Najnowsze badania przeprowadzone przez Uniwersytet Wschodniej Anglii i jego partnerów wskazują, że w Europie tempo wydłużania życia spowolniło od 2011 roku. Z czego to wynika i jaki może mieć wpływ na przyszłe pokolenia?
Od jakiegoś czasu wskaźniki długości życia spadają, co jest zupełnie innym obrazem, niż ten, który mieliśmy jeszcze kilka lat temu, kiedy to mówiło się, że ludzie żyją coraz dłużej. Niestety, obecne dane pokazują, że dzieci, które teraz uczą się w szkołach podstawowych i liceach, mogą żyć krócej niż ich poprzednicy.
W Polsce mamy do czynienia z rekordowymi wskaźnikami otyłości, szczególnie wśród dzieci. Statystyki pokazują, że problem nadwagi i otyłości dotyczy około 10% maluchów w wieku 1-3 lata, aż 30% dzieci w wieku wczesnoszkolnym oraz niemal 22% młodzieży do 15. roku życia. Ministerstwo Zdrowia przypomina o tych alarmujących danych, ponieważ otyłość, która dotyka tak dużą część młodszych pokoleń, prowadzi do poważnych chorób, takich jak choroby serca, nowotwory czy cukrzyca.
Pandemia i związane z nią zamknięcie w domach, miały ogromny wpływ na zdrowie dzieci. Ograniczona aktywność fizyczna, częstsze jedzenie niezdrowych produktów w domu oraz stres związany z niepewnością i zmianami w codziennym życiu, przyczyniły się do wzrostu problemu otyłości wśród najmłodszych. Wiele dzieci spędzało długie godziny przed ekranem, zamiast bawić się na świeżym powietrzu, co pogłębiło problem nadwagi.
Nowe badanie opublikowane w “The Lancet Public Health” wskazuje, że na skrócenie życia wpływają przede wszystkim nasza dieta, brak aktywności fizycznej oraz otyłość, a także pandemia COVID-19. Z wszystkich badanych krajów to Anglia doświadczyła największego spowolnienia wzrostu długości życia. To oznacza, że obywatele tego kraju zamiast liczyć na to, że będą żyć dłużej niż ich rodzice czy dziadkowie, mogą zauważyć, że ich życie stanie się coraz krótsze.
Zespół badaczy stwierdził, że aby wydłużyć naszą starość, musimy priorytetowo traktować zdrowe nawyki w młodszych latach, a rządy powinny inwestować w ambitne inicjatywy zdrowotne. Prof. Nick Steel, główny autor badań z Norwich Medical School przy Uniwersytecie Wschodniej Anglii, mówi, że postęp w zdrowiu publicznym i medycynie XX wieku sprawił, że długość życia w Europie rosła z roku na rok, ale to już nie jest prawdą.
- W latach 1990–2011 spadek liczby zgonów z powodu chorób układu krążenia i nowotworów, prowadził do znacznego wydłużenia oczekiwanej długości życia. Jednak dekady stałej poprawy w końcu wyhamowały około 2011 r., czemu towarzyszyły wyraźne różnice międzynarodowe. Odkryliśmy, że zgony z powodu chorób układu krążenia były głównym czynnikiem powodującym zmniejszenie poprawy oczekiwanej długości życia w latach 2011–2019. Nic dziwnego, że pandemia COVID była odpowiedzialna za skrócenie oczekiwanej długości życia w latach 2019–2021 - powiedział prof. Nick Steel.
Reklama
Po 2011 roku w prawie wszystkich krajach, zaczęły rosnąć lub przestały się poprawiać takie czynniki ryzyka jak otyłość, wysokie ciśnienie i wysoki poziom cholesterolu. Zdaniem ekspertów, lepsze leczenie cholesterolu i ciśnienia nie wystarczyło, by zniwelować szkody spowodowane otyłością i złymi nawykami żywieniowymi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze