Reklama

WZW typu B i C nadal groźne. Dlaczego wciąż ignorujemy badania wątroby?

Wirusowe zapalenie wątroby typu B i C to wciąż poważny problem zdrowotny – także w Polsce. Choroba może rozwijać się latami bez objawów, a pacjenci dowiadują się o niej dopiero w stadium powikłań. Eksperci apelują o regularne badania i większą czujność lekarzy POZ.

WZW nadal groźne. Eksperci apelują o profilaktykę

– Na świecie ponad 270 mln osób żyje z wirusowym zapaleniem wątroby typu B, a kolejne 71 mln z WZW typu C. W większości są to infekcje przewlekłe, których pacjenci nie są świadomi – mówi dr Beata Logiewa-Bazger, kierująca Oddziałem Obserwacyjno-Zakaźnym, Hepatologii Zakaźnej i Nabytych Niedoborów Odporności w Szpitalu Specjalistycznym w Chorzowie.

Z okazji Światowego Dnia Wirusowego Zapalenia Wątroby, obchodzonego co roku 28 lipca, lekarka przypomina, że choroba wciąż stanowi globalne zagrożenie. Szczególnie niebezpieczne są jej przewlekłe formy, które przez długi czas mogą nie dawać żadnych objawów.

Reklama

Przewlekła infekcja bez objawów. „Pacjent funkcjonuje normalnie”

Ostre postacie WZW zwykle objawiają się wyraźnie – żółtaczką, osłabieniem, bólem wątroby. Ale to nie one są największym problemem. Zakażenia przewlekłe potrafią rozwijać się po cichu przez wiele lat.

– Pacjent funkcjonuje normalnie, czasem ma lekko podwyższone próby wątrobowe, ale często są one bagatelizowane. Tymczasem infekcja postępuje i po latach może prowadzić do marskości wątroby, a nawet do niewydolności tego organu – ostrzega dr Logiewa-Bazger.

Zaniedbane przypadki trafiają do lekarzy z powikłaniami – wodobrzuszem, obrzękami, a nawet objawami encefalopatii wątrobowej.

Reklama

„To proste badanie, raz w roku”

Zdaniem lekarki ogromną rolę do odegrania mają lekarze POZ. – Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie zawsze kierują pacjentów na dalszą diagnostykę, tymczasem istnieją dostępne i refundowane badania wykrywające markery WZW typu B i C – mówi.

Badanie jest szybkie i dostępne.

– To proste badanie, które można wykonać raz w roku. W razie dodatniego wyniku zapraszamy do naszych poradni specjalistycznych. Tam wykonujemy dalszą diagnostykę i – jeśli potwierdzi się przewlekła infekcja – kwalifikujemy pacjenta do leczenia przeciwwirusowego – wyjaśnia dr Logiewa-Bazger.

Reklama

„Wirusowa bomba zegarowa”

Choroby wątroby często nie bolą, nie alarmują i są wykrywane zbyt późno. Gdy dochodzi do marskości, szanse na leczenie maleją.

– Marskość wątroby to stan, w którym zdrowa tkanka zostaje zastąpiona przez tkankę łączną. Organ przestaje spełniać swoje funkcje. Nie produkuje białek, nie oczyszcza organizmu. To etap, który może wymagać przeszczepu, a w wielu przypadkach kończy się tragicznie – mówi lekarka.

WZW typu C nazywane jest „cichą epidemią” lub „wirusową bombą zegarową”, ponieważ rozwija się bezobjawowo. Kiedy daje o sobie znać, często jest już za późno na skuteczne leczenie bez trwałych konsekwencji dla organizmu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 28/07/2025 15:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości