Reklama

"Jak wy spojrzycie medykom w oczy?" PIS przeciw ustawie zwiększającej kary za ataki na medyków

​​​​​​​Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego, która znacząco podnosi kary za przemoc wobec medyków, ratowników i osób interweniujących w obronie innych. Za napaść na lekarza, ratownika czy obywatela ratującego życie grozić będzie nawet pięć lat więzienia. Przeciwko zmianom głosowali posłowie PiS.

Ataki na medyków z większą karą

Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości ma wzmocnić ochronę prawną osób, które każdego dnia podejmują ryzyko, by ratować życie innych – od ratowników medycznych i lekarzy po zwykłych obywateli reagujących w sytuacjach zagrożenia.

Zgodnie z przyjętymi przepisami, za atak na medyka, funkcjonariusza publicznego lub obywatela niosącego pomoc będzie grozić kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Dotychczas maksymalna kara za takie czyny wynosiła trzy lata, a w przypadku interweniującego obywatela – zaledwie dwa.

Reklama

Głosowanie w Sejmie i polityczne napięcia w sprawie ataków na medyków

Za przyjęciem ustawy głosowało 264 posłów, przeciw było 168, a trzech wstrzymało się od głosu. Przed głosowaniem poseł Łukasz Schreiber zapowiedział, że klub PiS zagłosuje przeciw wszystkim projektom Ministerstwa Sprawiedliwości w ramach sprzeciwu wobec ministra Waldemara Żurka, którego oskarżył o „deptanie konstytucji”.

Mimo to pięcioro posłów PiS – Anna Gembicka, Anna Kwiecień, Jerzy Materna, Dariusz Piontkowski i Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – zagłosowało za ustawą. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha ostro skrytykował sprzeciw opozycji, pytając z sejmowej mównicy:

Reklama

- Czy wy nie macie jakiejś granicy przyzwoitości w tych waszych politycznych awanturach? Jak wy dzisiaj spojrzycie medykom w oczy?

Surowsze kary za agresję i zniewagi

Nowelizacja obejmuje także walkę z agresją słowną wobec osób interweniujących. Od teraz znieważenie ratownika, lekarza, policjanta czy obywatela ratującego innych będzie ścigane z urzędu, a nie tylko na wniosek pokrzywdzonego.

Za agresywne zachowanie w miejscu publicznym, takim jak szpital, urząd czy szkoła, grozić będzie areszt, ograniczenie wolności lub grzywna od 1000 do 5000 zł. To znaczne zaostrzenie w stosunku do dotychczasowych mandatów (100–500 zł).

Reklama

Obowiązkowe zatrzymanie agresora

Nowe przepisy nakładają też na policję obowiązek zatrzymania sprawcy przyłapanego na gorącym uczynku napaści na funkcjonariusza lub osobę ratującą innych.

Na wniosek pokrzywdzonego sąd będzie musiał opublikować wyrok (np. na stronie internetowej) wobec skazanego – co ma działać zarówno odstraszająco, jak i symbolicznie przywracać sprawiedliwość publicznie.

Co dalej z ustawą?

Przyjęta przez Sejm nowelizacja trafi teraz do Senatu, który zdecyduje o jej dalszym losie. Jeśli izba wyższa nie wniesie poprawek, przepisy wejdą w życie po podpisaniu przez prezydenta.

Reklama

Nowe prawo ma być wyraźnym sygnałem, że państwo stoi po stronie tych, którzy niosą pomoc i chronią życie innych – niezależnie od politycznych sporów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/11/2025 10:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości