Zarząd Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych złożył Prezesowi NFZ stanowisko, w którym zapowiedział wezwanie swoich członków do nieprzyjmowania propozycji NFZ finansowania świadczeń na drugie półrocze 2018 roku, a tym samym do wypowiedzenia umów. Jest to uwarunkowane tym, czy Ministerstwo Zdrowia i NFZ spełnią oczekiwania Związku zawarte w stanowisku przekazanym Prezesowi NFZ.
Czego związek oczekuje od MZ i NFZ?
- Oczekujemy odstąpienia od dezintegracji systemu, poprzez podpisywanie porozumień z kolejnymi
grupami zawodowymi, bez przeznaczania adekwatnych środków finansowych na ich realizację.
Przypominamy, że Narodowy Fundusz Zdrowia został powołany do finansowania świadczeń opieki
zdrowotnej, a nie podwyżek dla wybranych grup pracowników, chociażby próbowano kolejny raz
nazwać je świadczeniami wykonywanymi przez tą grupę - czytamy w stanowisku.
- Oczekujemy dostosowania wymagań dotyczących standardów udzielania świadczeń, w tym standardów zatrudnienia, do istniejącego, realnego zasobu pracowników, nie zaś ulegania lobby związkowym narzucającym standardy niemożliwe do spełnienia i pozostające bez pokrycia w przekazywanych naszym szpitalom środkach finansowych - piszą związkowcy.
Solidaryzm pracowników medycznych i niemedycznych
- Oczekujemy elementarnego solidaryzmu dotyczącego pracowników medycznych i niemedycznych. Nie jest dopuszczalne, aby niektóre grupy pracownicze uzyskiwały warunki pracy i płacy nieadekwatnie korzystne w stosunku do innych pracowników systemu opieki zdrowotnej - wskazano w stanowisku.
Jak podkreślili związkowcy, w szpitalach, oprócz lekarzy specjalistów zatrudnionych w ramach umowy o pracę, lekarzy rezydentów i pielęgniarek pracuje cały szereg innych pracowników, bez których działalność szpitali nie będzie możliwa do utrzymania. - To lekarze kontraktowi, których nie widzi „porozumienie z rezydentami”, to diagności laboratoryjni, rehabilitanci, farmaceuci, technicy radiologii, opiekunowie medyczni, ale też pracownicy tzw. niemedyczni – salowe, konserwatorzy, portierzy. To też administracja – pracownicy księgowości, kadr, płac, informatycy i inni pracownicy, bez których szpitale nie są w stanie funkcjonować - czytamy.
Powrót do dialogu
Związek oczekuje ponadto powrotu do dialogu, który - według niego - po ostatnich zmianach w Ministerstwie Zdrowia praktycznie zamarł. - System opieki zdrowotnej nie może żyć bez szpitali powiatowych, które obejmują opieką ponad 60 proc. populacji w kraju. System opieki zdrowotnej to nie tylko wielkie szpitale kliniczne, czy podległe Urzędom Marszałkowskim szpitale wojewódzkie. Bez stabilnej sytuacji finansowej i kadrowej szpitali powiatowych utrzymanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków będzie po prostu niemożliwe - uważają przedstawiciele szpitali powiatowych.
AK
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!