Reklama

Zmutowany wirus polio w warszawskich ściekach – czy jest się czego bać?

PAP
20/11/2024 12:03

W ściekach komunalnych w Warszawie wykryto zmutowanego wirusa polio. Ekspert chorób zakaźnych, prof. Ernest Kuchar, uspokaja jednak, że takie odkrycia są normalne i nie oznaczają zagrożenia dla zdrowia publicznego.

Zmutowany wirus polio wykryty w warszawskich ściekach

W poniedziałek Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski poinformował, że w próbce ścieków komunalnych pobranej w Warszawie, znaleziono zmutowanego wirusa polio. Prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, tłumaczy, że do ścieków trafiają różne patogeny wydalane przez ludzi. Jego zdaniem, badania ścieków to ważne źródło informacji o stanie zdrowia społeczeństwa. 

- Dzięki temu ścieki są cennym źródłem informacji o stanie zdrowia populacji. W wielu krajach monitoruje się je pod kątem obecności patogenów, co pozwala na wczesne wykrycie wzrostu zachorowań. Przykładem jest wirus SARS-CoV-2, odpowiedzialny za COVID-19. Nawet jeśli osoba nie ma objawów, to zakażona wydala wirusa z kałem, co sprawia, że jego obecność w ściekach odzwierciedla liczbę zakażeń w populacji - wytłumaczył prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych.

Reklama

Skąd wirus polio w ściekach?

Prof. Ernest Kuchar wyjaśnia, że wirus polio wykryty w warszawskich ściekach, najprawdopodobniej pochodzi od osoby zaszczepionej szczepionką zawierającą żywe, osłabione wirusy. Tego typu szczepionki (OPV) nie są już stosowane w Polsce od 2016 roku – zastąpiły je preparaty z zabitymi wirusami (IPV). Jednak w wielu krajach, jak Japonia, Ukraina czy państwa rozwijające się, nadal podaje się szczepionki z żywym wirusem.

Osoba zaszczepiona takim preparatem mogła przyjechać do Polski i wydalić wirusa z kałem, co wyjaśnia jego obecność w ściekach. Prof. Ernest Kuchar uspokaja jednak, że to zjawisko nie jest niebezpieczne. 

Reklama

- Nie oznacza to jednak, że coś nam zagraża. Do 2016 r., kiedy stosowano szczepionki OPV, obecność szczepionkowych wirusów polio w ściekach była u nas codziennością - powiedział prof. Ernest Kuchar.

Polacy są bezpieczni dzięki szczepieniom

Prof. Ernest Kuchar przypomina, że niemal wszyscy w Polsce są uodpornieni na polio, dzięki obowiązkowym szczepieniom. Dzieci otrzymują je w czterech dawkach: dwie w 1. roku życia, jedną w 2. roku i przypominającą w 6. roku życia. 

 - Dzięki szczepieniom od 1984 r. nie stwierdzono w kraju ani jednego przypadku porażeń wiotkich wywołanych przez polio - przypomniał prof. Ernest Kuchar.

Reklama

Polio przenosi się głównie drogą fekalno-oralną, co oznacza, że wirus mógłby być groźny tylko w przypadku wypicia skażonej wody. Jednak w Polsce woda jest dobrze uzdatniana, więc takie ryzyko praktycznie nie istnieje.

- Najbardziej wiarygodne jest wyjaśnienie, że w warszawskich ściekach wykryto wirusa pochodzącego od wirusa szczepionkowego, wydalonego przez osobę, która przyjęła żywą szczepionkę doustną poza granicami naszego kraju. Sytuacja ta nie jest jednak bezpośrednim zagrożeniem dla naszego zdrowia - podsumował profesor Ernest Kuchar. 

Reklama

Prof. Tomasz Dzieciątkowski uspokaja: zaszczepieni są bezpieczni

Prof. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zapewnia, że wykrycie wirusa polio w ściekach, nie stanowi poważnego zagrożenia. Wyjaśnia, że osoby zaszczepione w dzieciństwie i przestrzegające zasad higieny, są odporne na zakażenie.

Ekspert przypomina, że Polska ma wysoki poziom wyszczepienia przeciw polio, a ryzyko przedostania się wirusa do wody wodociągowej, jest minimalne. Dodatkowo, wykryty wirus nie jest tzw. dzikim typem, czyli najbardziej zakaźnym.

- Ostatnie zakażenia dzikim wariantem wirusa polio w Polsce, były stwierdzone 40 lat temu, w roku 1984. Od tamtej pory nie stwierdzono ani jednego przypadku. Możliwe jest natomiast, że wirus będzie krążył w środowisku i co jakiś czas zostanie wykryty np. w ściekach. Takie przypadki miały miejsce dwa lata temu w Londynie czy kilka lat temu w Nowym Jorku i podkreślam, że nie doszło wówczas do ani jednego zakażenia - zaznaczył prof. Tomasz Dzieciątkowski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP / PAP Aktualizacja: 21/11/2024 12:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości