- W coraz większej liczbie szpitali są spory zbiorowe, które już zaczynają skutkować utrudnieniami w przyjmowaniu pacjentów. Gdy staną laboratoria, staną i szpitale, bo nie będziemy mogli przyjmować pacjentów - mówili dziś na konferencji przed budynkiem MZ przedstawiciele szpitali. Jutro w samo południe wraz z samorządowcami będą rozmawiać z MZ i NFZ o pogarszającej się sytuacji finansowej.
Tak jak informowaliśmy, dziś
Zdaniem szpitali i pracowników medycznych kwota ta nie odpowiada aktualnym potrzebom i składanym przez ministra zdrowia obietnicom. Formalnie ma posłużyć głownie podniesieniu wycen niektórych świadczeń. Szpitale od dawna alarmowały, ze z powodu wzrostu płac - m.in. przez ustawowe regulacje - oraz z powodu wzrostu innych kosztów, ich
. Dwie trzecie kwoty to wyrównanie wzrostu kosztów z zeszłego roku. Reszta dotyczy zapowiedzianych na ten rok podwyżek.Dodatkowo minister zdrowia obiecał kilku grupom pracowników medycznych, że dostaną
MZ przekazaną kwotą chce załatwić wszystkie problemy na raz, ale to za mało pieniędzy. Z jednej strony szpitale dostają z MZ informacje, że pieniądze są do ich dyspozycji, z drugiej pracownicy czekają na realizację obietnic o podwyżce. A NFZ w komunikacie stwierdził, że z tej puli można
w osobnych regulacjach.- Sytuacja staje się dramatyczna, jeśli staną laboratoria, w których pracownicy czekają na godziwe podwyżki, staną i szpitale - mówił dziś Waldemar Malinowski, dyrektor szpitala powiatowego i szef organizacji zrzeszającej ten typ placówek.
Krzysztof Żochowski, dyrektor garwolińskiego Szpitala Powiatowego, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych dodał, że problemy narastały od lat. I od lat nie podejmowano niezbędnych działań. Te podjęte przez ministra Łukasza Szumowskiego spowodowały jednak nasilenie konfliktów.
W czasie konferencji pracownicy medyczni podkreślali, że są przepracowani i słabo wynagradzani. Tomasz Dybek podkreślał, że w rozmowach z fizjoterapeutami padały obietnice wydzielonych środków na podwyżki.
Dla przykładu ponad 60 procent załogi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rybniku opowiedziało się ostatnio za strajkiem. Związkowcy walczą o 800 złotych brutto podwyżki na osobę. Napięcia narastają też w kolejnych placówkach.
Aleksandra Kurowska
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!