Reklama

Lekarz nie może wszystkiego mówić i pokazywać w sieci

09/02/2023 09:42

Lekarz publikujący anonimowo wyniki badań na social mediach, zdjęcia rtg czy USG musi mieć na to zgodę pacjenta. Może to robić także tylko w celu promocji zdrowia a nie swojej osoby.

Dynamiczny rozwój social mediów, portali społecznościowych w ostatnim czasie dostarcza ich użytkownikom rozrywki, możliwości nawiązywania relacji a także edukacji i inspiracji. Na Facebooku, Instagramie czy Tik-Toku działa wielu specjalistów i edukatorów. Są także lekarze różnych specjalności, którzy edukują, sprzedają swoje produkty a w międzyczasie pokazują kulisy swojej pracy, sale szpitalne czy gabinety.

 

Lekarze, aby się uwiarygodnić, publikują tez czasem wyniki badań pacjentów. Oczywiście są one anonimowe. Lekarze medycyny estetycznej pokazują też np. usta pacjentek przed i po wstrzyknięciu w nie kwasu hialorunowego. Zaś ginekolodzy publikują zdjęcia USG płodów. Przy dzisiejszym rozwoju technologii twarze dzieci są już dobrze widoczne. Inni lekarze czasem wykorzystują też zdjęcia rtg do wyjaśnienia medycznych problemów. Takie zdjęcia na pewno są pomocne w odpowiednim ukazaniu tematu, ale czy ich użycie zawsze jest możliwe i legalne?

Reklama

 

Zdjęcia to dokumentacja medyczna

Okazuje się bowiem, że prawo w tej kwestii nie daje jasnych odpowiedzi. Nigdzie ma przepisu o tym, że „pracownik udzielający świadczeń zdrowotnych nie może udostępniać wykonanych pacjentom w trakcie badań obrazowych zdjęć. Także Kodeks Etyki Lekarskiej nie nadąża za zmianami.Te zdjęcia są jednak elementem dokumentacji medycznej i trzeba mieć zgodę pacjenta

 

-Dane dotyczące zdrowia pacjenta podlegają szczególnej ochronie prawnej. Pacjent ma prawo do tajemnicy informacji z nim związanych. Udostępnianie jakichkolwiek danych, dzięki którym istnieje chociażby minimalne prawdopodobieństwo identyfikacji tej osoby, jest zabronione. W szczególności lekarze powinni traktować tę zasadę rozszerzająco, wykazać się szczególną ostrożnością, tak aby nie złamać przepisów. W przeciwnym razie placówce medycznej grozi kara nałożona przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Pacjent może także zażądać wypłaty zadośćuczynienia za naruszenie jego praw. Również Rzecznik Praw Pacjenta wszczyna postępowanie wyjaśniające w sytuacji, gdy prawo pacjenta do tajemnicy informacji zostaje naruszone- mówi Jakub Gołąb, rzecznik prasowy Rzecznika Praw Pacjenta

Reklama

 

Podkreśla jednak, że nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku dziecka w łonie matki widocznego na zdjęciu USG. -Bez wątpienia, gdy lekarz decyduje się na zamieszczenie zdjęcia np. w social mediach, publikuje wizerunek takiego dziecka. Publikacja wizerunku osoby dorosłej wymaga jej zgody. W przypadku dzieci niezbędna jest zgoda rodziców (opiekunów prawnych). Są to przecież dane osobowe, które znajdują się pod szczególną ochroną. W przypadku dziecka jeszcze nie narodzonego wymogów formalnych w tym zakresie nie ma- dodaje Jakub Gołąb.

Reklama

 

Zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię - Gdy jednak spojrzymy na tę sprawę nieco inaczej - badanie USG obejmuje ciało człowieka, w tym wypadku narządy wewnętrzne matki. Zdjęcie z twarzą dziecka jest wynikiem tego badania. W takim przypadku tylko matka może wyrazić zgodę na publikację wyników jej badania. Lekarz powinien zapytać o to ciężarną. Jeśli się nie zgodzi – lekarz powinien uszanować prawo pacjentki do tajemnicy informacji i danych nie udostępniać- podsumowuje Jakub Gołąb.

Reklama

 

Obowiązek prowadzenia wykazu osób

Placówki medyczne mają jedynie obowiązek prowadzenia wykazu, który dotyczy udostępniania dokumentacji medycznej. Wykaz zawiera m.in. dane osoby, której dokumentacja jest udostępniania oraz sposób i zakres pokazania jej. Przepis ten nie dotyczy sytuacji, gdy lekarz udostępnia dane zdrowotne bez możliwości identyfikacji pacjenta.

 

Z art. 9 ust. 1 rozporządzenia o ochronie danych osobowych. oraz rt. 13., art. 23., art. 26 ust. 4,. art. 36 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjent wynika, że lekarze nie mają obowiązku odnotowywania informacji o udostępnieniu danych w dokumentacji medycznej pacjenta. Zwłaszcza jeśli na postawie tych danych nie można pacjenta zidentyfikować.

Reklama

 

Co więcej, wątpliwości budzi o czy w obecnych czasach możliwe jest  zachowanie tajemnicy zawodowej co do stanu zdrowia, dokumentacji medycznej przez osoby będące  na praktykach np. studentów itd. Uczelnie medyczne tłumaczą, że zapewnia to ich  wewnętrzny, ale czy to wystarczy? Czy nie trzeba systemowych rozwiązań.? Co w sytuacji gdy student ma dostęp do dokumentacji medycznej, wyników badań i danych personalnych a nie obowiązuje ich tajemnica zawodowa bo nie mają uprawnień do wykonywania zawodu.

Reklama

 

Trudny orzech do zgryzienia

Sami przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej zauważają, że obecne regulacje zawarte w Kodeksie Etyki Lekarskiej  regulujące zasady działania lekarzy nie przystają do rzeczywistości. A na pewno już do ich działań na social mediach.

 

-Okoliczności w jakich wykonywany jest zawód lekarza i lekarza dentysty, i w których funkcjonują lekarze i lekarze dentyści, dynamicznie się zmieniają. Kodeks Etyki Lekarskiej nie określa wprost kwestii, jakie wiążą się z wyzwaniami współczesności, do których niewątpliwie należą działania w mediach społecznościowych. Stąd też w Naczelnej Izbie Lekarskiej trwają prace nad aktualizacją Kodeksu Etyki Lekarskiej- wskazuje dr n. med. Artur de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki Naczelnej Rady Lekarskiej.

Reklama

 

Podkreśla, że w  przypadku wątpliwości co do etyki działań danego lekarza lub lekarza dentysty w konkretnej sprawie, skargi można zgłaszać do okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej w izbie lekarskiej, do której należy dany lekarz.

 

Publikacja zdjęć nie zawsze jest promocją zdrowia

USG jest częścią dokumentacji medycznej w rozumieniu art. 25 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. W tym przypadku pacjentem, który może wyrazić zgodę na ich udostępnianie jest matka dziecka nienarodzonego. Notabene świadomie oczywiście pomijam przypadek udostępnienia publikacji bez takiej zgody, który stanowiłby rażące naruszenie prawa- wskazuje mówi prof. ucz. dr hab. Sebastian Sikorski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, ekspert z zakresu prawa medycznego, adwokat. 

Reklama

 

 Podkreśla także, że trzeba odnieść się do samego zakresu wykonywania zawodu lekarza. Bo zgodnie z art. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zawód lekarza polega w szczególności na badaniu stanu zdrowia, rozpoznawaniu chorób i zapobieganiu im, leczeniu i rehabilitacji chorych, udzielaniu porad lekarskich, a także wydawaniu opinii i orzeczeń lekarskich. Przy czym „za wykonywanie zawodu lekarza uważa się także prowadzenie przez lekarza badań naukowych lub prac rozwojowych w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu, lub promocji zdrowia”.

Reklama

 

- Promocję zdrowia ta tle tego przepisu traktowałbym więc zawężająco. W konsekwencji należy podnieść, że największe wątpliwości nasuwają się tutaj właśnie na tle zasad wykonywania zawodu lekarza. W wielu przypadkach pojawi się bowiem wątpliwość czy mamy do czynienia z działaniami mieszczącymi się w ramach promocji zdrowia – taki bowiem zakładam cel publikowania takich zdjęć z badania USG - czy raczej promocji, ale działalności samego lekarza. Dlatego tego typu praktyki powinny być przedmiotem wnikliwej uwagi i indywidualnej oceny organów lekarskiego samorządu zawodowego – podsumowuje prof. Sikorski.

Reklama

Lekarzy czekają zatem spore zmiany w zakresie rozumienia etyki ich zawodu.

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości