Kaszel, świszczący oddech, krwioplucie lub ból w klatce piersiowej – to niektóre objawy, które charakteryzują ostra niewydolność oddechowa. Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) chce sprawdzić czy stan ten może mieć bezpośredni związek z wdychaniem substancji zawartych w liquidach do e-papierosów.
W Stanach Zjednoczonych eksperci coraz głośniej alarmują o związku „wapowania” z niezidentyfikowaną chorobą płuc. W ubiegłym roku śmierć użytkowników e-papierosów w wyniku nieznanej choroby płuc poniosło ponad 50 osób. Jednocześnie amerykańskie media informują o ponad tysiącach przypadków zachorowań w roku ubiegłym.
GIS trzyma rękę na pulsie
Od pierwszych zagranicznych sygnałów o potencjalnej szkodliwości papierosów elektronicznych Główny Inspektorat Sanitarny czynnie zaangażował się w prowadzenie kampanii informacyjnych ukierunkowanych w szczególności do dzieci i młodzieży oraz ich opiekunów.
Jednym z działań, wspólnie skoordynowanych z Ministerstwem Edukacji Narodowej było wysłanie informacji o szkodliwości i ryzyku uzależnienia od nikotyny korzystających z e-papierosów uczniów do ich opiekunów. List sygnowany podpisem Jarosława Pinkasa trafił do rodziców i opiekunów dzieci przez elektroniczne dzienniczki.
Teraz GIS rozpoczyna kolejną ponad instytucjonalną współpracę. Z inicjatywy konsultanta krajowego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, prof. dra hab. n. med. Radosława Owczuka, Inspektorat zwrócił się z prośbą do szpitali o zgłaszanie wszystkich podejrzeń uszkodzeń płuc, które mogą mieć związek z „wapowaniem”.
- Główny Inspektor Sanitarny apeluje do szpitali, by zgłaszali do inspekcji sanitarnej na poziomie powiatowym, wszystkie przypadki pacjentów używających e-papierosów, u których wykryto objawy uszkodzeń płuc – mówi dla Polityki Zdrowotnej Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS.
Od początku roku dwie osoby palące e-papierosy z niewydolnością płuc
- Inicjatywa ruszyła wraz z początkiem roku. Do tej pory do GIS wpłynęły dwa zgłoszenia dotyczące hospitalizacji pacjentów z uszkodzeniem płuc, które mogą mieć związek z paleniem e-papierosów – mówi Jan Bondar.
Dodaje, że gdy pojawi się więcej takich zgłoszeń to GIS zainicjuje poszerzone badania nad przypadkami, w celu weryfikacji czy mają one bezpośredni związek z chemikaliami dodawanymi do e-papierosowych wkładów.
- Upewnimy się, że deklaracje producentów są zgodne ze stanem faktycznym i będziemy dalej szukać przyczyn oraz źródła zachorowań – mówił Jan Bondar.
JK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!