Lekarze Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu uratowali pacjenta w stanie skrajnej hipotermii (22°C) i zatrzymania krążenia, stosując zaawansowaną terapię ECMO (ECPR). To pierwszy taki zakończony sukcesem przypadek w historii placówki, który – jak podkreślają medycy – pokazuje granice współczesnej medycyny. Dzięki szybkiej interwencji i wieloetapowemu leczeniu pacjent odzyskał krążenie i obecnie nie ma widocznych ubytków neurologicznych.
Do zdarzenia doszło 14 maja, gdy pacjent w stanie ciężkiej hipotermii trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 22 stopnie Celsjusza, a dodatkowo doszło do zatrzymania krążenia.
Jak podkreślają lekarze, była to sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia wymagająca natychmiastowego działania.
Zespół medyczny zdecydował o wdrożeniu terapii ECMO (V-A ECMO) oraz procedury ECPR (Extracorporeal Cardiopulmonary Resuscitation).
W działania zaangażowane były zespoły:
Lekarze podjęli decyzję o mechanicznej stabilizacji krążenia i stopniowym ogrzewaniu organizmu pacjenta.
Po wdrożeniu terapii pacjent trafił do Kliniki Anestezjologii, Intensywnej Terapii i Leczenia Bólu. Gdy jego temperatura wzrosła do 28°C, wykonano defibrylację, która przywróciła spontaniczne krążenie. To moment całego procesu leczenia, który umożliwił dalszą stabilizację funkcji życiowych.
W drugiej dobie hospitalizacji zespół kardiochirurgów pod kierownictwem dr. hab. Mateusza Puśleckiego przeprowadził zabieg związany z usunięciem rurki tracheostomijnej. W trzeciej dobie usunięto również rurkę intubacyjną, co świadczyło o dalszej poprawie stanu chorego.
Obecnie pacjent pozostaje w tzw. „stanie logicznym” i – jak podkreślają lekarze – nie ma widocznych ubytków neurologicznych.
Szpital w Poznaniu podkreśla wyjątkowość przypadku, zaznaczając, że to sytuacja, w której medycyna pokazała, że nawet bardzo niska temperatura ciała i zatrzymanie krążenia nie muszą oznaczać końca leczenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze