Reklama

Adam Niedzielski: no fault jest dla bezpieczeństwa pacjentów

Polityka Zdrowotna
22/04/2022 13:23

System no fault ma zostać wprowadzony w Polsce wraz z ustawą o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Jak tłumaczy jednak minister zdrowia Adam Niedzielski, temat ten wywołuje duże kontrowersje, a jest kluczowy, żeby zapewnić pacjentowi bezpieczeństwo. 

No fault to clue ustawy

Minister zdrowia, Adam Niedzielski, podczas Konferencji "Bezpieczeństwo Pacjenta" organizowanej przez Rzecznika Praw Pacjentów oraz UCK w Gdańsku podkreślał, że najbardziej sporną kwestią w projektowanej ustawie, ale i najważniejszą z punktu widzenia pacjenta jest system no fault. Przypomnijmy, że polega on  na wyłączeniu odpowiedzialności medyków za nieumyślnie popełnione błędy medyczne. Według szefa resortu zdrowia jego wprowadzenie pozwoli zwiększyć bezpieczeństwo pacjenta.

Reklama

- To jest największa kontrowersja tej ustawy. Jest ona bardzo trudna do wytłumaczenia pacjentom, ponieważ w takim potocznym tłumaczeniu zasada no fault może być odbierana jako danie pewnej bezkarności lekarzowi. Trzeba jednak tłumaczyć pacjentom, że jest ona ważna dla ich bezpieczeństwa. Dzięki ujawnianiu błędów i wyciąganiu z nich wniosków w systemie prowadzenia pacjenta jest przejrzystość. A sami wiemy, że zamiatanie pod dywan powoduje tylko większe problemy i większe ryzyko dla zdrowia pacjenta - tłumaczył Adam Niedzielski.

Minister zdrowia dodał, że do projektu ustawy zgłoszono wiele uwag. Duża część z nich dotyczyła systemu no fault, ale także aspektu finansowego projektowanych rozwiązań dla zwiększenia bezpieczeństwa pacjenta.

Reklama

- Uwag napłynęło bardzo dużo. Projekt po przetworzeniu ich został zgłoszony do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Jest to już drugi jego obieg - mówił Adam Niedzielski.

Pomimo wielu kontrowersji, jakie wywołuje system no fault, szef resortu zdrowia nie zamierza wykreślać tego rozwiązania z ustawy. Tłumaczy, że bez rejestrowania niepożądanych zdarzeń medycznych, nie można mówić o bezpieczeństwie. Dlatego też zamierza poświecić jeszcze więcej czasu na pracę nad tym aktem prawnym.

- Nie będę się spieszył ponad wszystko z tą ustawą. Uważam, że powinniśmy włożyć jeszcze więcej energii w tłumaczenie, na czym no fault polega - poinformował Adam Niedzielski. 

Reklama

Prace nad ustawą o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta rozpoczęły się w zeszłym roku. Zgodnie z pierwszymi założeniami, dokument miał wejść w życie 1 stycznia 2022 r. Na konferencji minister zdrowia powiedział, że prace nad nową regulacją mogą potrwać nawet do końca roku.

Mam nadzieję, że rok 2023 będzie rokiem jakości i bezpieczeństwa, wdrażania tych regulacji, a także wzięcia przez nas odpowiedzialności za to, jak to będzie odbierane. To nie jest prosty projekt na poziomie wdrażania - wskazywał Adam Niedzielski.

Reklama

Szef resortu zdrowia dodał, że w ramach no fault musi zostać zdefiniowany taki sam system kompensacyjny, jak w przypadku szczepień na COVID-19.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości