Nakłady na psychiatrię dziecięcą wzrastają, tworzone są ośrodki opieki środowiskowej, ale problemem jest brak specjalistów. Tymczasem pomocy psychiatrycznej i psychologicznej potrzebuje coraz więcej młodych ludzi, do czego przyczyniła się także pandemia oraz obecna sytuacja związana z wojną na Ukrainie.
W roku 2021 ze świadczeń w środowiskowych ośrodkach opieki psychologicznej dla dzieci i młodzieży skorzystało 120 586 osób, rok wcześniej było to 26 420 pacjentów.

Wzrost zapotrzebowania na takie świadczenia jest widoczny między innymi w działającym od około roku Ośrodku Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej Dla Dzieci i Młodzieży w Mińsku Mazowieckim.
To właśnie przed tą placówką odbyła się dzisiaj rano konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, w której udział także wzięły: prof. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii dziecięcej oraz dr Anna Depukat, kierownik Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
W Polsce funkcjonują obecnie 343 ośrodki podobne jak ten w Mińsku Mazowieckim. Zgodnie z realizowaną od kilku lat reforma psychiatrii dziecięcej, mają one stanowić pierwszy poziom opieki. Młodym ludziom udzielają tam wsparcia psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi. Drugi poziom będą stanowić centra zdrowia psychicznego, a trzeci – specjalistyczne szpitale.

- Liczba ośrodków opieki środowiskowej ma wzrosnąć do około 400. Mają one działać w każdym powiecie i mają zapewniać realną pomoc, której, przy tak dużym zapotrzebowaniu na opiekę psychiatryczną, nie były w stanie udzielać szpitale – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski.
- Zwiększenie zapotrzebowania na świadczenia psychiatryczne przerosło nasze przewidywania. Psychiatria, zwłaszcza psychiatria dziecięca, jest dla nas priorytetem, dlatego dokonana została retaryfikacja świadczeń w tym zakresie. Oznacza to, że realnie do systemu trafi ponad 200 mln zł i wydatki te będą rosły systematycznie – dodał Niedzielski.
W roku 2015 wartość umów z NFZ na świadczenia w zakresie psychiatrii dziecięcej dotyczące opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień wyniosła 170,6 mln zł, w roku 2018 – 221,9 mln zł, w roku 2021 było to 478,4 mln zł. Planowane na rok 2022 środki przeznaczone na ten cel wyniosą 555,7 mln zł.

Reforma psychiatrii dziecięcej zmienia dotychczasowy system oparty wyłącznie na leczeniu szpitalnym.
- Pracujemy z dzieckiem lub młodym człowiekiem, z jego rodzicami, a także współpracujemy ze szkołami. Placówki na II poziomie referencyjnym to poradnie zdrowia psychicznego i oddziały dzienne, które jeszcze jednak nie działają w pełnym zakresie – mówiła prof. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii dziecięcej.
System jest ciągle w trakcie wdrażania i jego elementy są dostosowywane do pojawiających się potrzeb.
- Na bieżąco wprowadzamy zmiany. Na przykład ośrodki działające na I poziomie zostaną zróżnicowane, w zależności od zapotrzebowania na danym terenie. Inaczej może bowiem funkcjonować taki ośrodek w dużym mieście, gdzie jest dostęp do leczenia szpitalnego i psychiatry, a inaczej tam, gdzie takiego dostępu nie ma. Także oddziały na II poziomie będą zróżnicowane, znajdą się wśród nich jednostki– terapeutyczno-diagnostyczne oraz terapeutyczne – dodała profesor Janas-Kozik.

Do programu pilotażowego dołączają kolejne centa, zapewniające pomoc psychologiczną i psychiatryczną.
- Oznacza to, że obecnie także około 32 procent dorosłych jest objętych opieką psychiatryczną. Trzeba bowiem pamiętać, że system obejmuje opieką nie tylko dzieci, ale całe rodziny. Kluczowe jest, aby była ona coraz lepiej dostępna – mówiła dr Anna Depukat, kierownik Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
Problemem jest niedobór specjalistycznych kadr, mimo że rośnie liczba lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży. W roku 2011 było takich specjalistów - 282, w roku 2016 – 293, a w roku 2021- 494. Jednak w stosunku do potrzeb jest to ciągle niewystarczająca ilość.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!