Reklama

Standerski: "Należy wprowadzić przepis odcinający młodzież od portali społecznościowych”. Państwo kontra algorytmy i nielegalne treści w sieci

Czy państwo powinno ograniczyć dostęp młodzieży do mediów społecznościowych i wziąć realną odpowiedzialność za to, co dzieje się w internecie? Wypowiedzi wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego oraz trwające prace nad wdrożeniem unijnego Aktu o usługach cyfrowych pokazują, że Polska stoi u progu jednej z najpoważniejszych regulacji cyfrowych w historii.

Zakaz mediów społecznościowych dla młodzieży jako odpowiedź na kryzys cyfrowy

Dyskusja o wpływie mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży coraz częściej wychodzi poza sferę debat eksperckich i trafia na poziom konkretnych decyzji politycznych. W niedawnym wywiadzie w Polsat News wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski jednoznacznie opowiedział się za wprowadzeniem w Polsce przepisów ograniczających dostęp młodych ludzi do platform społecznościowych. Jego wypowiedź poprzedziło pytanie, czy Polska powinna – wzorem innych państw – odciąć młodzież do 16. roku życia od mediów społecznościowych.

Odpowiadając, Standerski jasno zarysował kierunek myślenia rządu, podkreślając jednocześnie potrzebę oparcia regulacji na wiedzy naukowej i szerokiej debacie publicznej.

Reklama

Uważam, że należy wprowadzić taki przepis. Nie przesądzam od jakiego wieku. To powinno być poprzedzone ekspertyzą i poważną dyskusją publiczną. Natomiast to, nad czym pracujemy teraz, to zapewnienie takich warunków technicznych, żeby ten przepis był skuteczny – powiedział wiceminister cyfryzacji.

Weryfikacja wieku w internecie i portfel tożsamości cyfrowej

Kluczowym problemem wszystkich dotychczasowych prób ochrony dzieci w internecie była ich nieskuteczność. Deklaratywne pytanie o wiek przy zakładaniu konta okazało się fikcją, z którą bez trudu radzili sobie nawet najmłodsi użytkownicy. Dlatego – jak wyjaśniał Standerski – obecne prace koncentrują się na stworzeniu realnego narzędzia weryfikacji wieku.

Reklama

Wiceminister tłumaczył, że planowane rozwiązanie ma wykorzystywać portfel tożsamości cyfrowej i generować poświadczenie wieku, które będzie przekazywało wyłącznie informację o spełnieniu kryterium wiekowego, bez ujawniania innych danych.

Nie będzie to już tylko deklaracja wieku, ale generowane poświadczenie w ramach portfela tożsamości cyfrowej, które będzie przekazywało z urządzenia wyłącznie informację o wieku z najwyższym poziomem zabezpieczenia – zaznaczył.

Standerski dodał, że takie narzędzia są już testowane w części państw Unii Europejskiej, a Polska korzysta z ich doświadczeń.

Reklama

Takie narzędzie jest w tej chwili testowane w niektórych państwach Unii Europejskiej. My uczymy się z tymi państwami tego narzędzia stosować. Umożliwi nam skuteczne wprowadzenie takich przepisów. Bo dzisiaj możemy na papierze napisać wszystko – podkreślił.

Australia jako punkt odniesienia dla polskich regulacji

W tle polskiej debaty pojawia się przykład Australii, która jako pierwsze państwo na świecie wprowadziła twarde ograniczenia wiekowe dla użytkowników mediów społecznościowych. Osoby poniżej 16. roku życia nie mogą tam korzystać z takich platform jak Facebook, Instagram, TikTok, YouTube czy X, a firmy technologiczne, które nie wdrożą skutecznych mechanizmów, narażają się na wielomilionowe kary finansowe.

Reklama

Australijskie regulacje pokazują, że państwo może próbować realnie wpływać na globalnych gigantów technologicznych, choć jednocześnie rodzą pytania o granice ingerencji w wolność korzystania z internetu i skuteczność egzekwowania takich przepisów w praktyce.

Nielegalne treści w sieci i luka w polskim prawie

Drugim istotnym wątkiem poruszanym przez wiceszefa resortu cyfryzacji jest problem nielegalnych treści w internecie. Standerski zwrócił uwagę, że w Polsce wciąż brakuje skutecznej podstawy prawnej do ich usuwania, nawet gdy dotyczą czynów jednoznacznie zakazanych przez kodeks karny.

Reklama

Odnosząc się do konkretnego przykładu, mówił o groźbach śmierci kierowanych wobec prezydenta Karola Nawrockiego.

Kiedy mieliśmy przypadek gróźb śmierci wobec pana prezydenta Nawrockiego, to wpis grożącego panu prezydentowi zniknął z portalu, tylko dlatego, że autor usunął ten wpis. Policja ani inne służby nie miały żadnych narzędzi, żeby to zablokować, mimo tego, że mieliśmy konkretne przestępstwo zapisane w kodeksie karnym – podkreślał wiceminister.

Ustawa o usługach cyfrowych i spór o cenzurę

Odpowiedzią na te problemy ma być nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która umożliwi stosowanie w Polsce unijnego Aktu o usługach cyfrowych. Przepisy te pozwalają na usuwanie treści obejmujących m.in. groźby karalne, namowę do samobójstwa, pochwalanie pedofilii, propagowanie ideologii totalitarnych czy mowę nienawiści.

Reklama

Niedawno wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zaapelował do prezydenta o podpisanie ustawy, jasno wskazując na odpowiedzialność platform za treści generowane również przez sztuczną inteligencję.

Nie ma zgody na bezkarne łamanie prawa i tworzenie przez AI treści nielegalnych, niszczących ludzi i psychikę. Powiedzmy to jasno, to że system obraża, promuje treści seksualne i narusza godność to wina zarządzania oraz braku zasad etycznych platformy – napisał Gawkowski.

Prezydent Karol Nawrocki oraz politycy opozycji krytykują jednak ustawę jako nadregulację i potencjalne narzędzie cenzury. W odpowiedzi na te obawy wprowadzono poprawki Senatu, które wzmacniają rolę sądów w całym procesie. Jak wyjaśniał Standerski podczas prac parlamentarnych, oznacza to, że ostateczna decyzja o uznaniu treści za nielegalną zawsze będzie należeć do niezależnego sądu.

Reklama

Akt o usługach cyfrowych jako nowy paradygmat odpowiedzialności

Akt o usługach cyfrowych to pierwsza na świecie tak kompleksowa regulacja, która przenosi odpowiedzialność za treści publikowane w internecie na firmy technologiczne. Obowiązujący w całej Unii Europejskiej od lutego 2024 roku, daje państwom realne narzędzia do reagowania na przemoc, nienawiść i bezprawie w sieci.

W połączeniu z zapowiadanymi ograniczeniami dostępu młodzieży do mediów społecznościowych oraz systemową weryfikacją wieku, regulacje te wyznaczają nowy etap w myśleniu o internecie. Z przestrzeni niemal całkowicie nieregulowanej ma on stać się obszarem, w którym wolność słowa współistnieje z odpowiedzialnością i ochroną najsłabszych użytkowników.

Reklama

Źródło: PAP/MH

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/01/2026 10:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości