Po piku sprzedaży, tuż po wybuchu wojny, popyt wrócił niemal do stanów sprzed agresji Rosji. Zwiększone sprzedaże to niemal na pewno wynik działań pomocowych. - wylicza PEX PharmaSequence. Podobną ocenę sytuacji ma Ministerstwo Zdrowia.
Jak mówił w środę Łukasz Szmulski, Dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia, resort widzi piki, jeśli mówimy o zwiększonym zakupie produktów leczniczych, głównie OTC, przeciwzapalnych. To wynikało zapewne ze zbiórek i ruchu społecznego, ale nie był to taki pik jak na początku pandemii. - wyjaśniał.
- Wystosowaliśmy apel, aby zaprzestać takich działań, bo jesteśmy w kontakcie ze stroną ukraińską i wiemy, które leki są ze stanami magazynowymi na kilka tygodni, a nawet miesięcy. Rozumiemy otwartość serc, ale strona ukraińska wyraźnie zakomunikowała, że łańcuch dystrybucji, o którym my możemy myśleć tutaj w Polsce, nie istnieje. Tam istnieje poważny problem z transportem. My jesteśmy umówieni, że nie będziemy w to ingerowali. Pozostawiamy to stronie ukraińskiej. - zaznaczał Łukasz Szmulski, Dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia.
Dyrektor Szmulski dodał także, że resort nie będzie kupował leków refundowanych w innych procedurach niż refundacyjna. Resort jest w stałym kontakcie z producentami leków i może na bieżąco reagować - dodał.
PEX PharmaSequence rozpoczęła system dziennego monitorowania kluczowych parametrów rynkowych, które obrazują zmiany na rynku spowodowane falą Uchodźców. Jest dużo obaw o dostępność produktów farmaceutycznych.
- Magazyny apteczne utrzymują się na normalnych, ale dość wysokich stanach. Możemy się spodziewać wzrostu sprzedaży wtedy, gdy uchodźcy zaczną, nie tylko doraźnie, korzystać z naszej służby zdrowia. Zapewne ten proces nie będzie gwałtowny – jest przecież „limitowany” dostępnością profesjonalistów medycznych. - ocenia dr Jarosław Frąckowiak, prezesa PEX PharmaSequence.

Wedłu PEXPharm szacunkowa struktura demograficzna grup uchodźców może skłaniać do wniosku, że najszybciej pomocy w kontynuacji (ale pewnie też diagnozie) leczenia będą potrzebować osoby starsze.
- Osoby starsze też najczęściej padały ofiarą Covid, istnieje zatem prawdopodobieństwo, że jeżeli exodus uchodźczy nie przybierze wielomilionowej skali to leków powinno wystarczyć. Ten optymizm nie do końca opieram na przewidywaniach i nadziejach, jednak rozum podpowiada, że lepiej szykować się na mniej optymistyczne scenariusze. Dane są zbierane w trybie ciągłym. - dodaje ocenia dr Jarosław Frąckowiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!