Kobiety mogą poczuć się wreszcie bezpieczniejsze, gdyż zespół portugalsko-hiszpańskich naukowców wynalazł właśnie „magiczną” bransoletkę, która wyeliminuje ryzyko, że padniemy ofiarą przestępstwa na tle seksualnym, do którego może dojść, jeżeli ktoś wrzuci ofierze GHB lub inną substancję obezwładniającą. Dziewczyny będą bezpieczniejsze, rodzice nieletnich spokojniejsi, a organizatorzy imprez, policja, prokuratura i sądy zostaną odciążone, gdyż liczba gwałtów może znacząco spaść. A wszystko to śmiesznym kosztem, stąd warto zastanowić się, czy nie powinno to być finansowane ze środków publicznych lub organizatorów imprez, czy jednak obciążyć nim ewentualne ofiary i ich bliskich.
Mamy wakacje. Wiele osób jest rozochoconych piękną pogodą, przepyszną gastronomią, uciechom rozrywkowym do białego rana i wyśmienitym towarzystwem. Z tym wyśmienitym towarzystwem to może być jednak różnie, zwłaszcza, gdy nasze relacje z nim są na etapie początkowym, bo spontanicznie kogoś akurat poznaliśmy.
Wówczas podczas imprezy plenerowej, zabawy na plaży, koncertu, spotkania w klubie czy w innym miejscu, w którym ludzie poddają się szampańskiemu nastrojowi, można spotkać na nasze nieszczęście ludzi nie mających dobrych zamiarów wobec nas. Zamiast radości z poznania nowego człowieka czasami kończy się to smutnym finałem, który może prowadzić do stygmatyzacji na całe życie.
Bolesną ceną za beztroskę są czasami przestępstwa na tle seksualnym, których ofiarami z reguły padają kobiety. Najczęściej chodzi o gwałty. Do wielu takich dramatycznych przypadków dochodzi w sytuacji, gdy sprawca, wykorzystując nieświadomość poszkodowanej, wrzuca do jej napoju wyskokowego lub bezprocentowego GHB, zwaną popularnie „tabletką gwałtu”.
To substancja bardzo zdradliwa, ponieważ nie ma ona zapachu, jest bezbarwna i szybko metabolizuje się w naszym organizmie. Dlatego nazajutrz, nawet gdy zdecydujemy się ścigać prawnie złoczyńcę, to może być już za późno, gdyż substancja zostanie wypłukana z ciała w dużej mierze, a nie każdy ma wiedzę na temat technik sprawdzania obecności GHB w organizmie.
Zawsze lepsza jest profilaktyka niż następcze radzenie sobie z minimalizacją skutków niepożądanych zdarzeń. Na szczęście dla pań i innych poszkodowanych jest na to rada. Zespół portugalsko-hiszpańskich naukowców wynalazł właśnie bransoletkę wykrywającą GHB i inne związki chemiczne, które obezwładniają ciało.
W ciągu kilku sekund jesteśmy w stanie ocenić, czy przykładowo podczas naszej nieobecności przy stoliku przeznaczonej na wizytę w toalecie, nikt nam nie dorzucił GHB lub innego „syfu” do napoju. Wystarczy dotknąć słomką zwilżoną w napoju bransoletkę, aby przekonać się, czy wszystko jest w porządku. Zielony kolor, na jaki zabarwi się opaska, powinien stanowić sygnał alarmowy, że pod żadnym pozorem nie należy kontynuować konsumpcji.
Może czas, aby organizatorzy różnych imprez zadbali o to, aby zapewnić najwyższy standard bezpieczeństwa uczestnikom imprez? To nie jest taki duży wydatek, gdyż wystarczy ledwie parę złotych, aby kobiety poczuły się dużo bezpieczniej. To nie jest przecież koszt połowy jednego drinka w przeciętnym klubie.
A nawet, gdyby organizatorzy byli oporni w tej sprawie, to każdy rozsądny rodzic kilkunastoletniej dziewczyny może na własny koszt wyposażyć dziecko w „magiczną” bransoletkę. Będzie dzięki temu spokojniejszy, bo sam jej widok powinien odstraszyć od naszej córki potencjalnych złoczyńców.
Jak dokładnie sprawy się mają, opowiedział Marcinowi Kuchciakowi Carlos Lodeiro Y Espiño, stojący na czele grupy badaczy z Półwyspu Iberyjskiego, dzięki którym kobiety dostały odpowiednie oręże, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo.
Carlos Lodeiro Y Espiño, profesor na Wydziale Chemii i główny badacz w jednostce badawczej LAQV-REQUIMTE w portugalskiej uczelni wyższej A Faculdade de Ciências e Tecnologia da Universidade NOVA de Lisboa (NOVA FCT), specjalnie dla czytelników politykazdrowotna.com.
Marcin Kuchciak: Na początek przyjmij gratulacje z powodu wynalezienia papierowej opaski, która służy detekcji GHB (płynne ecstasy) i innych substancji - pochodzenia roślinnego, których spożycie może doprowadzić do problemów m. in. z utratą świadomości dla osób odurzonych. Te związki chemiczne określa się czasami po angielsku jako "drug facilitated sexual assaults" (DFSA), czyli substancje obezwładniające obecne w napaściach seksualnych z wykorzystaniem narkotyków.
Wiele osób sądzi, że proces badawczy przypomina wyciągnięcie królika z cylindra. Tak jednak nie jest przecież. Badania to procesy, które wymagają wiele poświęcenia i dbałości o szczegóły.
Smutne jest moim zdaniem to, że w świecie zdominowanym w pewnej mierze przez celebrytów, którzy nie przyczyniają się do rozwoju cywilizacyjnego ludzkości, a jednocześnie uważają, że mają kompetencje do wypowiadania się na wszelkie tematy, ginie, w tym tłumie powierzchownych i niejednokrotnie nieprawdziwych informacji, głos naukowców.
Opowiedz nam proszę, jak wyglądał proces wynalazczy w przypadku bransoletki? Ile on trwał? Jakie wydatki inwestycyjne na to poszły? Kto sfinansował badania? Na jakie największe wyzwania w trakcie procesu natrafił kierowany przez Ciebie zespół portugalsko-hiszpańskich badaczy?
Carlos Lodeiro Espiño: Bardzo dziękuję za możliwość zaprezentowania naszych odkryć w Polsce. Masz rację, wiele osób uważa, że naukowcy ciągle wyciągają królika z cylindra, ale to dalekie od rzeczywistości.
Przez ostatnie 20 lat nasza grupa w FCT UNL w Caparica zajmowała się rozwojem czujników optycznych do wykrywania zanieczyszczeń, farmaceutyków, metali i innych analitów metodami kolorymetrycznymi i fluorymetrycznymi.
ReklamaTe fundamentalne i podstawowe badania położyły podwaliny pod owocną współpracę z naszymi kolegami z Uniwersytetu w Walencji w Hiszpanii. Jest to wyraźny przykład tego, jak badania fundamentalne przekładają się na innowacje i społeczne zastosowania. Bransoletka stanowi produkt końcowy naszych wspólnych wysiłków.
W 2023 roku gościliśmy dr. Jordiego Hernándeza z Walencji na wizycie badawczej w naszych laboratoriach – BIOSCOPE-PROTEOMASS w LAQV-REQUIMTE, NOVA FCT w Portugalii. Przywiózł on ze sobą konkretne wyzwanie: jak ustabilizować w stanie stałym kilka czujników optycznych do wykrywania narkotyków, wcześniej opracowanych i zbadanych w roztworze przez ich zespół w Hiszpanii.
ReklamaOpierając się na naszym wcześniejszym doświadczeniu z nanocząstkami, polimerami i stałymi nośnikami na bazie celulozy, spędziliśmy cztery miesiące na badaniu i rozwijaniu zastosowań w tej dziedzinie.
W 2024 roku nasi hiszpańscy koledzy – prof. Margarita Parra, prof. Pablo Gaviña, prof. Salvador Gil i ich zespół założyli nowy startup Optical Sens, aby dalej rozwijać i komercjalizować bransoletkę. Aktualnie badamy dystrybucję w Portugalii za pośrednictwem startupu NanoArts, we współpracy z firmą dystrybuującą chemikalia LaborSpirit.
Reklama
M.K.: Jaki jest mechanizm działania wynalezionej przez was opaski? Jakie niedozwolone substancje ona wykrywa?
C.L.E.: Bransoletka to produkt finalny, który powstał po tym, jak nasi koledzy z Walencji zbadali i przetestowali kilka innych pomysłów. Zawiera dwa czujniki: jeden specjalnie zaprojektowany do wykrywania GHB (kwasu gamma-hydroksymasłowego), a drugi do wykrywania pochodnych amin, takich jak skopolamina (znana również jako burundanga), katynony i inne pokrewne aminy.
M.K.: Projekt, opracowany we współpracy z Uniwersytetem w Walencji i firmą Celentis, zaowocował już wspólnym patentem i dwiema publikacjami naukowymi. Wasze innowacyjne urządzenie jest obecnie komercjalizowane w Hiszpanii. Kolejnym krokiem jest jego wprowadzenie na rynek portugalski. Jak idzie sprzedaż w Hiszpanii? Jak wyglądają kolejne kroki w zakresie komercjalizacji w innych państwach? Kiedy możemy się spodziewać, że dotrze ono do Polski?
C.L.E.: Naszym zamiarem jest zaoferowanie bransoletki organizacjom publicznym, instytucjom państwowym oraz dużym organizatorom koncertów, letnich festiwali i firmom produkującym napoje alkoholowe, których celem jest promowanie bezpiecznego otoczenia. Bransoletka może być oferowana konsumentom jako dodatek zwiększający bezpieczeństwo. Produkt został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o młodych ludziach – zarówno kobietach, jak i mężczyznach – którzy chcą cieszyć się życiem nocnym w bezpiecznym otoczeniu.
Komercjalizacja Celentis w Hiszpanii przebiega pomyślnie i spodziewamy się jego wprowadzenia na rynek portugalski we wrześniu tego roku. Produkt jest również dostępny w sprzedaży w całej Europie. Zainteresowane strony mogą skontaktować się bezpośrednio z firmą Optical Sens lub z NanoArts i LaborSpirit w Portugalii w celu uzyskania wyceny. Cena zależy od ilości zamówionych bransoletek. LaborSpirit zajmuje się również eksportem i wysyłką bransoletek na terenie Europy.
M.K.: Na politykazdrowotna.com często piszemy o nowych odkryciach w zakresie leków czy urządzeń medycznych. W wielu przypadkach wymaga to zgód różnych regulatorów rynku biofarmaceutycznego (np. amerykańskiej FDA czy europejskiej EMA). Czy wynaleziona przez Twój zespół opaska do detekcji GHB i innych szkodliwych substancji też wymaga jakiejś specjalnej ścieżki dopuszczenia do obrotu konsumenckiego?
C.L.E.: To ważne pytanie. Bransoletka to osobista tarcza ochronna zaprojektowana w celu ochrony przed potencjalnymi atakami chemicznymi. Ponieważ nie jest lekiem ani produktem biofarmaceutycznym, nie wymaga zatwierdzenia regulacyjnego w tej kategorii.
Na przykład w regionie Walencji w południowej Hiszpanii liczba potencjalnych przypadków na festiwalach została zredukowana niemal do zera, dzięki samemu używaniu opaski w miejscach publicznych.
Jednak obecnie pracujemy już nad urządzeniem drugiej generacji, którego celem jest uzyskanie formalnego uznania ze strony organów kryminalistycznych w całej Europie. Naszym celem jest złożenie w najbliższym czasie wniosku o dofinansowanie europejskiego projektu, który zakłada współpracę z różnymi departamentami sprawiedliwości na Starym Kontynencie, różnymi grupami badawczymi, organami ścigania i instytucjami rządowymi, w celu przyspieszenia rozwoju i walidacji tego urządzenia nowej generacji.
M.K.: Obiecujące w Waszej opasce jest to, że można jej wielokrotnie używać. Przykładowo nadchodzi weekend. Dziewczyna chce się bawić w klubach rozrywkowych wieczorem w piątek, sobotę i niedzielę. Opaska działa przez okres 5 dni od pierwszego testu, no chyba, że dostaniemy pozytywny wynik (zabarwi się ona na zielono), to wówczas trzeba założyć nowe urządzenie detekcyjne.
C.L.E.: Jak wspomniałeś, opaska może być używana przez pięć dni z różnymi napojami, zarówno alkoholowymi, jak i bezalkoholowymi. Pozostaje skuteczna do momentu wykrycia pozytywnego wyniku – oznaczonego zielonym kolorem w przypadku GHB lub czerwono-pomarańczowym w przypadku amin. W takim przypadku zalecamy kontakt z lokalnymi władzami w celu zgłoszenia incydentu i wymiany opaski na nową.
MK: Rozmawiałem ostatnio z amerykańskimi prawnikami, którzy pracują w jednej z bardziej szanowanych kancelarii prawnych w USA. Pozwól, że przedstawię Ci ich perspektywę, a może być ona ciekawa, zważywszy, że to oni bronią w sądach osób podejrzanych o przestępstwa DFSA. Dyskutowaliśmy o skuteczności różnych technik detekcyjnych, ale tylko w odniesieniu do GHB.
Dyskusja była tak intensywna, że w pewnym momencie zrobiliśmy symulację procesu sądowego, gdzie oni bronili trzech podejrzanych o DFSA, a ja wcieliłem się w rolę sędziego. Case dotyczył 15-latki, która została zgwałcona zbiorowo po nieświadomej konsumpcji napoju bezalkoholowego, do którego ktoś dorzucił GHB podczas jej wizyty w toalecie.
Zgadnij proszę, jakie było pierwsze pytanie obrońców podejrzanych?
C.L.E.: Jakie? To niesamowite, bo problem nie leżał w 15-latce, to ona była ofiarą, a nie podejrzanym o napaść!
M.K.: Adwokat chciał wykluczyć najpierw stosowanie GHB na zasadzie dobrowolnego użytku przez poszkodowaną. Dlatego zapytał 15-latkę, czy używa Xyremu. Xyrem, czyli hydroksymaślan sodu, bywa używany w terapii narkolepsji, nadużywania alkoholu lub zespołach odstawienia.
C.L.E.: Niewiarygodne.
M.K.: Później prawnicy dalej próbowali wyjaśniać sprawę na korzyść podejrzanych. Mianowicie zapytali dziewczynkę, czy ostatnio nie miała dostępu do gammabutyrolaktonu (GBL), który jest identyczny z GHB, ale może służyć też poza celami oszałamiającymi do usuwania plam, rdzy, i kleju superglue. Poszkodowana zaprzeczyła, że miała dostęp do GBL. Później doszło do oceny materiału dowodowego, bo podejrzani nie przyznali się do winy.
C.L.E.: Wiesz, czasami prawnicy (nie wszyscy) są zaślepieni pieniądzmi. Tak, GBL jest chemicznym prekursorem GHB. Pracujemy również w tym kierunku, aby poszerzyć zakres zastosowań naszych przyszłych urządzeń.
MK: Problemem, z którym boryka się wymiar sprawiedliwości, śledczy i pracownicy służby zdrowia, jest to, że GHB szybko metabolizuje się z okresem półtrwania wynoszącym tylko 30-60 minut. Organizm pozbywa się w ciągu 60 minut połowy przyjętej dawki, a resztę eliminuje w ciągu 2-5 godzin.
Istnieje wiele metod wykrywania obecności GHB w ludzkim organizmie: badanie moczu (GHB wykrywa się w ciągu do 12 godzin po spożyciu), badanie krwi (detekcja możliwa w ciągu do 72 godzin), badanie śliny (wykrywalne GHB w ciągu do 6 godzin) i bodaj najbardziej wiarygodne badanie włosów (czas na wykrycie GHB do 90 dni). Mamy jeszcze test paznokci, ale zdaniem moich prawników amerykańskich na rynku nie ma wiarygodnego testu, który nadawałby się do postępowania sądowego.
Naukowcy z Bristolu donosili ostatnio o możliwości stosowania kolorometrii, wykorzystując smartfony – link: https://www.uwe.ac.uk/news/researchers-develop-new-method-to-detect-date-rape-drug-in-drinks
No i mamy odkrycie w postaci Waszej opaski papierowej. Jakie przewagi konkurencyjne ma technologia wymyślona przez Was w stosunku do innych metod detekcji?
C.L.E.: Nasze urządzenie jest również w stanie wykryć obecność GHB w ślinie. W tym kontekście opracowaliśmy czujnik oparty na nanocząsteczkach na bazie krzemionki, który może natychmiast zidentyfikować GHB w próbkach śliny.
Jakie korzyści zauważyłem? System jest przenośny, ekonomiczny i wielokrotnego użytku, do pięciu dni lub do uzyskania pozytywnego wyniku. Dzięki temu produkt jest bardzo konkurencyjny cenowo i można go szybko wykryć w ciągu kilku sekund od spożycia.
MK: Zastanawiam się jeszcze nad kwestią respektowania przez sąd wyników badania z Waszej bransoletki. Co należy uczynić, żeby sądy uznawały odczyty z opaski jako pełnoprawny materiał dowodowy w DFSA? Czy prowadzisz jakieś rozmowy na ten temat z władzami w Portugalii lub Hiszpanii? Chodzi mi o policję i wymiar sprawiedliwości. Czego one dotyczą?
C.L.E.: Opaska nie jest obecnie uznawana w sądzie za dowód. Przede wszystkim służy ona jako środek odstraszający, mający zniechęcać do potencjalnych napaści, zwłaszcza na tle seksualnym.
Jednak, kierując się wskazówkami ekspertów prawnych i politycznych, wkrótce rozpoczniemy prace nad drugim, przenośnym urządzeniem, które będzie dopuszczalne w sądzie i oficjalnie uznawane przez organy prawne i prawników.
MK: Wszedłem na stronę www Nan@rts, który dystrybuuje komercyjnie wynalezione przez Was opaski. Są one w trzech rozmiarach – 19 x 250 mm, 22 x 250 mm i 25 x 250 mm. Można je dostosować do potrzeb klienta, umieszczając na nich informacje związane z wydarzeniem rozrywkowym, takie jak kody QR z instrukcjami lub technologię NFC do zakupów na koncertach i festiwalach. Posiadają one także wolne obszary, na których można umieścić logo sponsorów lub reklamy. Podczas wizyty na stronie www znalazłem prezentację produktu – link: https://www.nanoarts.org/wp-content/uploads/2025/07/Sensor%20Drogas%20NOVA%20FCT-%20BIOSCOPE%20UV.pdf, z której wynika, że 3 na 10 kobiet w UE doświadczyło napaści na tle seksualnym. 1/3 tych przypadków dotyczyła podania substancji chemicznych.
Nie znalazłem natomiast na stronie www informacji o cenie opaski? I czy możliwa jest dostawa online z Portugalii dla polskich klientów?
C.L.E.: Naszym zamiarem jest, aby koszty były pokrywane przez organizacje, instytucje lokalne lub samorządy, a nie przez klientów indywidualnych. Chodzi o to, aby organizatorzy dbali o bezpieczeństwo musicali, koncertów, letnich festiwali i lokalnych imprez nocnych. I promowali to poprzez stworzenie znaku towarowego „bezpieczny festiwal”, „bezpieczniejsza gmina” itp.
Otrzymaliśmy wiele e-maili od osób zainteresowanych produktem, który mógłby być używany przez ich córki i siostry podczas nocnych eskapad. I zrozumieliśmy tę potrzebę.
W Portugalii planujemy oferować również małe opakowania zawierające od 3, 5 do 10 bransoletek dla konsumentów. Cena zależy od wielkości zamówienia. Im większa liczba bransoletek, tym niższy koszt. Co więcej, cena będzie się różnić w zależności od liczby czujników w opasce – albo pojedynczego czujnika w przypadku GBL, albo obu czujników w przypadku GBL i amin.
Wersja o największej ochronie z dwoma czujnikami będzie kosztować od około 3 do 5 euro za opaskę (dla indywidualnych klientów). Cena za opakowanie waha się od 15 do 50 euro. Biorąc pod uwagę, że każda bransoletka może być używana do pięciu dni, koszt spada do mniej niż 1 euro dziennie. Jednak przy większych zakupach koszt może zostać znacznie obniżony.
M.K.: Dziękuję za rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze