NFZ proponuje zbyt niskie kontrakty na II półrocze, by szpitale powiatowe były w stanie realizować swoje zadania - twierdzą dyrektorzy placówek z różnych regionów kraju. Na Śląsku szefowie szpitali wystąpili wspólnie do dyrektora oddziału o spotkanie w tej sprawie. Sieć szpitali nie dała im obiecywanej przez rząd stabilizacji.
W środę odbyło się nadzwyczajne posiedzenie członków Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, na którym przyjęto wspólne stanowisko w zakresie Systemu Podstawowego Szpitalnego Zabezpieczenia Świadczeń Opieki Zdrowotnej.
Placówki alarmują, że ich sytuacja finansowa się pogarsza.
- Jest to efekt planu rzeczowo-finansowego na II połowę 2018 roku przedstawionego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w którym szpitale należące do ZSP otrzymały zbyt niską wartość kontraktu na realizację swoich zadań. W konsekwencji już teraz w części szpitali poszczególne świadczenia realizowane są w ograniczonym zakresie, co w efekcie może doprowadzić do całkowitego zaprzestania ich udzielania - piszą do szefa oddziału Funduszu.
Twierdzą, że taka sytuacja wynika m.in. z niedoszacowania procedur, a tym samym braku środków finansowych na pokrycie stale rosnących kosztów w szczególności realizacji zapisów ustawowych nakładających na szpitale obowiązek podwyższania wynagrodzeń (m.in. dla rezydentów).
- To spowoduje, że otrzymywane z NFZ środki nie wystarczą na pokrycie kosztów wynagrodzeń nie mówiąc już o pozostałych kosztach, takich jak leki, zakup i serwis sprzętu itp. Jeśli sytuacja w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie jesienią może dojść do zawieszenia pracy oddziałów, a tym samym braku zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych mieszkańców naszego regionu - ostrzega organizacja.
W związku z tym Związek zwrócił się do śląskiego oddziału NFZ z żądaniem pilnego spotkania w tej sprawie.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!