- Nie mam żadnych wątpliwości niestety, że kłótnie dotyczą czegoś, co w ogóle nie będzie miało miejsca - ocenił wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego profesor Wojciech Maksymowicz pytany o planowane na 10 maja wybory prezydenckie. Jak mówił w poniedziałek rano w "Jeden na jeden" "nie będzie możliwości", aby wybory prezydenckie odbyły się w tym terminie.
W nocy z piątku na sobotę Sejm uchwalił "tarczę antykryzysową". Jedna z przyjętych poprawek ustawy pakietu, zakłada zmianę Kodeksu wyborczego i umożliwia głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i w wieku 60 plus.
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego profesor Wojciech Maksymowicz był w powiedział rano gościem "Jeden na jeden".
- Bardzo dobrze byłoby przeprowadzić wybory 10 maja i w związku z tym rozumiem kolegów, którzy starali się umożliwić przeprowadzenie tych wyborów również tym wszystkim, którzy mogliby być jeszcze podejrzani o zakażenie, czy być w kwarantannie - mówił W.Maksymowicz.
- Tylko, że przyroda tutaj rządzi. Nie mam żadnych wątpliwości niestety, że w ogóle kłótnie dotyczą czegoś, co w ogóle nie będzie miało miejsca, nie ma żadnej możliwości (aby wybory odbyły się 10 maja - przyp. red.) ze względów właśnie przyrodniczych - stwierdził.
Jak mówił, przyroda to to, "co nas zaskoczyło". - My często nie mamy pokory przed tym, co się zmienia i tak się buntujemy - podkreślił.
- Ale tak jest niestety i musimy to brać pod uwagę, a wszelkie dane jednak, które zebrałem, wskazują, że ta cała kłótnia jest, kolejny raz zresztą w polityce, kłótnią o coś, czego po prostu nie będzie - wskazał W.Maksymowicz.
Zwrócił uwagę, że nie da się ukryć, iż sugestie wicepremiera i lidera Porozumienia Jarosława Gowina "są tutaj chyba słuszne, godne uwagi". - Myślę o wyborach za rok - wyjaśnił.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!