Wczoraj Rada NFZ pozytywnie zaopiniowała decyzję Andrzeja Jacyny o rezygnacji ze stanowiska prezesa Funduszu. Jak się dowiedzieliśmy, wieczorem minister zdrowia Łukasz Szumowski powierzył kierowanie NFZ obecnemu wiceprezesowi Adamowi Niedzielskiemu. Do kiedy? Za co dotychczas w NFZ odpowiadał A.Niedzielski?
Minister zapowiedział, że ogłosi konkurs, w którym wyłoniony zostanie nowy prezes. Takie są zresztą wymogi prawne. Jednak jak pokazuje historia NFZ, z konkursami bywało różnie.
Sam A. Jacyna pełniącym obowiązki był aż dwa lata. Wszystko zależy od relacji, jakie p.o. ma z ministrem i od woli politycznej. Niepowoływanie prezesa ma bowiem tę korzyść, że minister ma nad p.o. większą władzę - może np. go odwołać bez opiniowania wniosku przez radę.
A. Niedzielski to naturalny kandydat na prezesa - o czym pisaliśmy informując jako pierwsi o planach zmiany na stanowisku prezesa.
O tym, że przejmie miejsce po A. Jacynie mówiło się od jego przyjścia do Funduszu, czyli ponad rok temu. Z politycznego punktu widzenia nie widać poważnych przeszkód na jego drodze. Ma poparcie premiera i części polityków PiS. Występował nawet jako gość na ostatniej konwencji programowej Zjednoczonej Prawicy. Problemem może być co najwyżej sprzeciw związków zawodowych, a dokładniej działającej w NFZ Solidarności lub zgłoszenie się do konkursu kandydatów o większej systemowej wiedzy i doświadczeniu (A. Niedzielski wcześniej nie pracował w ochronie zdrowia, co może być problemem, ale może mieć też pewne walory, zwłaszcza z punktu widzenia premiera).
Gdyby związkowcom faktycznie udało się zablokować oczywistego kandydata na stanowisko prezesa, w rezerwie jest jeszcze drugi wiceprezes - Bernard Waśko. W Centrali Funduszu jest krócej, ale ma wieloletnie doświadczenie w ochronie zdrowia w różnych rolach, m.in. szefa szpitala i eksperta ds. zdrowia jednej z największych międzynarodowych firm doradczych.
Przypomnijmy, że A. Niedzielski jest ekonomistą, absolwentem Szkoły Głównej Handlowej. Od prezesa A. Jacyny jest o ponad 20 lat młodszy, co wpisuje się też w postulaty wymiany kadr na młodsze (może nie otwarcie komunikowane, ale realizowane przez premiera).
W NFZ zajął się zmianami organizacyjnymi. Jak mówią jego współpracownicy: to człowiek korporacji, lubi strategie, wykresy. Zaczął intensywniej rozwijać dość zaniedbywany dotychczas obszar analizy danych - zwiększać zatrudnienie, szukać nowych rozwiązań IT. Wiadomo bowiem, że Fundusz zbiera olbrzymie ilości danych, ale jak skarżą się m.in. pracownicy medyczni - z ich biurokratycznych zadań nie wyciągano wniosków. Trudno np. sprawdzić jak dana placówka ma się na tle innych, czy choćby ile płacimy za pacjentów w wybranych grupach wiekowych (NFZ robi takie analizy raz na jakiś czas, rzadziej niż na rok). Zajął się też utworzeniem centralnego korpusu kontrolerskiego.
Z drugiej strony zajął się działaniami na styku zdrowia publicznego i PR - np. akcją "Nie cukrz".
Jak trafił do NFZ? Wcześniej A. Niedzielski był dyrektorem generalnym w Ministerstwie Finansów, gdy ministrem był Mateusz Morawiecki. Ale z administracją publiczną związany jest od lat. W latach 2002–2007 pełnił funkcję doradcy ekonomicznego w NIK, m.in. prowadził prace analityczne związane z kontrolami wykonania budżetu państwa. Był też szefem Departamentu Finansów Zakładu i Departamentu Kontrolingu w ZUS. W okresie od 2013 do 2016 r. pracował jako dyrektor Departamentu Strategii i Deregulacji (następnie Departamentu Strategii i Funduszy Europejskich) w resorcie sprawiedliwości. Od lutego 2016 r. jako radca prezesa w ZUS odpowiadał za opracowanie strategii komunikacji Zakładu, analizę ekonomiczną systemu ubezpieczeń społecznych oraz analizę systemu zarządzania Zakładem. Od 23 listopada 2016 był dyrektorem generalnym w Ministerstwie Finansów. Przy tej okazji oddelegowano go do Rady Narodowego Funduszu Zdrowia, a w lipcu zeszłego roku powołano na wiceprezesa Funduszu ds. operacyjnych.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!