Reklama

Zdrowie psychiczne Polaków - rośnie liczba samobójstw i prób samobójczych

Polityka Zdrowotna
22/08/2022 09:25

Policyjne statystyki nie pozostawiają złudzeń. Mamy w Polsce coraz więcej prób samobójczych, szczególnie wśród kobiet i młodzieży. Ponad 30 proc. z nich kończy się zgonem.

Według danych Komendy Głównej Policji, w pięciu miesiącach br. odnotowano o blisko 9 proc. więcej zamachów samobójczych niż w analogicznym okresie ub.r. Wśród mężczyzn liczba ataków na własne życie zmniejszyła się co prawda o ok. 1 proc, ale w grupie kobiet wzrosła o ponad 30 proc. Ostatnio co trzecia taka próba zakończyła się zgonem. Jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja jest w grupie wiekowej 13-18 lat. Tam liczba przypadków targnięcia się na życie wzrosła o prawie 80 proc.

Stres wzmaga objawy związane z zaburzeniami psychicznymi

Jak wynika z danych KGP, od stycznia do maja br. było 6156 zamachów samobójczych. To o 8,6 proc.  więcej niż w analogicznym okresie 2021 roku, kiedy takich prób stwierdzono 5670. Dr Joanna Stojer-Polańska, kryminalistyk z Uniwersytetu SWPS, podkreśla, że zwiększona liczba zamachów samobójczych to informacja o problemach społecznych i emocjonalnych, a także o konfliktach w rodzinie. To sytuacje uwarunkowane wieloczynnikowo i często narastające miesiącami czy latami. Być może teraz bardziej jesteśmy wyczuleni na obserwowanie skutków problemów, które zaczęły się już dużo wcześniej.

Reklama

– Ostatnio mamy sporo powodów do zmartwień. Konflikt zbrojny na Ukrainie, wysoka inflacja i podwyżki cen, wzrost rat kredytów czy coraz większa liczba zachorowań na COVID. To sytuacje stresogenne, które mogą wzmagać objawy związane z zaburzeniami psychicznymi. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że istotna część społeczeństwa może się z tym borykać, to w połączeniu z kolejnymi wyzwaniami czasem może dojść do tragedii – komentuje psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy pl.

W pierwszych pięciu miesiącach br. najwięcej zamachów samobójczych stwierdzono na obszarze działania KWP w Katowicach – 837 (analogiczny okres ub.r. – 729). Dalej widać Gdańsk – 753 (675), Kraków – 578 (490), Łódź – 576 (596), a także Wrocław – 453 (442). Na końcu zestawienia znajduje się Opole – 106 (80). Przed nim plasuje się Gorzów Wielkopolski – 139 (153) oraz Bydgoszcz – 208 (182).

Reklama

Według policyjnych statystyk, liczba zamachów samobójczych rok do roku nieznacznie zmniejszyła się wśród mężczyzn (o 0,7 proc, ostatnio – 3943, a rok wcześniej – 3971). Natomiast sporo zwiększyła się w grupie kobiet (o 30,3 proc, ostatnio – 2213, a rok wcześniej – 1699).

– Znajomość trendów samobójstw pozwala na podjęcie w porę działań zapobiegawczych. Niedopuszczanie do tych czynów jest możliwe dzięki wczesnej identyfikacji i leczeniu osób uznanych za skłonnych do zamachu na własne życie. Często samobójstwo jest skutkiem występowania zaburzeń psychicznych. Im jest ich więcej w przypadku danej osoby, tym bardziej wzrasta ryzyko tragedii – mówi Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl.

Reklama

Nie wolno lekceważyć sygnałów

Ponadto z policyjnych danych wynika, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy br. 2108 zamachów samobójczych zakończyło się zgonem (34,2 proc). W okresie od stycznia do maja ubiegłego roku było to 2206 (38,9 proc.). Jak podkreśla dr Stojer-Polańska, w Polsce samobójstwo zwykle dokonywane jest przez powieszenie. To jedna z metod, która czyni prawie niemożliwym uratowanie człowieka. Tak samo jest z postrzałem. Ale np. przedawkowanie leków daje już szansę na ratunek. Ekspert z Uniwersytetu SWPS zaznacza, że na pewno nie wszystkie próby zostały odnotowane przez policję. I rzadko mamy dane, w jaki sposób człowiek podejmował działania autoagresywne.

– To, że zamach samobójczy nie kończy się śmiercią, niekoniecznie oznacza, że ktoś chce tylko zwrócić na siebie uwagę. Osoby takie przede wszystkim szukają rozwiązania swoich problemów. Czasem jedynym sposobem, jaki dostrzegają, jest targnięcie się na własne życie. Jeżeli ktoś mówi nam otwarcie o swoich tendencjach samobójczych, to nigdy nie należy tego lekceważyć – dodaje Michał Pajdak.

Reklama

Problemy młodego pokolenia

Ostatnio najwięcej zamachów samobójczych dotyczyło Polaków mających 13-18 lat – 894 (od stycznia do maja ub.r. – 499, wówczas 6. miejsce w zestawieniu). Dalej są osoby w wieku 19-24 lat – 718 (w analogicznym okresie ub.r. – 653 i 1. miejsce w zestawieniu) oraz 35-39 lat – 635 (615 – 2. miejsce).

– Od dłuższego czasu kryzys goni kryzys. Najpierw pandemia COVID utrudniła, szczególnie młodym osobom, znalezienie satysfakcjonującej i godnej pracy. Ponadto młodzież, która przecież przyzwyczajona była do częstych spotkań ze znajomymi, cały czas może borykać się z poczuciem izolacji i zmiany częstotliwości kontaktów społecznych. Młodzi ludzie często nie mają wypracowanych sposobów radzenia sobie z wyzwaniami, które pojawiają się w życiu dorosłym. Nie mają też dostępu do specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego – psychologów, psychoterapeutów i psychiatrów, którzy często z uwagi na długie kolejki na NFZ przyjmują głównie prywatnie – stwierdza ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.

Reklama

Patrząc na wspomnianą grupę 13-18 lat, widzimy, że rok do roku liczba zamachów samobójczych wzrosła aż o przeszło 79 proc.

– Śmierć młodych osób jest sprawą medialną, bo to coś sprzecznego z naturalną koleją rzeczy, ale też o ograniczeniach dot. psychiatrii dziecięcej mówi się od lat. Nowe problemy społeczne związane z pandemią, nowe rodzaje przemocy, np. cyberprzemoc doznawana od rówieśników, konflikty rodzinne – to wszystko ma swoje konsekwencje. One pewnie będą badane przez kolejne lata – dodaje ekspert z Uniwersytetu SWPS.

Reklama

Ponadto z policyjnych statystyk wynika, że w analizowanych okresach najmniej zamachów samobójczych dotyczyło dzieci w wieku 7-12 lat. Tylko w tym roku było 38 takich zdarzeń w tej grupie wiekowej, a w analogicznym okresie ub.r. – 24.

Według Michał Pajdaka zjawisko coraz większej liczby samobójstw wśród dzieci i młodzieży nie ogranicza się jedynie do Polski, występuje również w innych krajach, w tym nawet bardzo rozwiniętych. Jest spowodowane m.in. wzrastającym wskaźnikiem zaburzeń nastroju, lękami oraz nadużywaniem substancji psychoaktywnych.

Reklama

Polecamy także:

Psychiatria dziecięca się zmienia, ale brakuje specjalistów

Psychiatria będzie działać jak stomatologia, czyli poza systemem

EUROSTAT: samobójstwa w Polsce częstsze niż średnia w UE

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości