Sztuczne światło jest bez wątpienia zdobyczą cywilizacyjną i dobrem, bez którego współczesny świat nie może już się obejść. Światło nie kojarzy się z zanieczyszczeniem środowiska. Okazuje się jednak, że może być jego formą i realnie zagrażać przyrodzie oraz zdrowiu człowieka.
Zanieczyszczenie świetlne, którego głównym źródłem jest oświetlenie LED-owe, stało się faktem, którego wynalazca żarówki Thomas Edison nie mógł przewidzieć. Jego wynalazek popchnął cywilizację mocno do przodu, uwalniając nas od ograniczeń rytmu dobowego. I tak sztuczne światło stało się dobrem, bez którego współczesny świat nie może się już obejść.
To, co dobre, ma jednak swoją cenę – nawet przełomowe zdobycze cywilizacyjne. Cenę tę płaci przyroda, dla której sztuczne oświetlenie oznacza zaburzenie naturalnych cykli biologicznych.
I to nie tylko portfelem, ale też zdrowiem – psychicznym i fizycznym – ponieważ nadmierna ekspozycja na sztuczne światło destabilizuje ludzki biorytm, może powodować bezsenność, chroniczne zmęczenie i przebodźcowanie, a nawet pogłębienie zaburzeń psychicznych i chorób neurologicznych. Ludzki organizm jest zsynchronizowany z cyklem naturalnego światła i ciemności.
Nadmiar sztucznego światła w nocy może zakłócić ten rytm, prowadząc do obniżenia odporności. Nadmiar światła nocnego może wpływać również na produkcję hormonu melatoniny, który reguluje sen i czuwania. Zaburzenia w produkcji melatoniny mogą mieć związek z ryzykiem rozwoju chorób, takich jak: rak, cukrzyca, otyłość i choroby serca. Ponadto, nadmiar światła sztucznego w nocy może powodować oślepienie, co prowadzi do zmęczenia wzroku i zmniejszenia jakości widzenia. Może to być szczególnie problematyczne dla kierowców podróżujących nocą.
By walczyć z tym zanieczyszczeniem, potrzebne są normy określające maksymalnie dopuszczalne parametry światła przeszkadzającego (czyli np. LED-owego) z zewnętrznych urządzeń oświetleniowych. W Polsce brakuje takich regulacji. Na ten problem zwrócił uwagę prof. Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich:
– Istnieją proste, techniczne sposoby ograniczenia szkodliwości oświetlenia LED-owego. Aby je zastosować i zagwarantować obywatelom konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia, potrzebna jest jednak zmiana prawa. Należy ograniczyć zjawisko zanieczyszczenia świetlnego i uregulować oświetlanie przestrzeni publicznej w zgodzie z zasadą zrównoważonego rozwoju – podkreśla rzecznik.
Ponieważ w przepisach brakuje określenia dopuszczalnego natężenia oświetlenia zewnętrznego, RPO zwrócił się w tej sprawie do Ministra Rozwoju i Technologii. W biurze rzecznika w Warszawie, 29 lutego, odbędzie się też otwarte seminarium „Ciemna strona światła”, poświęcone zanieczyszczeniu świetlnemu i jego wpływowi na nasze życie. Konferencja będzie transmitowana na platformie YouTube: link do transmisji.
Źródła: materiały prasowe biura RPO, opracowanie własne
Autor: Zdzisława Górska-Nieć
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze