Fizjoterapeuci zapowiedzieli na maj protesty. Planują grafik różnych działań protestacyjnych. Pierwsza fala odczuwalna dla pacjentów nastąpi 7 maja, gdy mają masowo zgłaszać się do punktów krwiodawstwa. Zgodnie z przepisami przysługuje za to dzień wolnego w pracy. Część wizyt czy zaplanowanych procedur w szpitalach, nie zostanie zrealizowanych.
To początek akcji protestacyjnej zapowiadanej pod hasłem "Maj bez fizjoterapeutów". Fizjoterapeuci chcą podwyżek takich samych jak dostały pielęgniarki i położne - tzw. Zembalowe to cztery razy po 400 zł brutto.
Minister zdrowia Łukasz Szumowski wzrost wynagrodzeń obiecał tej grupie pracowników medycznych już kilka miesięcy temu i od 1 marca placówki miały już mieć pieniądze na ten cel.
Dziś oddziały NFZ organizują konferencje w sprawie dodatkowych środków, ale to nie "znaczone" pieniądze na podwyżki, lecz wzrost wybranych wycen. Nie wiadomo jakiej wysokości będą podwyżki i czy wszyscy je dostaną. Na nasze pytania do MZ w sprawie tego, czy oszacowano ile osób i średnio jaką kwotę dodatkowo dostanie, nie dostaliśmy odpowiedzi.
- Czujemy się oszukani. Chcieliśmy uzyskać więcej informacji o tym, jak obietnice ministra mają być realizowane, wystąpiliśmy z OPZZ o zwołanie spotkania partnerów społecznych w ramach Rady Dialogu Społecznego, ale minister nie zwołał żadnego posiedzenie na kwiecień - mówi Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii.
O dalszych działaniach związanych z majowym protestem decyzje podejmie 27 kwietnia zjazd delegatów OZZPF.
Aleksandra Kurowska
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!