Po mało słonecznej zimie, pełna słońca majówka dała mnóstwo radości, ale i… uczuleń na słońce. Fotoalergia, bo tak nazywa się reakcja na promieniowanie ultrafioletowe w tym roku występuje częściej niż w poprzednich latach – wynika z obserwacji dermatologów.
Zaczyna się zwykle od drobnych zaczerwienień na skórze, często swędzących. Taka reakcja występuje najczęściej po wystawieniu się na pierwsze promienie ultrafioletowe. Uczulenie na słońce łatwo pomylić z poparzeniem. Tymczasem, jak w przypadku każdej alergii, winę za to ponosi nieprawidłowa odpowiedź układu odpornościowego. Atakuje on komórki skóry, bo mylnie bierze je za wroga. W efekcie dochodzi do rozwoju stanów zapalnych, które zmniejszają się dopiero wtedy, gdy zaczynamy unikać słońca. Taka alergia może wystąpić nagle, w każdym wieku. I tak samo nagle zniknąć.
Ciemna strona słońca
Pierwsze wiosenne promienie słoneczne niekiedy sprawiają, że na twarzy, szyi, dekolcie, rękach pojawiają się czerwone plamy, swędzące grudki i pęcherzyki. To typowe objawy fotoalergii, czyli uczulenia na słońce. Taka reakcja może pojawić się u nas nagle, nawet jeśli we wcześniejszych latach nigdy nie mieliśmy z tym problemu.
Uczulenie na słońce świadczy o tym, że skóra nie zdążyła jeszcze wytworzyć odpowiedniej ilości melaniny, czyli barwnika, który chroni ją przed promieniowaniem UV. By tego uniknąć trzeba stosować kremy z wysokimi filtrami. Zdarza się jednak, że reakcja jest bardzo silna i wcale nie pojawia się po pierwszym opalaniu. Może wystąpić dopiero po trzech-czterech dniach wystawiania się na słońce. Na ciele pojawia się wówczas swędząca pokrzywka, mogą też wystąpić dreszcze, a czasem nawet gorączka.
- Pod pojęciem uczulenia na słońce może się kryć wiele chorób, ale najważniejszymi są wielopostaciowe osutki świetlne - mówi dermatolog dr n. med. Ewa Chlebus. - Zaczyna się najczęściej w czasie weekendu majowego albo bardzo ciepłego Bożego Ciała, wtedy gdy jesteśmy nieprzygotowani na dużą dawkę słońca, bo siedzimy w domach. Wychodzimy i jest duża ekspozycja na słońce. Zmiany pojawiają się paradoksalnie nie na twarzy, którą jako pierwszą wystawiamy na promieniowanie UV, choć też się to może zdarzyć, ale na dekolcie, rękach, dzieciom często na uszach. To są zmiany rumieniowo-obrzękowe, dość swędzące. Takie zmiany mogą się pojawić również latem, jednak wtedy czynnikiem wyzwalającym jest zbyt duża ekspozycja na słońce. Ogromny przełom w leczeniu tej choroby zrobiły kremy ochronne od słońca. Jeśli ktoś miał takie uczulenie choć raz w życiu, powinien być czujny i stosować takie preparaty z filtrem na początku słonecznego sezonu, co najmniej od maja. Polecam krem z filtrem co najmniej SPF30 – mówi dermatolog.
Kiedy leczyć uczulenie na słońce
Jeśli plamy nie znikają w ciągu kilku dni, warto iść do lekarza. - Takie zmiany leczy się jak alergie, czyli stosuje się preparaty przeciwalergiczne i słabe sterydy – mówi dr Ewa Chlebus.
Mogą być potrzebne leki antyalergiczne, które łagodzą objawy. Najważniejsze w leczeniu jest jednak unikanie słońca i noszenie ubrań, które osłaniają ciało.
Fotouczulenie
Nie należy uczulenia słonecznego mylić z pokrzywką świetlną, która jest niezwykle rzadką chorobą. Niektóre substancje aktywowane słońcem powodują fotodermatozę, czyli silną reakcję skórną. Druga rzecz, która jest ważna, to są odczyny fototoksyczne i fotoalergiczne.
- Najważniejszą rzeczą jest to, że jak pojawia się słońce, szczególnie w tym roku to będzie duży problem, bo już widzimy, że są zaostrzenia chorób, które są raz na parę lat widoczne, trzeba pamiętać o tym, jakie stosujemy kosmetyki, czy stosujemy perfumy i jakie leki, czyli odczyny, spowodowane połączeniem chemii w postaci leków doustnych, bądź kosmetyków zewnętrznie stosowanych lub zapachów plus słońce – przestrzega dr Ewa Chlebus. - To się objawia tym, że ma się rumień na twarzy, dlatego się tego do końca nie zauważa, dopiero po miesiącu-dwóch widać to jako przebarwienia na twarzy. I to są odczyny fototoksyczne, fotoalergiczne. Często powodują taką reakcję antybiotyki, a czasem ktoś bierze antybiotyk z powodu np. zapalenia układu moczowego i nie łączy tych faktów. Zmiany mogą być wywołane np. stosowaniem niektórych środków przeciwzapalnych – mówi dr Chlebus.
Uważaj z lekami na słońcu!
Do fotouczulających substancji zalicza się: leki hormonalne, niektóre preparaty moczopędne pewne leki stosowane przy nadciśnieniu tętniczym, wybrane antybiotyki, w tym tetracykliny, niektóre leki przeciwbólowe, np. kwas acetylosalicylowy, niektóre zioła, m.in. dziurawiec. W trakcie ich stosowania, należy unikać słońca lub stosować preparaty z bardzo wysokimi filtrami i nakładać je na skórę regularnie co dwie godziny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze