Zależność między zdrowiem a zasobnością portfela jest obustronna, ale u osób po pięćdziesiątce to zdrowie częściej decyduje o kondycji finansowej niż odwrotnie. Zespół ekonomistów z Akademii Leona Koźmińskiego, analizując dane z europejskiego badania SHARE, pokazuje, że depresja najmocniej obniża dochody, a w Polsce powszechne nadciśnienie realnie uszczupla budżety gospodarstw domowych. „Finanse oddziałują na zdrowie głównie przez stres i ograniczenie możliwości prowadzenia zdrowego stylu życia” - mówi prof. Piotr Białowolski.
Badacze: prof. Piotr Białowolski, prof. Andrzej Cwynar i prof. Dorota Węziak-Białowolska przeanalizowali dane z europejskiego sondażu zdrowia, starzenia i emerytur SHARE prowadzonego co dwa lata w 29 krajach. Zastosowana metodologia pozwoliła powiązać odpowiedzi dotyczące zdrowia fizycznego i psychicznego oraz sytuacji finansowej z twardymi wskaźnikami dochodów i diagnoz medycznych. Konkluzja jest jednoznaczna: wpływ zdrowia na finanse jest wyraźniejszy niż finansów na zdrowie. Szczególnie silnym faktorem spadku dochodów okazują się epizody depresyjne, a w polskiej próbce masowość występującego nadciśnienia.
O ile to zdrowie silniej kształtuje stan naszych portfeli, to problemy finansowe również mogą szkodzić zdrowiu. Przełożenie w tym przypadku nie jest jednak bezpośrednie - tłumaczy prof. Piotr Białowolski. Finanse oddziałują na zdrowie głównie przez zwiększenie odczuwanego stresu, a także obniżone możliwości prowadzenia zdrowego trybu życia, tj. uprawiania sportów czy stosowania prawidłowej diety.
Reklama
Ekonomiści przyjrzeli się pięciu chorobom najczęściej odpowiadającym za zgony w krajach OECD: zawałowi, udarowi, nowotworom, cukrzycy i nadciśnieniu. W Polsce diagnozę nadciśnienia ma ponad połowa osób 50+, cukrzycę (18%), a wśród nagłych zdarzeń zdrowotnych dominuje zawał (17,4%). Częstość występowania tych schorzeń jest u nas wyższa niż średnio w Europie, co wprost przenosi się na gospodarkę domową.
Choć spadek dochodów jest taki sam w przypadku cukrzycy, jak i nadciśnienia, tylko w przypadku nadciśnienia jest to wartość istotna statystycznie - zaznacza prof. Białowolski. I dodaje: Nadciśnienie jako przewlekła choroba wykrywana często w wieku produkcyjnym generuje stałe koszty i wymusza regularne leczenie. A to przekłada się na niższą produktywność i dochody gospodarstw domowych. Z kolei zawał, udar czy nowotwór częściej ograniczają zatrudnienie, ale wpływ na bieżący dochód bywa łagodzony przez świadczenia i krótszy horyzont oddziaływania.
Reklama
Wyniki pokazują, że subiektywne poczucie trudności finansowych bywa silniej powiązane z gorszym zdrowiem psychicznym i fizycznym niż „twarde” parametry dochodów czy oszczędności.
Spadek lub utrata dochodów to niewątpliwie główne źródła trudności finansowych. Jednak to, jak silnie odczuwamy takie trudności, zależy także od naszych kompetencji finansowych, wcześniejszych zabezpieczeń i zrozumienia zasad rządzących światem finansów - mówi prof. Białowolski. Dlatego kanałem, przez który finanse wpływają na zdrowie, jest w dużej mierze nasza umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu.
Reklama
Po przekroczeniu 65. roku życia związek zdrowia i finansów nie znika, ale zmienia charakter. Stres o bieżące wpływy staje się mniej istotny dzięki systemowi emerytalnemu, natomiast rośnie znaczenie barier funkcjonalnych. Analiza wykazała, że ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu u seniorów obniżają zasobność portfela, a problemy z mobilnością wiążą się ze spadkiem wartości majątku. W grupie 50-65 lat zależność jest inna: bardziej widoczny jest związek zdrowia psychicznego z poziomem dochodów.
Diagnozy raka, cukrzycy, udaru czy zawału istotnie obniżają prawdopodobieństwo bycia aktywnym zawodowo u osób starszych. Po rozpoznaniu nowotworu spada ono o ponad 3 punkty procentowe, a przy cukrzycy, udarze i zawale o około 1,5 punktu. Trzeba pamiętać, że mowa o populacji, w której już przed zdarzeniem zdrowotnym zatrudnienie dotyczyło około jednej czwartej badanych.
Zdrowie publiczne powinno być traktowane jako inwestycja w stabilność finansową obywateli - podkreśla prof. Białowolski.
Skuteczna profilaktyka, łatwiejszy dostęp do opieki, wsparcie psychologiczne i włączanie wskaźników finansowych do praktyki klinicznej mogą ograniczać spadki zatrudnienia oraz ryzyko utraty majątku wynikające z pogarszającego się zdrowia. Ekonomista rekomenduje, by lekarze uważniej wychwytywali sygnały stresu ekonomicznego u pacjentów, bo subiektywne obawy o budżet silnie łączą się z problemami zdrowia psychicznego. Kluczowa jest też edukacja finansowa, która wzmacnia odporność psychiczną i pomaga lepiej radzić sobie z chorobą.
Podnoszenie świadomości finansowej oraz nauka radzenia sobie ze stresem mogą pozytywnie wpływać na zdrowie. Zwłaszcza na to, jak sami je oceniamy. Jest to szczególnie ważne w starzejącym się społeczeństwie, ponieważ takie działania mogą pomóc ograniczyć negatywne powiązania między problemami zdrowotnymi a trudnościami finansowymi - podsumowuje prof. Białowolski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze