Nowe badania pokazują, że ślina i osocze krwi mogą skutecznie odzwierciedlać profil molekularny raka głowy i szyi, eliminując potrzebę biopsji. Zespół z Griffith University pod kierownictwem prof. Chamindie Punyadeery wykazał, że ponad 60% białek w pęcherzykach EV z tych płynów pokrywa się z tymi obecnymi w tkance nowotworowej. Odkrycie to otwiera drogę do nieinwazyjnego monitorowania raka głowy i szyi oraz nowych biomarkerów wykorzystywanych w codziennej diagnostyce.
Badanie opublikowane w czasopiśmie VIEW pokazuje, że próbki śliny i osocza mogą zastąpić tradycyjną biopsję u pacjentów z rakiem głowy i szyi, którego rocznie diagnozuje się około 900 tysięcy przypadków. Naukowcy z Griffith University analizowali małe pęcherzyki zewnątrzkomórkowe (small EVs) i sprawdzali, czy ich skład białkowy odpowiada temu, co znajduje się w pęcherzykach pochodzących bezpośrednio z guza.
Zespół pod kierownictwem prof. Chamindie Punyadeery odkrył silny związek między białkami znajdującymi się w pęcherzykach EV z guza a tymi izolowanymi ze śliny i osocza. Jak podkreśliła badaczka, „ponad 60% zidentyfikowanych białek było wspólnych”, co potwierdza, że biofluida mogą odzwierciedlać stan nowotworu. Dodatkowo obecność białek kluczowych dla progresji raka, modulacji odporności i przebudowy macierzy pozakomórkowej wskazuje na ich duży potencjał diagnostyczny.
Pierwszy autor pracy, Abolfazl Jangholi, zwraca uwagę, że wyniki mogą „zmienić sposób, w jaki wykrywamy i monitorujemy raka głowy i szyi”, umożliwiając wcześniejszą diagnozę oraz łatwe śledzenie pacjenta w czasie. Dzięki panelom biomarkerów opartym na EV można byłoby monitorować rozwój choroby bez konieczności pobierania bolesnej próbki z guza. Jak zaznacza, dla pacjentów oznacza to „nieinwazyjną alternatywę dla biopsji tkanek w diagnostyce i monitorowaniu raka”.
Wyniki badań spotkały się z uznaniem kierownictwa instytutu. Prof. Paul Clarke, dyrektor Institute for Biomedicine and Glycomics, podkreślił, że jest „zachwycony wynikami badania”, które jego zdaniem mają potencjał realnie uratować życie pacjentów. Badacze liczą, że rozwinięcie testów opartych na EV pozwoli lekarzom na dokładniejszą ocenę progresji choroby i dobór terapii idealnie dopasowanej do potrzeb chorego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze