Reklama

Urząd Pełnomocnika rządu ds. szczepień przeciw COVID-19 zniesiony

Polityka Zdrowotna
16/05/2022 15:14

Przejście ze stanu epidemii w stan zagrożenia epidemicznego to nie jedyna wprowadzona w Polsce zmiana dotycząca pandemii koronawirusa. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się znieść urząd Pełnomocnika Rządu do spraw narodowego programu szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Można odnieść wrażenie, że resort zdrowia nie pomyślał jednak o kilku kluczowych kwestiach przed podjęciem takiej decyzji.

Pełnomocnik już niepotrzebny?

Projekt rozporządzenia znoszący Pełnomocnika do spraw szczepień przeciwko COVID-19 wszedł w życie 16 maja, czyli tego samego dnia, co rozporządzenie zmieniające stan epidemii w stan zagrożenia epidemicznego. Nie jest to jednak przypadek, ponieważ, jak czytamy w uzasadnieniu do tego aktu prawnego, zniesienie urzędu Pełnomocnika jest powiązane z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego. Drugim powodem, według ustawodawcy, jest zrealizowanie przez Pełnomocnika zadań określonych w rozporządzeniu ustanawiającym ten urząd.

Reklama

Przypomnijmy, jakie miał obowiązki:

analiza obowiązujących przepisów prawa i istniejących rozwiązań w zakresie szczepień ochronnych; przygotowanie rozwiązań organizacyjno-prawnych w celu wdrożenia narodowego programu szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2; koordynacja planowania strategicznego oraz wdrażania narodowego programu szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2; przygotowanie propozycji nowych rozwiązań prawnych i inicjatyw w zakresie narodowego programu szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2.

Pochopnie podjęta decyzja

Podjęcie takiej decyzji może zaskakiwać z kilku względów. W Polsce pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 przyjęło niecałe 60 proc. osób. Pełny cykl szczepienia odbyło niewiele mniej, bo trochę ponad 59 proc. Natomiast boosterem zaszczepiło się tylko 31,6 proc. osób. Przy takich wynikach, pomimo tego, że rządzący mówią o większej odporności, którą Polacy nabyli wskutek przechorowania, likwidowanie urzędu odpowiedzialnego za szczepienia przeciwko COVID-19 wydaje się zbyt pochopne. 

Reklama

Narodowy Program Szczepień, opracowany w grudniu 2020 roku, nie obejmuje szczepień dawką przypominającą, ponieważ wówczas jeszcze nikt na świecie ich nie wykonywał. O tym, jak ważne są teraz szczepienia boosterem, mówiła podczas ostatniej konferencji prasowej Stella Kyriakides. Unia Europejska, aby zachęcić do przyjmowania 3. dawki, będzie rozwijać kampanię promocyjną, a także zachęcać państwa członkowskie do włączenie się w tę promocję. W Polsce mógłby zająć się tym Pełnomocnik do spraw szczepień przeciwko COVID-19, ale nie zajmie, bo jego urząd został zlikwidowany. Z kolei Ministerstwo Zdrowia wydaje się niechętne do podejmowania takich działań. Świadczy o tym odpowiedź ministra Adama Niedzielskiego, a raczej jej brak, na pytanie Polityki Zdrowotnej o to, czy resort planuje działania w związku z promocją szczepień boosterem, oraz czy zamierza podjąć działania przygotowawcze do ewentualnej jesiennej fali zakażeń. 

- Pani komisarz mogłaby w większym stopniu skupić się na finansowaniu pomocy uchodźcom z Ukrainy - powiedział.

Reklama

Przypomnijmy, że przyjęcie 3. dawki szczepionki jest o tyle istotne, że w Polsce wydłuża ona obowiązywanie paszportu covidowego bezterminowo. Po przyjęciu pełnego cyklu szczepienia jego ważność wynosi 290 dni. 

Należy również dodać, że osoby, które zaszczepiły się w pierwszym możliwym terminie, powinny jesienią przyjąć kolejne dawki przypominające, aby odbudować swoją odporność na zakażenie wirusem. O tym, że COVID-19 będzie niedługo traktowany jak choroba endemiczna, mówił sam minister Adam Niedzielski. Przypomnijmy, że chorobą endemiczną jest na przykład grypa, przeciwko której co roku, w okresie jesiennym, możemy się szczepić. Taki sam schemat postępowania ma niedługo obowiązywać dla COVID-19. Do tego jednak potrzebna jest dobra strategia, którą mógłby opracować oddzielny Pełnomocnik. Teraz to zadanie, jeśli rząd w ogóle się tego podejmie, może zostać oddelegowane bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia, które i tak ma dużo pracy w związku z odbudową popandemiczną zdrowia Polaków, czyli redukcją tzw. długu zdrowotnego.

Reklama

Źródło: Dziennik Ustaw

Polecamy także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości