Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych jest głęboko oburzony i nie akceptuje zapowiedzi wprowadzenia dedykowanych, znaczonych środków dla grupy zawodowej pielęgniarek i położnych, tzw. "zembalowego" do ogólnej puli środków przekazywanych pracodawcom za świadczenia medyczne. Taką propozycję w ubiegłym tygodniu przedstawił minister zdrowia.
W ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia Trójstronnego Zespołu ds. ochrony zdrowia minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawiał propozycję dotyczące zmian w systemie wynagrodzeń w ochronie zdrowia o czym pisaliśmy tutaj:
Zarząd Krajowy OZZPiP w przyjętym stanowisku przypomina, że tzw. zembalowe, to środki, które były kompromisem wynegocjowanym w trakcie fali strajków tej grupy zawodowej w 2015 r. i podpisania Porozumienia pomiędzy Ministrem Zdrowia, NFZ, Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych (następnie renegocjowane w 2018 r.).
"Z przekazu wynika, że obecnie Rząd, MZ i NFZ nie są w stanie zagwarantować od 01.01.2021 r. znaczonych środków, które otrzymywały pielęgniarki i położne w ramach wzrostu wynagrodzeń w ostatnich 5 latach. Do chwili obecnej ponad 1/3 pracodawców w sposób nieprawidłowy realizuje wypłaty środków, o czym informowaliśmy Ministra Zdrowia już wielokrotnie, niestety kontrole w tym zakresie nie zostały przeprowadzone" - wskazuje związek.
Według OZZPiP, "jeżeli od nowego roku MZ i NFZ wdrożą swój plan to znaczy, że budżety szpitali naprawione i wzmocnione zostaną pieniędzmi pochodzącymi z dotychczasowych wynagrodzeń pielęgniarek i położnych".
Adekwatne wynagrodzenia
W ocenie środowiska pielęgniarek, "od 2015 r. strona rządowa wciąż ma problem z zagwarantowaniem stabilnych, adekwatnych wynagrodzeń do wykształcenia, wykonywanych zadań zawodowych i spoczywającej na naszej grupie odpowiedzialności za życie i zdrowie pacjentów".
"Tak wytyczona ścieżka działań przez obecnego Ministra Zdrowia niweczy dotychczasowe osiągnięcia resortu w zakresie promocji zawodu i na pewno nie zachęca młodych do podejmowania pracy na terenie naszego kraju. Czy taki jest cel proponowanych zmian przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ?" - pyta związek.
Jak podkreśla, w sytuacji, kiedy poszerza się kompetencje zawodowe, a nie idą za tym gratyfikacje, wiele pielęgniarek i położnych nadal wynagradzanych jest na poziomie niższym niż średnia krajowa. "Jest to oburzające, zwłaszcza w obliczu przyjętego przez Radę Ministrów dokumentu „Polityka Wieloletnia Państwa na Rzecz Pielęgniarstwa i Położnictwa w Polsce” oraz rozpoczęcia przez Ministerstwo Zdrowia kampanii medialnej na rzecz promocji zawodu" - oceniają pielęgniarki.
OZZPiP oceniło jako "skandaliczne" to, że Ministerstwo Zdrowia działania te podejmuje nie dość, że w okresie pandemii COVID-19 i kulminacji zachorowań, to jeszcze w 2020 roku - ogłoszonym Światowym Rokiem Pielęgniarek i Położnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!