek. Paweł Jędrzejczyk, urolog i androlog, mówi o mitach wokół testosteronu, problemach z płodnością, roli profilaktyki i błędach, jakie wciąż popełniają zarówno pacjenci, jak i lekarze.

Profilaktyka męska wciąż kuleje

Mówi się, że mężczyzna idzie do lekarza dopiero, gdy już bardzo boli. Profilaktyka kuleje?

Zdecydowanie tak, choć zauważam tu różnicę pokoleniową. Młodsi mężczyźni są bardziej wyedukowani w sprawach zdrowotnych m.in. dzięki social mediom. A dzięki temu, że znają języki, mogą korzystać z zagranicznych, merytorycznych źródeł, które od lat opisują „męskie zaburzenia”. Coraz częściej zdarza się, że zgłaszają się do mnie profilaktycznie, żeby porozmawiać o swoim zdrowiu, wyjaśnić wątpliwości. Młodszym łatwiej też przełamać wstyd, jeśli to ma poprawić jakość ich życia.

Reklama

Movember zwiększa świadomość zdrowia mężczyzn

Ma pan więcej pacjentów w tym miesiącu? Listopad to miesiąc świadomości o męskim zdrowiu: akcja Movember, zapuszczanie wąsów, rozmowy o nowotworach…

Wyraźnie! Dużą rolę odgrywają tu także partnerki lub partnerzy – często słyszę od pacjentów: "Moja żona powiedziała, żebym poszedł się zbadać". W akcję Movember chętnie włączają się też urolodzy – sami zapuszczają wąsy, promują męskie zdrowie.

Rola lekarzy rodzinnych w profilaktyce męskiego zdrowia

A jaka jest rola lekarzy POZ w przekonywaniu mężczyzn do badań?

Przede wszystkim nie powinni bagatelizować objawów, z którymi pacjenci się do nich zgłaszają. Ich rola w profilaktyce to również zadawanie pytań. Warto, by inicjowali rozmowy na tematy potencjalnie wrażliwe, ale bardzo istotne: zdrowie seksualne, płodność, oddawanie moczu.

Reklama

Rak prostaty – coraz częstszy, ale szybciej wykrywany

Problemy z tym ostatnim mogą wskazywać m.in. na raka prostaty. To od niedawna najczęściej rozpoznawany męski nowotwór złośliwy. Wcześniej był to rak płuc, skąd ta zmiana? Mężczyźni rzucili palenie?

Oczywiście zmniejszenie liczby palaczy ma znaczenie, ale równie istotne jest to, że mamy teraz lepsze narzędzia diagnostyczne. Dostęp do badań w kierunku raka prostaty jest dużo łatwiejszy i coraz więcej mężczyzn jest diagnozowanych na wczesnym etapie choroby.
Rośnie też świadomość, że w pewnym wieku trzeba się zbadać. Lekarze rodzinni coraz częściej zlecają PSA przy okazji innych badań, np. morfologii. Dzięki temu nowotwór jest wykrywany wcześniej. Jeśli chodzi o raka prostaty, mówi się, że prawdopodobnie każdy mężczyzna na niego zachoruje, o ile tylko dożyje odpowiedniego wieku.

Badanie PSA – kiedy i dlaczego warto je wykonać

W przypadku kobiet zasady są oczywiste – mammografię robi się od pewnego wieku, cytologię w określonych odstępach czasu. A jak to wygląda z badaniami w kierunku raka prostaty?

Przyjęte jest, że 50. rok życia to moment, kiedy koniecznie trzeba wykonać pierwsze badanie PSA. Jeśli jednak w rodzinie – u ojca, dziadka czy rodzeństwa – występował rak prostaty, wówczas ten czas się przesuwa na 45. rok życia. Dotyczy to zarówno badania PSA, jak i wizyty u urologa, podczas której wykonuje się badanie per rectum.
Panuje przekonanie, że jeśli wynik PSA jest poniżej 4 ng/ml, to nic złego się nie dzieje. Ale równie ważna jest dynamika przyrastania PSA. Jeśli mamy kilka wyników wykonanych w odstępach czasu i widać, że te wartości szybko rosną – nawet jeśli nadal są w normie – może to być niepokojące.
Przykład: jeśli pacjent miał wynik 0,5, po roku lub dwóch latach wynik wzrósł do 2,5, a po kolejnych miesiącach – do 3,0, to mimo że wszystkie wartości są w normie, dynamika przyrostu jest sygnałem ostrzegawczym.

Reklama

Nowotwór jądra – problem młodych mężczyzn

A co powinno niepokoić, jeśli chodzi o nowotwór jądra?

Dotyka mężczyzn młodych, głównie w drugiej i trzeciej dekadzie życia. Najważniejsze, żeby mężczyzna umiał wykonać samobadanie jąder – i tu rolą lekarzy jest uczenie pacjentów, jak to robić. Jeżeli mężczyzna co trzy miesiące bada swoje jądra i zna ich budowę, to ma szansę szybko zauważyć, że coś niepokojącego się dzieje, np. pojawiło się zgrubienie czy tkliwość.

Andrologia – niedoceniana dziedzina medycyny

Jest pan również andrologiem. Mam wrażenie, że to wciąż mało znana dziedzina.

W Polsce wynika to głównie z faktu, że andrologia nie jest wyodrębnioną specjalizacją. Polska andrologia została, moim zdaniem, w dużej mierze zaniedbana. Działa Polskie Towarzystwo Andrologiczne, które organizuje kursy, certyfikuje lekarzy. Niestety, wielu lekarzy, którzy kończą te kursy, na co dzień nie zajmuje się mężczyznami, nie ma więc praktycznego zaplecza, które pozwalałoby przełożyć wiedzę teoretyczną na praktykę. Bez kontaktu z pacjentami – mężczyznami – trudno tę wiedzę potem wykorzystać.
Myślę jednak, że andrologia staje się coraz bardziej rozpoznawalna, ale pacjenci dowiadują się o niej zazwyczaj sami, szukając informacji w internecie.

Reklama

Niepłodność, hormony i zaburzenia erekcji – najczęstsze problemy

Jakich odpowiedzi poszukują najczęściej?

Ok. 30 proc. pacjentów to mężczyźni mający problemy z płodnością: np. słabe parametry nasienia czy brak plemników w ejakulacie. Dużą grupę stanowią również pacjenci z zaburzeniami hormonalnymi – np. hormonów androgenowych, zwłaszcza testosteronu, który może wpływać m.in. na libido, problemy wynikające z zespołu metabolicznego, ale też zaburzenia erekcji, wytrysku czy orgazmu. Są to więc zagadnienia z pogranicza urologii, endokrynologii, leczenia niepłodności, ale też psychiatrii czy psychologii.

Testosteron a choroby współistniejące – kiedy badać poziom hormonu

Problemy z testosteronem mogą pojawiać się przy obturacyjnym bezdechu sennym czy chorobach tarczycy. Czy w takich przypadkach lekarz powinien profilaktycznie zlecać badania poziomu testosteronu albo kierować pacjenta do urologa?

Faktycznie, ci pacjenci powinni być w kręgu uwagi lekarza również pod kątem gospodarki hormonalnej. Oś podwzgórze–przysadka–jądra odpowiada za gospodarkę organizmu w zakresie hormonów androgenowych, ale przysadka wydziela też inne hormony, więc jeżeli pacjent ma zaburzenia tarczycy, cierpi na bezdech senny, ma nadwagę albo cukrzycę, to warto dołączyć oznaczenia poziomu testosteronu do panelu badań. A jeśli wynik okaże się nieprawidłowy – wtedy kierujemy pacjenta dalej. Do urologa, androloga lub endokrynologa zajmującego się andrologią.

Reklama

Moda na testosteron – terapia nie dla każdego

Czy wielu mężczyzn zgłasza się do pana z prośbą o terapię testosteronem?

Niestety tak. W klinikach, w których pracuję (Gen Clinic, MenVita, Premium Medical), obserwuję bardzo duży wzrost zainteresowania TRT (Testosterone Replacement Therapy). I znowu wracamy do wpływu social mediów – one bardzo mocno kształtują sposób myślenia. Wielu młodych ludzi pracujących w korporacjach jest przemęczonych, przepracowanych. Są zestresowani, źle się odżywiają. Do tego dochodzą kredyty i inne zobowiązania, problemy ze snem, spadek libido, obniżona wydolność fizyczną. Choć trenują, nie widzą takich efektów, jakie mieli wcześniej. Szukają więc rozwiązań i trafiają na reklamy klinik oferujących terapię testosteronem „na telefon”, które obiecują, że to rozwiąże wszystkie ich problemy. No i potem ci pacjenci naprawdę masowo zgłaszają się do lekarzy z takim przekonaniem. Ale to ogromny mit.
Kiedy przychodzi do mnie taki pacjent, przedstawiam mu plusy i minusy terapii testosteronowej. Mówię jasno: jej celem jest utrzymywanie stężeń testosteronu w górnych granicach normy. Jeśli mężczyzna ma poziom testosteronu w normie, to podniesienie go do górnych granic niczego nie zmieni w jego funkcjonowaniu. On nawet tego nie odczuje! Żeby zauważył jakąś realną różnicę – czy to w zakresie wydolności na siłowni, czy zachowań seksualnych – musiałby mieć stężenia dopingujące, znacząco suprafizjologiczne. I to jest duży problem.

TRT – kiedy naprawdę warto, a kiedy jest niebezpieczna

Jakie zatem są rzeczywiste wskazania do wdrożenia TRT?

Kryteria są jasne. Pacjent musi mieć obniżony poziom testosteronu – potwierdzony w dwóch badaniach, wykonanych rano do godz. 10, na czczo – oraz objawy, które temu towarzyszą. Jeżeli ktoś mówi, że jest zmęczony, ma spadek siły, ale jego poziom testosteronu mieści się w normie – nie ma podstaw do terapii. Natomiast jeśli pacjent faktycznie ma objawy i potwierdzone zaburzenia hormonalne, to przy odpowiednio dobranej i monitorowanej terapii może odnieść bardzo duże korzyści.

Reklama

A kiedy terapia testosteronem jest szczególnie ryzykowna?

Jest kilka przeciwwskazań, m.in. rak prostaty lub jego podejrzenie, rak sutka, chęć starania się o dziecko, ale również niewyrównana lub ciężka niewydolność serca czy też hematokryt >54 proc. Testosteron blokuje działanie osi podwzgórzowo-przysadkowo-jądrowej, doprowadzając po dłuższym czasie stosowania do niepłodności. A przecież mówimy tutaj głównie o młodych mężczyznach. W internecie natrafiają na informacje, że jeśli będą równolegle stosować gonadotropinę kosmówkową, to nie zaburzy im płodności. To jest co najmniej półprawda…

Social media a męskie zdrowie – błogosławieństwo i przekleństwo

Wygląda na to, że w przypadku zdrowia mężczyzn media społecznościowe są jednocześnie błogosławieństwem, jak i przekleństwem?

Tak właśnie jest. Każdy może dziś znaleźć w internecie treści, które pasują do jego przekonań. Jeśli ktoś wierzy, że testosteron rozwiąże wszystkie jego problemy, to znajdzie dokładnie takie informacje, które go w tym utwierdzą.
Nie przeczyta natomiast o skutkach ubocznych: że testosteron może zwiększyć ryzyko nadmiernej produkcji czerwonych krwinek, zaburzyć płodność, powodować problemy skórne czy nasilać wypadanie włosów.
Młodzi mężczyźni sięgają po testosteron głównie na siłowni i bez właściwej kontroli. Nie badają swojej płodności przed rozpoczęciem stosowania, a później trafiają do urologa czy androloga z prośbą o tzw. odblok, czyli przywrócenie funkcji osi podwzgórzowo-przysadkowo-jądrowej do takiego stanu, w którym organizm znów sam będzie się regulował i pobudzał jądra do produkcji plemników i testosteronu.

Reklama

Jakie są na to szanse?

Oczywiście w większości przypadków po odstawieniu testosteronu organizm jest w stanie wrócić do stanu sprzed terapii. Wszystko zależy od dawki, czasu stosowania i indywidualnej podatności na działanie tych hormonów. Jeżeli jednak dwudziestoparoletni mężczyzna nie zbadał parametrów nasienia przed rozpoczęciem terapii, a w jej trakcie okazuje się, że nie ma żadnych plemników, to ja nawet nie wiem, do jakich wartości miałbym próbować wracać, skoro nie znam poziomu, z jakiego startował.

Czarny rynek testosteronu – realne zagrożenie dla zdrowia

Ma pan wielu pacjentów, którzy chcą odwrócić efekt terapii?

Olbrzymią liczbę. Ale trzeba mieć świadomość, jak to wygląda w praktyce: na siłownię przychodzi mężczyzna, który ma problem z wagą. Zaczyna ćwiczyć. Wtedy nieodpowiedzialny trener, a takich jest bardzo wielu, krótko po rozpoczęciu treningów proponuje mu, żeby zbadał sobie hormony. Często okazuje się, że ten mężczyzna ma nieco niższe stężenia testosteronu – ale w granicach normy. I wtedy pada kolejna sugestia: No chyba jednak warto byłoby, żebyś się trochę posuplementował.
Podam przykład, bo to naprawdę ciekawy przypadek. Oto fragment wywiadu: pacjent zgłosił się na konsultację z powodu azoospermii w przebiegu stosowania dopingu sportowego. 26 lat. Za sobą dwa lata ciągłego dopingu. W tym czasie pacjent stosował: testosteron, HCG, nandrolon, masterolon, boldenon, hormon wzrostu, BPC-157, trenbolon, stanozolol, anastrozol i hormony tarczycy.
Czarny rynek testosteronu i innych środków anaboliczno-androgennych jest ogromny. To jest po prostu niesamowity biznes, wolna amerykanka. Potrzebny jest nadzór, zarówno ze strony instytucji państwowych, jak i samorządów lekarskich, monitorowanie sytuacji rynku testosteronowego.

Reklama

Andropauza – mit czy rzeczywistość?

A jak to jest z tą andropauzą? Mit czy nie?

Pojęcie andropauzy z medycznego punktu widzenia nie istnieje. Jądra przez całe życie produkują testosteron. Z wiekiem zmniejsza się jego ilość i jednocześnie rośnie stężenie SHBG – białka wiążącego hormony płciowe. A to oznacza, że biodostępność testosteronu, czyli jego aktywność, maleje. Trzeba jednak jasno podkreślić, że u zdrowego mężczyzny poziom testosteronu może się z wiekiem obniżać, ale nigdy nie zanika całkowicie.

A jednak zdarza się słyszeć o „objawach andropauzy”. Skąd to się wzięło?

Stąd, że zbyt niskie stężenia testosteronu mogą dawać bardzo konkretne objawy, takie jak przewlekłe zmęczenie, przybieranie na wadze, obniżone libido, a przy większym deficycie – również zaburzenia erekcji. Mogą pojawić się też wahania nastroju, uderzenia gorąca… Czyli objawy nieco podobne do kobiecej menopauzy.

Reklama

W odróżnieniu od kobiet nie da się tu jednak wskazać konkretnego wieku, w którym te zmiany zaczynają się pojawiać.

Dokładnie. Zmiany mogą wystąpić już po 40. roku życia, a czasem nawet wcześniej. Ale mogą też nie pojawić się aż do bardzo późnej starości. Co ważne – i warto, żeby to wybrzmiało – mężczyźni, którzy są aktywni seksualnie, fizycznie, dbają o dietę i styl życia.

Autorka: Karolina Stępniewska. Redakcja "Puls" - miesięcznik Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/11/2025 08:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    elka - niezalogowany 2025-11-20 14:25:39

    Dlatego ja swojego partnera zachęcam, jak sama chodzę na badania. Mamy sukcesy w tej dziedzinie, nawet jakiś czas temu sam zaproponował że zrobi wazektomię... a to było rozwiązanie moich wszystkich problemów z tabletkami hormonalnymi, bardzo źle na mnie wpływały. Zaczął od zbierania info m in z wazektomia. com, potem mi je przekazał i wspólnie podjęliśmy decyzję. Dla nas bardzo korzystną ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości