Z badań DeLab Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że bilans polskiego rynku leków jest szczególnie niekorzystny. Obecnie importujemy trzykrotnie więcej leków niż przeznaczamy ich na eksport. Tendencja ta może się zmienić w przypadku wejścia w życie proponowanego w Radzie UE projektu nowelizacji rozporządzenia.
Jak poinformował Dziennik Gazeta Prawna, w Brukseli
. Zmiany umożliwiłyby europejskim firmom farmaceutycznym produkcję i sprzedaż zagraniczną leków objętych ochroną w UE. Nowe rozwiązania zrównałyby szansę europejskim producentom na konkurowanie na rynku światowym z producentami spoza Unii.Jak podaje DGP, nowe rozwiązania dają szansę producentom zamienników wygenerować dodatkowo 1mld euro zysków rocznie.
25 lat okresu ochronnego nie dotyczy krajów spoza UE
Obecnie w UE, 20-letni okres chroniący patent jest uzupełniony przez unijne rozporządzenie o dodatkowe 5 lat ochrony. W dodatkowym okresie ochronnym europejscy producenci nie mają możliwości nie tylko handlu, ale także uruchomienia procesu produkcyjnego i tworzeniu zapasów na czas zakończenia okresu ochronnego.
Na dodatkowym obostrzeniu unijnym korzystają firmy z Ameryki i Azji, których dodatkowy okres ochronny nie obowiązuje. Proces produkcyjny i handlowy na rynku pozaeuropejskim jest uruchamiany już dzień po zakończeniu okresu ochrony patentowej. Ci sami producenci są także w lepszej pozycji po zakończeniu okresu dodatkowego świadczenia ochronnego w UE, kiedy firmy ze starego kontynentu potrzebują dodatkowego roku na uruchomienie linii produkcyjnej.
Nowe regulacje wyrównują szansę
Zaprezentowany pod koniec maja przez Komisję Europejską projekt noweli rozporządzenia, nie znosi co prawda świadectwa ochronnego, ale umożliwia ona producentom w trakcie dodatkowego okresu ochronnego produkcję leków i ich sprzedaż na rynki trzecie- gdzie nie obowiązuje prawo unijne.
W projekcie noweli przewiduje również, że firmy produkujące w Europie w trakcie okresu ochronnego nie były objęte zakazem przygotowania produkcji na rynek rodzimy.
Kto za, kto przeciw?
Według Dziennika Gazety Prawnej, w debacie przesądzający głos będą miały Niemcy. Berliński Rząd wciąż się waha z podjęciem decyzji poparcia noweli. Przeciwko zmianie rozporządzenia wystąpiły firmy skandynawskie, które są głównym dostawcą produktów innowacyjnych w Europie. Przeciw proponowanych zmian lobbują również firmy szwajcarskie oraz koncerny ze Stanów Zjednoczonych.
Zdecydowanie za nowymi przepisami występuje Polska, której koncerny od 2010 r. zabiegały o zmiany w obowiązującym prawie.
Prace nad projektowanymi zmianami rozpoczną się po wakacjach w Parlamencie Europejskim.
JK
źródło: DGP
Polecamy również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!