Powikłania po wypełniaczach estetycznych, takich jak kwas hialuronowy, mogą prowadzić do groźnych zatorów i martwicy tkanek. Nowe badania zaprezentowane na RSNA pokazują, że badanie USG pozwala szybko wykryć okluzję naczyń i precyzyjnie podać hialuronidazę. Zdaniem ekspertów ultrasonografia powinna stać się standardem w medycynie estetycznej, aby zmniejszyć ryzyko powikłań po wypełniaczach.
Podczas dorocznego zjazdu RSNA w Chicago zaprezentowano wyniki badań pokazujących, że badanie USG jest kluczowe w wykrywaniu groźnych powikłań po popularnych zabiegach kosmetycznych. Wypełniacze tkankowe, głównie kwas hialuronowy, są masowo stosowane – w 2024 roku wykonano w USA ponad 5,3 mln zabiegów. Choć preparaty te są dobrze tolerowane, niewłaściwe wstrzyknięcie może doprowadzić do okluzji naczyń.
Okluzja naczyń, czyli częściowe lub całkowite zablokowanie przepływu krwi, jest jednym z najpoważniejszych powikłań po wypełniaczach. Jak ostrzega dr Rosa Maria Silveira Sigrist, radiolog z Uniwersytetu w Sao Paulo:
Okluzja naczyń w obrębie twarzy może być katastrofalna w skutkach, ponieważ jeśli nie zostanie odpowiednio leczona, może spowodować martwicę, a nawet deformację twarzy.
Zespół dr Sigrist analizował przypadki powikłań naczyniowych w sześciu ośrodkach medycznych od 2022 do 2025 roku, oceniając 100 pacjentów za pomocą ultrasonografii naczyniowej.
Najczęściej obserwowano brak przepływu w naczyniach perforujących – dotyczyło to aż 42 proc. przypadków. W 35 proc. pacjentów okluzja obejmowała główne naczynia, szczególnie boczną tętnicę nosową. To lokalizacja wyjątkowo ryzykowna, ponieważ naczynia nosa łączą się zarówno z zewnętrznym, jak i wewnętrznym układem tętnic szyjnych, a powikłania mogą prowadzić nawet do ślepoty czy udaru.
Według dr Sigrist, ultrasonografia to narzędzie, które może znacząco poprawić bezpieczeństwo zabiegów estetycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze