Reklama

Upały zostaną z nami na zawsze. ONZ ostrzega: musimy nauczyć się z nimi żyć. Pytanie, czy jesteśmy na to gotowi?

To nie chwilowy kryzys, lecz nowa rzeczywistość. Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) bije na alarm: ekstremalne fale upałów stają się stałym elementem naszej codzienności – i musimy się do nich przystosować. Bo będą coraz częstsze, coraz dłuższe i coraz bardziej śmiercionone.

Globalne ocieplenie widoczne w ekstremalnych upałach na całym świecie

– W wyniku wywołanego przez człowieka globalnego ocieplenia ekstremalne upały stają się coraz częstsze i intensywniejsze. Musimy nauczyć się z tym żyć – powiedziała rzeczniczka WMO, podczas konferencji prasowej w Genewie.

Jej słowa padły w momencie, gdy południową Europę sparaliżowała fala niebezpiecznych upałów.

Francja mówi o bezprecedensowym zasięgu gorąca.

W Hiszpanii i na Morzu Śródziemnym padają rekordy temperatury.

Portugalscy strażacy walczą z pożarami podsycanymi przez żar lejący się z nieba.

Reklama

Upał przyszedł za wcześnie i bez litości

Owszem – lipiec to najgorętszy miesiąc na półkuli północnej. Ale, jak podkreśla rzecznika WMO, tak wczesne i tak intensywne fale upałów są zjawiskiem nietypowym. Nad Europą Zachodnią rozgościł się potężny wyż, który ściąga gorące masy powietrza prosto z Afryki Północnej i zatrzymuje je nad kontynentem. Do tego dochodzi rekordowo ciepłe Morze Śródziemne – jego temperatura sięga średnio 26,01°C.

Ale to nie tylko problem plażowiczów. W miastach upał staje się duszącą pułapką – gęsta zabudowa i brak zieleni sprawiają, że ulice nagrzewają się do ekstremalnych temperatur, nie dając cienia ani ulgi.

Reklama

WMO o upałach: "Cisi zabójcy"

WMO ostrzega: fale upałów to "cisi zabójcy". Ich ofiar nie widać w dramatycznych relacjach z miejsca katastrofy, a mimo to liczba zgonów spowodowanych wysokimi temperaturami jest wysoka – i często mocno zaniżona w oficjalnych statystykach.

– Ważne jest podkreślenie, że każdej śmierci związanej z upałem można zapobiec – mówi rzeczniczka WMO. – Mamy wiedzę i narzędzia, możemy zatem ratować życie.

A jednak klimat się zmienia szybciej, niż miasta i rządy potrafią reagować. Przestarzała infrastruktura, zabetonowane centra, brak zieleni, źródeł wody i systemowych rozwiązań dla ochrony najbardziej narażonych – to wszystko sprawia, że kolejne fale upałów będą dla wielu dosłownie zabójcze.

Reklama

W ocenie WMO nie chodzi już o zapobieganie pojedynczym epizodom, ale o zmianę sposobu życia. Trzeba zacząć traktować fale gorąca nie jako wyjątkowy kataklizm, lecz jako nowy klimat, który z nami zostanie. Na stałe.

Ale czy jesteśmy na to gotowi?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości