Pod koniec maja wchodzi w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zdejmuje z samorządów obowiązek pokrywania długów podległych im szpitali. Rząd nie przygotował nowych przepisów, w związku z czym długi szpitali mogą rosnąć.
Maj może przynieść nowe rozgrywki na arenie zarządzania szpitalami. Otóż 29 maja 2021 r. tracą moc przepisy ustawy o działalności leczniczej, zgodnie z którymi samorząd miał obowiązek pokrywać straty finansowe podległych mu podmiotów leczniczego. Tak zadecydował Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 4/17 z listopada 2019. Dał jednocześnie rządowi 18 miesięcy na dostosowanie przepisów do nowej rzeczywistości prawnej, która nastąpi wraz z końcem maja.
Ministerstwo Zdrowia miało zatem półtora roku aby przygotować nowe przepisy, ale nie zrobiło nic w tej kwestii. Owszem, kierownictwo resortu zapowiada od prawie roku, że stworzy przepisy reformujące szpitale i dostosowujące ich funkcjonowanie do nowej rzeczywistości prawnej, ale na razie żaden projekt ustawy nie ujrzał światła dziennego.
Długi będą się rolować
Chodzi art.59 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej, który zobowiązywał samorząd do pokrywania długów samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SPZOZ), których jest organem tworzącym
-Nie ma nowych przepisów. Powiaty i województwa już nie będą musiały pokrywać długów szpitali. Te będą rosły. Placówki medyczne zapewne zadłużą się jeszcze bardziej w instytucjach bankowych. A na dodatek samorządy mogą mieć roszczenia do Skarbu Państwa o zwrot pieniędzy, które lata temu wydały na pokrycie długów szpitali- wskazuje Bernardeta Skóbel, radca prawny Związku Powiatów Polskich.
Jedyne do czego ograniczył się rząd na razie na piśmie to wskazanie kierunku zmian w szpitalnictwie w Krajowym Planie Odbudowy (KPO), który zatwierdzać będzie teraz Komisja Europejska.
-Zapowiedzieliśmy na ostatniej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, że nie poprzemy zmian w KPO dotyczących szpitali bo nikt ich z nami nie konsultował. Tak samo jak nie zgodzimy się na przejmowanie placówek medycznych przez wojewodów- zapowiada Bernardeta Skóbel.
Komisarze w szpitalach zablokują samorząd
Przypomnijmy, że z informacji, które pojawiły się przez zaprezentowaniem KPO, wynika że Ministerstwo Zdrowia planowało dotychczas trzy warianty centralizacji: przekazanie całości szpitali pod nadzór MZ, model mieszany (szpitale pod nadzorem marszałków województw) i połączony z restrukturyzacją długu.
Ostatnie wypowiedzi ministra zdrowia wskazują, że resort po analizie koncepcji reform, skłania się ku opcji częściowego nadzoru nad szpitalami powiatowymi. Placówki dalej pozostałyby w zarządzaniu samorządów, ale rząd mógłby wprowadzić do nich w każdej chwili komisarzy do objęcia kontroli nad placówkami.
O przejściu pod nadzór centralny ma decydować ma kilka parametrów, m.in. wynik finansowy, jakość leczenia (np. przeżywalność po zabiegach, powroty do szpitala) czy ocena pacjentów.
Niemniej jednak, to ostatnie rozwiązanie też budzi wątpliwości.
-Wprowadzenie komisarza do szpitala samorządowego, to jest też de facto ubezwłasnowolnienie samorządu. Bo powiat byłby wówczas w świetle przepisów prawa właścicielem szpitala, ale nie mógłbymieć na niego żadnego wpływu ze względu na urzędującego w nim komisarza. To dziś proponuje minister zdrowia samorządom. Powinien zaś zająć się na początku podległymi mi instytutami, gdyż tam jest generowane najwyższe zadłużenie-wskazuje Sebastian Sikorski, adwokat i specjalista od prawa medycznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!