Lato 2025 przyniosło pierwszą falę upałów w Polsce. Gorące dni to nie tylko dyskomfort, ale realne zagrożenie dla zdrowia. Jak skutecznie chronić się przed udarem cieplnym i przegrzaniem organizmu? Radzi dr Piotr Kajfasz, internista i specjalista chorób zakaźnych z Grupy LUX MED.
Choć terminy „udar słoneczny” i „udar cieplny” bywają używane zamiennie, to medycznie oznaczają różne stany. Udar słoneczny powstaje wskutek bezpośredniego działania promieni słonecznych na głowę, natomiast udar cieplny to reakcja organizmu na długotrwałe przebywanie w wysokiej temperaturze. Istnieje też wyczerpanie cieplne – mniej groźne, ale wymagające szybkiej reakcji.
Wyczerpanie cieplne objawia się silnym poceniem, wzmożonym pragnieniem, osłabieniem i temperaturą do 39°C. Natomiast udar cieplny lub słoneczny to poważniejsza sprawa: sucha, zaczerwieniona skóra, wysoka gorączka sięgająca 40°C, szybkie tętno, dezorientacja, a nawet utrata przytomności. Te objawy wymagają natychmiastowej pomocy.
W przypadku podejrzenia udaru konieczne jest szybkie przeniesienie chorego do cienia i wezwanie pogotowia. Dopiero wtedy można ochładzać okolice pach, karku i pachwin zimnymi okładami. Nie wolno podawać płynów na siłę ze względu na ryzyko zachłyśnięcia. W łagodniejszym wyczerpaniu cieplnym podajemy wodę z elektrolitami.
– Pijmy dużo wody – nawet 2,5–3 litry dziennie, unikajmy słońca między 10:00 a 14:00, wykonujmy wysiłek fizyczny tylko rano lub wieczorem – radzi dr Kajfasz. – Nośmy lekkie ubrania, kapelusze, okulary przeciwsłoneczne i stosujmy kremy z filtrem SPF 50. Ograniczmy alkohol i kofeinę, a osoby przyjmujące niektóre leki powinny skonsultować się z lekarzem, bo niektóre preparaty zwiększają ryzyko uczuleń i powikłań.
Najbardziej narażone na skutki upałów są dzieci, osoby starsze, przewlekle chore (np. z cukrzycą, nadciśnieniem, chorobami serca) oraz pacjenci przyjmujący leki. – Połączenie leków i ekspozycji na słońce może wywołać groźne reakcje skórne i nasilić powikłania udaru – ostrzega ekspert.
Nieleczony udar może prowadzić do niewydolności nerek, zaburzeń rytmu serca, a nawet udaru mózgu. – To stan zagrożenia życia – podkreśla dr Kajfasz. – Dlatego nawet pozornie niegroźne objawy przegrzania nie mogą zostać zignorowane, szczególnie latem, gdy upały stają się coraz częstsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze